Afera reprywatyzacyjna. Hanna Gronkiewicz-Waltz odmawia stawienia się przed Komisją Weryfikacyjną

- Nie mogę dalej tolerować mijania się z prawdą - świadczyła prezydent Warszawy i zapowiedziała, ze od teraz na wszystkich posiedzeniach komisji Weryfikacyjnej będzie obecny pełnomocnik ratusza.

Warszawa, 13.07.2017. Hanna Gronkiewicz-Waltz, podczas konferencji prasowej.
Źródło zdjęć: © PAP/Marcin Obara
Jacek Bereźnicki

- Tak jak już zapowiedziałam, nie pojawię się przed Komisją Weryfikacyjną - oświadczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz na konferencji prasowej w czwartek. Prezydent Warszawy powtórzyła, że ustawa, według której działa komisja, jest niekonstytucyjna. Jej przewodniczącemu, Patrykowi Jakiemu zarzuciła kłamstwo.

Aktualizacja 12:08

Gronkiewicz-Waltz kolejny raz powołała się na ekspertyzy dowodzące niekonstytucyjności większości zapisów ustawy o KW. - Wprawdzie magister Przyłębska twierdzi inaczej, ale ja mam opinie profesorów prawa - podkreśliła.

Prezydent Warszawy zaznaczyła, że artykuł 12. ustawy o KW nie jest sprzeczny z Konstytucją. - W związku z tym od początku udostępniamy komisji wszelkie dokumenty, odpowiadamy na pytania. Wysłaliśmy też do komisji informacje o sporze kompetencyjnym oraz informację, dlaczego nie możemy pojawić się na posiedzeniu komisji jako strona - powiedziała.

- Niestety pan przewodniczący Jaki albo sam został wprowadzony w błąd, albo z premedytacją wprowadził w błąd wszystkich zainteresowanych pracami komisji - powiedziała Gronkiewicz-Waltz. Jak wyjaśniła, chodzi o zapewnienie Patryka Jakiego, że korespondencja do komisji nie wpłynęła.

- Nie mogę dalej tolerować mijania się z prawdą - oświadczyła prezydent Warszawy i zapowiedziała, że od teraz na wszystkich posiedzeniach komisji Weryfikacyjnej będzie obecny pełnomocnik ratusza. - Pełnomocnicy będą działać osobiście podczas posiedzeń komisji po to, żeby tego rodzaju nieprawdy nie pozostały bez odpowiedzi, były przemilczane albo wręcz zafałszowane - dodała.

Gronkiewicz-Waltz odniosła się też do sprawy działki przy dawnej ul. Chmielnej 70, którą w czwartek zajmuje się komisja. Prezydent zapewniła o tym, że dołożyła starań, by tę nieruchomość zabezpieczyć i zarzuciła zdymisjonowanym przez siebie urzędnikom wprowadzenie w błąd i zatajenie kluczowych dokumentów.

Wideo: Marek Suski o Hannie Gronkiewicz-Waltz:

Jak podkreśliła, miasto z prasy, a nie z Ministerstwa Finansów, dowiedziało się o tym, że jeden ze spadkobierców Chmielnej mógł zostać spłacony przez polski rząd. I następnie podjęło czynności wyjaśniające.

- Zażądałam od ówczesnego dyrektora BGN, pana Bajko wyjaśnień, w wyniku których zostałam wprowadzona w błąd, oszukana - powiedziała. Jak wyjaśniła, miała zostać poinformowana, że pracownicy Biuro Gospodarki Nieruchomościami nie mają wiedzy o tym, że działka została już spłacona. - Mam na to zresztą świadków - dodała.

Prezydent Warszawy powiedziała też, że w 2010 roku ratusz otrzymał informację z Ministerstwa Finansów, że resort nie dysponuje dokumentacją związaną z wypłatą odszkodowania za Chmielną 70 na mocy umowy pomiędzy władzami PRL a Danią. - Takich informacji nie było w ministerstwie już za czasów dobrej zmiany - podkreśliła i przypomniała, że pojawiły się na stronie MF dopiero pod koniec 2016.

- Nie byłoby zwrotu tej nieruchomości, gdyby Ministerstwo Finansów wydało wcześniej decyzję indemnizacyjną - przekonywała prezydent Warszawy. - A stało się to dopiero pod koniec ubiegłego roku, cztery lata po decyzji zwrotowej, kiedy temat zwrotu Chmielnej był już od pół roku gorącym tematem medialnym - dodała.

- Ja się pytam teraz przez media: ilu urzędników ministerstwa zostało wezwanych do składania wyjaśnień przed komisją? Ilu? Ilu dzisiaj będzie opowiadać o historii Chmielnej 70? Ilu? - pytała Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Z tego, co wiem, nikt. Zero - stwierdziła.

Hanna Gronkiewicz-Waltz została na czwartek wezwana przed komisję weryfikacyjną w charakterze świadka. Zgodnie ze złożonym podczas konferencji oświadczeniem, na rozpoczętym o godz.11 posiedzeniu komisji stawił pełnomocnik miasta Piotr Rodkiewicz.

Hanna Gronkiewicz-Waltz całość odczytanego przez siebie oświadczenia opublikowała na Facebooku:

Wybrane dla Ciebie
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy