Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Zarząd Altus TFI na trzy miesiące do aresztu. Zarzuty dotyczą działania na szkodę GetBack

Sąd zdecydował się na areszt, bo zagrożenie wysoką karą mogłoby skłonić podejrzanych do ucieczki z kraju. Sprawa związana jest z aferą Getback. Altus TFI miał jej odsprzedać firmę po cenie zawyżonej o około 160 mln zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Karolina Misztal/REPORTER)
Przestępstwa zarzucane mężczyznom zagrożone są karą 10 lat więzienia.

Sąd zdecydował się na areszt, bo zagrożenie wysoką karą mogłoby skłonić podejrzanych do ucieczki z kraju. Sprawa związana jest z aferą GetBack. Altus TFI miał odsprzedać inną firmę, po cenie zawyżonej o około 160 mln zł.

Swoją decyzją sąd zgodził się z wnioskiem Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Jak już pisaliśmy w money.pl, w piątek CBA zatrzymało byłych członków zarządu Altus TFI S.A. Spółka w oficjalnym komunikacie zapewniała, że nie ma to wpływu na jej bieżącą działalność, a zarzuty są bezpodstawne.

Jednak jak dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do śledztwa, decyzja o areszcie wynika zobaw matactwa, a zarzuty sa poważne. Dotyczą przestępstw gospodarczych, które miałyby wyrządzić GetBack poważne szkody między październikiem 2016 r., a sierpniem 2017 r.

Wiceminister zapowiada nowe przepisy. Powstaną definicje "piramidy finansowej.

Sprawa dotyczy sprzedaży Altus Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych GetBackowi firmy trzeciej za ponad 207 mln zł. Tym czasem w ocenie prokuratorów, była ona warta zaledwie 47 mln zł. Co ważne dla śledztwa i procesu w ocenie prokuratury aresztowani doskonale wiedzieli o tym jaka jest realna wartość.

Choć nie w komunikatach nie padła nazwa funduszu, wiadomo, że w połowie ubiegłego roku akcje EGB Investments sprzedało Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Altus. Transakcja opiewała na prawie 208 mln zł.

A to nie jedyna wątpliwa transakcja. GetBack później spłacił również dług tej firmy w wysokości blisko 80 mln zł.

Dlatego też w związku z tym zatrzymaniem prokuratura postawiła też dodatkowe zarzuty w byłemu już szefowi GetBack Konradowi K. Były dyrektor zarządzający GetBack i były członek zarządu Markowi P. postawi je w najbliższych dniach.

Przestępstwa zarzucane mężczyznom zagrożone są karą 10 lat więzienia. W przypadku wyroku skazującego oskarżonym grozi również przepadek korzyści uzyskanych z tego przestępstwa.

Jeszcze w piątek zarząd spółki Altus wydał oficjalne stanowisko w sprawie zatrzymań: "Jesteśmy przekonani, że postawione zarzuty są bezpodstawne, a Piotr Osiecki i Jakub Ryba (zgodzili się na podawanie nazwiska - red.) nie popełnili żadnego przestępstwa. Obaj są osobami o nieposzlakowanej reputacji i dołożą wszelkich starań, by sprawę wyjaśnić i zostanie ona ostatecznie wyjaśniona i umorzona."

Jak zaznaczył zarząd, obaj nie są już członkami zarządu spółki. Piotr Osiecki złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej firmy. Jednak, co podkreśla w oświadczeniu zarząd Altusa, zatrzymania nie mają żadnego wpływu na bieżącą działalność spółki.

"Aktualnie Altus TFI S.A. posiada kompetentne i zgodnie z prawem powołane osoby zarządzające działalnością spółki" - czytamy w oświadczeniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Tagi: afera getback, altus tfi, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-09-2018

Gość2A kto wyceniał akcje EGB przed transakcją kupna przez Getback no to jest kluczowe pytanie? Zapewne firma audytorska o nieposzlakowanej reputacji bo … Czytaj całość

02-09-2018

Jarzombekprzecież to czasy nastania tzw ''dobrej zmiany''

02-09-2018

DebrakOni (szefowie Get Back) nigdy za to nie odpowiedzą. Ale ceremoniał sprawiedliwości i praworządności musi się odbyć . Do karania to są maluczcy (np. … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (15)