Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek
|

Polska przegrywa z Baltoną. Czy zapłacimy ponad 80 mln zł odszkodowania?

57
Podziel się:

Ponad 80 mln zł ma zapłacić Polska firmie Baltona, a dokładniej jej hinduskiemu właścicielowi Flemingo Dutyfree - ogłosił haski Trybunał Arbitażowy. Wszystko przez remont lotniska na Okęciu.

Polska przegrywa z Baltoną. Czy zapłacimy ponad 80 mln zł odszkodowania?
(Baltona/public domain)

Ponad 80 mln zł ma zapłacić Polska firmie Baltona, a dokładniej jej hinduskiemu właścicielowi Flemingo Dutyfree - ogłosił haski Trybunał Arbitażowy. Wszystko przez remont lotniska na Okęciu.

Trybunał Arbitrażowy w Hadze rozpatrywał skargę Baltony sprzed dwóch lat. Spółka pożaliła się na wypowiedzenie jej koncesji na prowadzenie sklepu bezcłowego na Okęciu. Wszystko zaczęło się w 2012 roku, gdy ruszał remont lotniska. Jeden z terminali trzeba było wówczas całkowicie zamknąć. To właśnie tam był sklep Baltony.

"Nadzorowane przez Ministra Transportu Polskie Porty Lotnicze zamierzały w III kwartale 2012 r. zamknąć Terminal 1, by przeprowadzić jego modernizację z wykorzystaniem otrzymanych na ten cel środków unijnych. Tyle tylko, że będące podstawą koncesji umowy najmu miały obowiązywać jeszcze przez szereg lat i nie przewidywały możliwości ich rozwiązania na wypadek prac modernizacyjnych" - głosi stanowisko Flemingo Dutyfree.

Jak podano w komunikacie, doszło do konfliktu obu firm. PPL chciało remontować stary terminal, Baltona się na to nie zgadzała bez wypłaty odszkodowania zapisanego w kontraktach. Ostatecznie Ministerstwo Transportu kierowane wówczas przez Sławomira Nowaka zdecydowało się na rozwiązanie siłowe.

Polskie Porty Lotnicze wypowiedziały spółce koncesję. Jako powód podano techniczne naruszenie umów. W ten sposób spółka nie chciała stracić dotacji do remontu terminalu. Ta wynosiła ok. 120 mln z 400 mln zł wydanych na powstanie nowego budynku.

Po rozwiązaniu umowy Baltona zaskarżyła tę decyzję do polskich sądów. Jednocześnie jej właściciel udał się także do Trybunału Arbitrażowego w Hadze. Mógł to zrobić jako spółka wywodząca się z Indii. Ten kraj miał z Polską podpisane specjalne umowy, które w przypadku konfliktu pozwalają na prowadzenie sprawy poza naszymi sądami.

Wyrok w sprawie zapadł już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz ujrzał światło dzienne. Taka była decyzja samego sądu arbitrażowego. Trybunał uznał, że Rzeczypospolita Polska dopuściła się naruszenia zasady sprawiedliwego i równego traktowania inwestycji oraz zakazu wywłaszczenia bez odszkodowania. W związku z tym zasądzono kwotę w sumie ponad 20 milionów euro kary wraz z odsetkami i kosztami postępowania.

- Mamy nadzieję, że ten sporny etap skończy się możliwie szybko. Obecnie czekamy na wykonanie przez właściwe organy w Polsce wyroku oraz mamy nadzieję, iż władze Rzeczypospolitej Polskiej będą respektowały postanowienia umowy o wzajemnym wspieraniu i ochronie inwestycji podpisanej pomiędzy Polską i Indiami - stwierdza Atul Ahuja, większościowy udziałowiec Grupy Flamingo.

Jak dodaje, nie jest zadowolony z wysokości odszkodowania, ale cieszy się, że to jego firmie przyznano rację. Oświadczenia w tej sprawie jak dotąd nie wydało ani Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (następca Ministerstwa Transportu), ani PPL. Kwestii wyroku nie chce komentować także samo lotnisko.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, mało prawdopodobne by Polska karę jednak musiała zapłacić. Po pierwsze w sierpniu tego roku umowy o możliwości skarżenia się do międzynarodowych trybunałów pomiędzy naszym krajem i Indiami zostały wypowiedziane. Po drugie państwa robią wiele, by nie uiszczać kar zasądzanych w takich postępowaniach.

- Argentyna ma na koncie kilkadziesiąt wyroków wydanych w arbitrażu inwestycyjnym i jeszcze - o ile nic się nie zmieniło - żadnego dobrowolnie nie zapłaciła - przekazał "GW" ekspert w sprawach arbitrażowych Marek Świątkowski z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

Baltona to założona w PRL sieć sklepów wolnocłowych, w których zaopatrywać mogły się głównie osoby zatrudnione poza Polską. Korzystali z niej też np. marynarze, dyplomaci czy pracownicy LOT-u. Po zmianie ustroju sieć sklepów licząca w szczytowym momencie nawet 250 placówek zaczęła podupadać. W 2010 roku PPL sprywatyzował firmę i sprzedał ją jej dzisiejszemu właścicielowi.

Obecnie Baltona to lider rynku bezcłowego w Polsce. Swoje sklepy posiada m.in. w Gdańsku, Bydgoszczy, Modlinie, Rzeszowie, Krakowie czy Katowicach. Oprócz lotnisk obsługuje też statki zawijające do naszych portów oraz placówki dyplomatyczne. Poza tym swoje punkty ma na lotniskach w Rumunii, Francji, Włoszech i kilku innych europejskich krajach. W zeszłym roku przychody wyniosły 430 mln zł.

giełda
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(57)
kibic
6 lat temu
Tak ksztaltuja polskie media swiatopoglad Polakow : 1. To nie ja. 2. Jesli to nawet ja, to jestem niewinny. 3.Inni tez robia takie rzeczy. Za grosz poczucia odpowiedzialnosci i unikanie konsekwencji. Wyroki nie maja znaczenia. Poczucie godnosci zadne. Mentalnosc wiejskiego osilka.
guti
6 lat temu
poszedl jeden wielki walek. Proponuje cba sprawdzic sprawe. Aelia na pewno pomogla w tym....ppl dostal.....od aeli. Tyle w temacie. My podatnicy zaplacimy
loli pop
6 lat temu
CETA, CETA, CETA się kłania. Już od arbitrażu się nie wywiniesz i jego wyroki musisz respektować
realthink
6 lat temu
Ale durnie. Bezmózgie głupki. A po co było cokolwiek wypowiadać !!! Było po prostu zacząć remont terminala, a Baltona mogła sobie nadal mieć sklep bezcłowy, a że byłby to również sklep bezklientowy, to inna bajka.
Lucek
6 lat temu
Ciekawe. Jak Polska wypowie umowę to musi zapłacić odszkodowanie. Jak bank zmienia warunki umowy kredytowej, to nie musi. Nie podobają się nowe warunki to trzeba od ręki spłacić kredyt i rozwiązać umowę, a bank łaskawie przychyli się do rozwiązania umowy. To samo z dostawcami telefonii, internetu, itp.
...
Następna strona