"W pierwszej dziesiątce znalazły się auta elektryczne oraz hybrydy, zabrakło w niej miejsca dla samochodów spalinowych. To historyczny punkt zwrotny" - podkreślił w opublikowanym w czwartek artykule portal technologiczny OFweek, powołując się na oficjalne statystyki branżowe.
Elektryki rządzą w Chinach
Jeszcze w styczniu w rynkowym zestawieniu było siedem aut spalinowych, w marcu - pięć, a w kwietniu - już tylko jedno. "Przejście od dominacji do wypadnięcia z czołówki zajęło niecałe pół roku" – zauważył portal.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Majowym liderem sprzedaży zostało małe auto elektryczne Geely Xingyuan, którego sprzedano 38,8 tys. sztuk. Kolejne miejsca zajęły Tesla Model Y (28,9 tys.) oraz debiutujący na rynku Xiaomi SU7 (24 tys.).
W maju sprzedano 2,63 mln aut ogółem. Niemal 1,5 mln z nich stanowiły pojazdy NEV, co oznacza wzrost o 14,4 proc.
Analitycy zaznaczają, że konsumenci przy zakupie kierują się pragmatyką. Koszt przejechania 100 km autem benzynowym wynosi 60-80 juanów (ok. 8,9-11,8 USD), podczas gdy w przypadku ładowania samochodu w nocnej taryfie to wydatek rzędu 5-10 juanów (0,74-1,48 USD).
Do przesiadki ma zachęcać również przewaga technologiczna NEV, oferujących inteligentne systemy oraz ciche kabiny, a rosnąca popularność modeli hybrydowych wynika z faktu, że skutecznie eliminują one obawy o ograniczony zasięg na dłuższych trasach.
Z kolei ratunkowe obniżki cen modeli spalinowych wpędzają tradycyjnych producentów w ślepy zaułek, niszcząc wartość odsprzedaży i prestiż marek – pisze OFweek.
Serwis finansowy Cailianshe zwraca uwagę, że spadek ogólnej sprzedaży samochodów na rynku wewnętrznym i odwrót od tradycyjnych napędów stymulują globalną ekspansję chińskich producentów. Całkowity eksport samochodów z Chin wzrósł w maju o 68,7 proc. rok do roku, do poziomu 930 tys. sztuk. Z tego 446 tys. stanowiły pojazdy NEV.