Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Córka Marka Belki wprowadziła spółkę na giełdę. 110 proc. przebicia

Córka Marka Belki wprowadziła spółkę na giełdę. 110 proc. przebicia

Maria Belka Fot. PAP/Rafał Guz
Maria Belka

W środę na rynku NewConnect zadebiutowała firma Bit Evil. Największym akcjonariuszem jest w niej Maria Belka, córka byłego prezesa NBP. Gdyby kurs ustalił się na poziomie zleceń przed otwarciem sesji, to byłaby miliarderem.

Przed pierwszym notowaniem spółki Bit Evil, jeszcze w fazie zbierania zleceń na otwarcie ktoś złożył zlecenie na kupno akcji bez limitu cenowego, co wywindowało teoretyczny kurs otwarcia do 40 tys. zł za akcję. Dałoby to 2285614 proc. przebicia na debiucie. 140 tys. akcji (10,5 proc. kapitału) w posiadaniu Marii Belki - córki byłego prezesa NBP - osiągnęłoby wartość 5,6 mld zł.

To jednak były tylko gry i zabawy przed początkiem notowań. I nikt tak naprawdę nie chciał kupować akcji po 40 tys. zł za sztukę. Później oferty szybko spadały, ale i tak były wysokie.

Pierwszy kurs ustalił się na poziomie 2,62 zł (50 proc. powyżej kursu odniesienia) i akcje należące do Marii Belki osiągnęły wartość 367 tys. zł a w momencie najwyższego notowania (kurs 3,85 zł) nawet 539 tys. zł. W jeden dzień zarobiła prawie 300 tys. zł.

W radzie nadzorczej spółki zasiada też żona byłego prezesa NBP - Krystyna, można więc powiedzieć, że interes jest rodzinny.

Zobacz również: Ma zaledwie 19 lat, ale chce być jak Elon Musk

 

Przedsiębiorcza Maria Belka

Zaledwie 12 lat temu córka prezesa NBP kończyła maturę. Obecnie, w wieku zaledwie 31 lat ma za sobą członkostwo w zarządach czterech spółek, z czego w dwóch była prezesem, w dwóch firmach była wspólnikiem, a jedną sama założyła.

Zaczynała jako project manager w Fundacji Edukacyjnej Jana Karskiego w 2013 roku. Na takim samym stanowisku rozpoczynała też pracę rok temu w Bit Evil, by już po ośmiu miesiącach awansować na prezesa z kadencją aż do października 2021 roku.

W latach 2007 - 2011 studiowała stosunki międzynarodowe i historię ekonomiczną na Uniwersytecie Genewskim w Szwajcarii, uzyskując tytuł licencjata. Naukę kontynuowała na University of Birmingham w Wielkiej Brytanii, gdzie uzyskała tytuł magistra z dziedziny gospodarki i rozwoju ekonomicznego rozwijających się krajów. Obecnie realizuje program studiów doktoranckich w języku angielskim w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Staże kończyła w Banku Narodowym Kazachstanu, w Parlamencie Europejskim w biurze posła Wojciecha Olejniczaka oraz w ONZ, w Europejska Komisja Gospodarcza ONZ ds., Wyżywienia i Rolnictwa.

Brand Sabbath na Bit Evil

Czym się zajmuje powstała zaledwie dwa lata temu spółka o dość groźnie brzmiącej nazwie Bit Evil (bitowe zło)? Między innymi organizowaniem „sabatów marek”.

Należąca do firmy platforma Brand Sabbath (z ang. sabat marek) umożliwia blogerom i vlogerom uznawanym za ekspertów do oceniania produktów, zamianę ich potencjału marketingowego na realne pieniądze w postaci udziału w akcjach promocyjnych produktów.

Jako produkt, który ma się stać wiodący w ofercie Bit Evil określa się jednak EraCoin. Choć ojciec pani Marii - Marek Belka - zajmował się utrzymaniem siły realnego pieniądza, czyli polskiego złotego, to jego córka współtworzyć ma pieniądz wirtualny.

EraCoin reklamowana jest jako pierwsza polska kryptowaluta (polski bitcoin), którą twórcy maksymalnie zdemokratyzowali. Jest dostępna dla wszystkich posiadających smartfon i działa na zasadzie programu lojalnościowego.

Użytkownik pozyskuje rabaty dzięki algorytmowi, który przelicza jednostki czasu od momentu zainstalowania aplikacji na proporcjonalne względem ceny wybranych produktów zniżki. Ponadto aplikacja pozwala pozyskiwać dodatkowe EraCoiny (punkty) poprzez interakcje z innymi użytkownikami i elementy grywalizacji.

W ten sposób spółka chce się włączyć w globalną gorączkę na kryptowalutach, które choć nie są formalnie nic warte, to płaci się za nie twardymi dolarami. EraCoin bardziej jednak robi wrażenie oryginalnego programu lojalnościowego, który tylko wykorzystuje mechanizm produkcji kryptowalut.

Produkt rozwijany jest w Polsce, ale już w trzecim i czwartym kwartale będzie prezentowany w USA, Japonii, Sinagapurze, Izrealu.

Na razie jednak głównym źródłem przychodów są usługi IT związane z otwieraniem sklepów internetowych. Choć na koniec pierwszego kwartału spółka miała tylko 17 klientów w Polsce, to jednak już pozwoliło osiągać zyski - 82 tys. zł netto od stycznia do marca. Tylko pierwszy rok spółka skończyła stratą 316 tys. zł a już w 2016 r. był zysk 96 tys. zł.

Przychody pochodzą na razie z 12 projektów dla 8 klientów, w tym dla marki Berlingo. Od 2016 roku spółka realizuje na potrzeby jednego z klientów sklep internetowy i aplikację mobilną, dostosowaną do systemu iOS oraz Android, która wykorzystuje mechanizm geolokacji. W tym roku spółka zapowiedziała przychody z kampanii marketingowej na przełomie drugiego i trzeciego kwartału.

W 2016 roku Bit Evil wprowadziła do oferty aplikacje mobilne i gry, wykorzystywane jako dodatkowe narzędzia marketingowe oraz aplikację TheAhoy - platformę marketingową.

Bit Evil zamierza uruchomić w trzecim kwartale własną platformę społecznościową Sorry Coach, skupiającą społeczność „uzależnionych od sportu”, którzy przy pomocy platformy mają tworzyć własne marki odzieżowe.

Z oferty prywatnej, poprzedzającej debiut, udało się pozyskać 140 tys. zł. Do obrotu na rynku NewConnect trafiło 1,34 mln akcji zwykłych na okaziciela serii A1, A2, B, C oraz D o wartości nominalnej 0,5 zł.

marek belka, new connect, kryptowaluty, bit, bit evil, maria belka, eracoin
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Feliks D.
2017-07-18 14:55
Córka belki powinna nazywac się sztachetka
Produkcja
2017-07-17 15:50
Osiem lat za późno na ten interesik......
pukacz
2017-07-17 14:03
Lajka nie można niestety dać.
Niemniej jednak, puknąłbym.
Pokaż wszystkie komentarze (115)