– Kluczowe znaczenie ma dla nas to, na co zwróciłem uwagę w kontekście stabilnej perspektywy ratingu, że spodziewamy się, iż Polska ostatecznie dostosuje się do reguł fiskalnych, co doprowadziłoby do (stabilizacji – red.) poziomu zadłużenia w relacji do PKB wynoszącego 70–75 proc. – powiedział Peters.
– Widzielibyśmy więc pojawienie się presji w dół (na rating – red.), gdyby w pewnym momencie, na przykład po następnych wyborach, potencjalnie pojawiły się inicjatywy zmierzające w kierunku zmian legislacyjnych czy szerszego budowania sojuszy między wszystkimi partiami politycznymi, które zmierzałyby w kierunku zmiany reguł fiskalnych dotyczących długu – dodał.
W kolejnej wypowiedzi analityk wskazał na progi ostrożnościowe (ustawowe i konstytucyjne), po których przekroczeniu rząd jest zobowiązany do wprowadzenia działań naprawczych.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
– Łatwiej jest w przypadku progu ostrożnościowego wynoszącego 55 procent PKB (długu publicznego do PKB – red.). Wymagałoby to jedynie zwykłej większości – mówił. – Jednak zwłaszcza w przypadku poziomu 60 proc. PKB konieczna byłaby zmiana Konstytucji, co jest niezwykle trudne – dodał.
– Jeśli jednak pojawią się inicjatywy zmierzające w tym kierunku, które potencjalnie doprowadziłyby do zmiany tych zasad, a także do wprowadzenia wiążących ograniczeń w perspektywie średnioterminowej, naszym zdaniem mogłoby to mieć negatywny wpływ na rating – zaznaczył.
Jakie czynniki mogą ciążyć ratingowi Polski
Z wypowiedzi podczas webinaru wynika też, że negatywnie na rating Polski mogłyby wpływać nie tylko inicjatywy dotyczące samych reguł fiskalnych.
Wśród ryzyk wymieniono także możliwość wprowadzenia rozwiązań prawnych, które – choć Moody's nie zakłada ich w scenariuszu bazowym – mogłyby zwiększać część długu gromadzonego poza krajowymi regułami dotyczącymi zadłużenia.
Dodatkowym scenariuszem ryzyka jest silny szok dla gospodarki, który osłabiłby ocenę siły gospodarczej Polski. Według Moody's ten element pozostaje obecnie kluczową mocną stroną oceny kredytowej.
Co mogłoby poprawić ocenę kredytową Polski?
Z drugiej strony Peters przekazał, że pozytywna presja mogłaby pojawić się m.in. w przypadku wdrożenia znaczących reform gospodarczych, jeżeli przełożyłyby się one na znaczny i trwały wzrost wydajności. W połączeniu z reformami instytucjonalnymi mogłoby to poprawić średnioterminowe perspektywy dla gospodarki.
Drugim czynnikiem pozytywnym byłoby rzeczywiste zaangażowanie rządzących w opracowanie i wdrożenie znaczącego średnioterminowego planu konsolidacji fiskalnej. Taki plan miałby odwrócić trend rosnącego zadłużenia, a następnie doprowadzić do jego trwałego spadku.
W tle tych rozważań pozostaje decyzja agencji z piątkowego wieczoru: Moody's obniżyła rating Polski do "A3" z poziomu "A2", utrzymując stabilną perspektywę. Jak podano, rating Moody's zrównał się tym samym z ocenami kredytowymi Polski w dwóch innych głównych agencjach: S&P i Fitch ("A-" według ich metodologii), przy czym S&P utrzymuje stabilną perspektywę, a Fitch negatywną.
Moody's odnotowała także trwałe pogorszenie kondycji fiskalnej Polski, przy ograniczonej gotowości rządu do odbudowy buforów fiskalnych w okresie sprzyjających warunków gospodarczych oraz przy klinczu politycznym, który – jak wskazano – ogranicza możliwości konsolidacji fiskalnej.
Źródło: PAP