Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
500+ po reformie trafia do mniejszej liczby dzieci. To efekt uszczelnienia systemu i wzrostu dochodów Polaków

500+ po reformie trafia do mniejszej liczby dzieci. To efekt uszczelnienia systemu i wzrostu dochodów Polaków

Mateusz Morawiecki i Elżbieta Rafalska Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Mateusz Morawiecki i Elżbieta Rafalska

Aż o 12 proc. zmalała liczba beneficjentów 500+ w największych miastach w Polsce po wprowadzeniu zmian w sztandarowym programie PiS. Mniej pieniędzy idzie na pierwsze lub jedyne dzieci w rodzinach, ale to nie tylko efekt uszczelnienia systemu. Budżet może zaoszczędzić na programie w 2018 roku nawet 2,2 mld zł.

Z informacji, jakie "Dziennik Gazeta Prawna" uzyskał od władz Olsztyna, Poznania, Krakowa, Białegostoku, Gdańska, Łodzi, Warszawy, Katowic, Lublina, Torunia, Gorzowa Wielkopolskiego i Warszawy wynika, że liczba świadczeń spadła średnio o 12 proc., a kwota wypłat - o 6 mln zł.

Taki efekt dało zestawienie danych listopada i września, czyli ostatniego miesiąca, w którym obowiązywały stare zasady programu Rodzina 500+.

Wideo: Wiceminister rodziny i pracy odpowiada na krytykę zmian w programie 500+

 

 

Najważniejszy jest olbrzymi, aż 18-procentowy spadek wypłat świadczenia na pierwsze lub jedynie dzieci w rodzinach. Jednym z powodów jest wprowadzone od października uszczelnienie systemu, które między innymi utrudniło pobieranie pieniędzy na pierwsze dziecko przez samotnych rodziców.

Resort Elżbiety Rafalskiej wprowadził obowiązek posiadania zasądzonych alimentów od byłego partnera. W ten sposób chciano wyeliminować przypadki, gdy żyjący w nieformalnych związkach rodzice deklarowali samotne wychowywanie dzieci.

Z drugiej strony, nowe przepisy uderzyły w tych rodziców, którzy po rozstaniu nie poszli do sądu, lecz dogadali się w sprawie alimentów. Bez dokumentu poświadczającego zasądzenie alimentów nie mają teraz szans na uzyskiwanie świadczenia.

Jak jednak wskazują niektórzy urzędnicy, uszczelnienie systemu 500+ nie zawsze działa. - Wpisują we wniosku swojego partnera, z którym rzekomo wychowują dziecko, jakby robili to razem - mówił pracownik wrocławskiego MOPS-u. - W rzeczywistości nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować, czy ktoś mieszka razem czy nie i czy razem wychowuje dzieci - dodał.

Inny powodem zmniejszenia liczby wypłat na pierwsze lub jedyne dziecko jest wzrost zamożności Polaków. Poprzednio do kryterium dochodowego wynoszącego 800 zł na głowę w rodzinie, brano dochody z 2014 roku, ale teraz liczą się dane z 2016 roku.

W międzyczasie znacznie wzrosła płaca minimalna, a także poprawiła się sytuacja na rynku pracy, dlatego znacznie zmalała liczba rodzin, które mieszczą się w niezmienionych ramach kryterium dochodowego.

Jak szacuje "Dziennik Gazeta Prawna", spadek liczby beneficjentów programu 500+ może przynieść rządowi w bieżącym roku oszczędności od 1 do nawet 2,2 mld zł.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Anka
2018-01-11 11:34
Do kryterium liczą dochód po odliczeniu kosztów uzyskania przychodu, składek , podatku należnego, ale darowizny juz się nie odlicza od dochodun, chociaż nie posiadamy już tych pieniędzy, bo zostały podarowane...oszuści
Dlaczego
2018-01-07 10:01
Czemu nie ma w tym kraju obowiązku pracy? Urzędy pracy powinny znajdować bezrobotnym jakąkolwiek pracę a ci mieć obowiązek jej przyjęcia. Odmowa wiązałaby się z utratą wszelkich zasiłków na najbliższe dwa lata. I koniec. Sam sobie pracy nie umiesz znaleźć to bierzesz to co ci dają. Nawet jeśli to sprzątanie kibli. Po dwóch latach kolejna oferta. Odrzucasz? Dwa lata bez zasiłków. Proste? Proste
Jan s.
2018-01-05 14:47
Przecież i worek bez dna staje się PUSTY
Pokaż wszystkie komentarze (81)