Budowa dróg w Polsce. Ambitne plany rozbiją się o brak pracowników i cenę betonu

Ponad 10 mld zł na kolej i grubo powyżej 20 mld zł na drogi. Tyle musimy wydawać każdego roku, żeby zrealizować rządowe plany dotyczące infrastruktury. Choć premier i minister infrastruktury zapewniają, że wszystko idzie dobrze, to może się okazać, że te plany spalą na panewce. Na przeszkodzie stoi brak rąk do pracy i brak materiałów.

Premier i minister infrastruktury uspokajają. Ale rzeczywistość branży drogowej i kolejowej wcale nie wygląda różowo
Źródło zdjęć: © Jan BIELECKI/ EastNews
Agata Kalińska

Ponad 10 mld zł na kolej i grubo powyżej 20 mld zł na drogi. Tyle musimy wydawać każdego roku, żeby zrealizować rządowe plany dotyczące budowy infrastruktury. Choć premier i minister infrastruktury zapewniają, że wszystko idzie dobrze, to może się okazać, że te plany spalą na panewce. Na przeszkodzie stoi brak rąk do pracy i brak materiałów.

Program Budowy Dróg Krajowych opiewa na 135 mld zł, ale przedstawiciele ministerstwa infrastruktury od dawna mówią, że właściwie zapisane w nim inwestycje są warte prawie 200 mld zł. Ile musielibyśmy wydawać rocznie, żeby zamknąć się z jego realizacją do 2023 r.? Z pomocą idą wyliczenia ekspertów Deloitte. I tak w przyszłym roku trzeba wydać 22,3 mld zł, w 2019 r. 24.,5 mld zł, w 2020 r. - 23,5 mld zł. Zrealizowane albo realizowane jest 55 proc. zaplanowanych inwestycji, a kolejne 14 proc. w toku.

Jednak już wiadomo, że w przyszłym roku pieniędzy będzie mniej. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad miała otrzymać na budowę dróg szybkiego ruchu prawie 17 mld zł, a na utrzymanie i remonty miało trafić 5,3 mld zł. Łącznie właśnie 22,3 mld zł. Ale, jak już pisaliśmy w money.pl, w projekcie budżetu na przyszły rok zaplanowano 20,4 mld zł. Czyli o jedną dziesiątą mniej. Ministerstwo finansów przykręciło kurek z pieniędzmi, tłumacząc to zaawansowaniem prac. Innymi słowy, resort nie wierzy, że drogowcy sobie poradzą z wydaniem całej kwoty.

Zobacz też: Nowe drogi w Polsce. 397 km bez autostrad

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja na kolei. Choć tam pieniądze są sporo mniejsze. Wartość Krajowego Programu Kolejowego to ponad 66 mld zł. Zrealizowane jest na razie zaledwie 7 proc. programu, 31 proc. jest w realizacji, 42 proc. dopiero w planach. Kolejarze musieliby wydawać ponad 10 mld zł rocznie. Tyle że dotąd roczny rekord wynosił 7,7 mld zł.

- Kwota 66 mld zł wydaje się w wydatkowaniu absolutnie niezagrożona - mówił we wrześniu minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Natomiast premier Beata Szydło zapewniała, że jest zadowolona z tempa kontraktowania inwestycji kolejowych. Mniej optymistyczne głosy dobiegają od praktyków, czyi firm budowlanych realizujących ambitne rządowe plany.

Ile kosztuje asfalt

A te borykają się z problemami, które często powoduje rządowa administracja. Przykład. Przez pierwszy rok po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość zarówno w budownictwie drogowym, jak i kolejowym nie działo się niemal nic. Przetargi stanęły, nie było nowych umów. To się zmieniło dopiero w drugiej połowie 2016 r. Ale ten czas firmy musiały jakoś przetrwać. Nie wszystkim się udało.

W zeszłym roku upadło 135 firm budowlanych. Trudności finansowe miały głównie firmy wykonujące infrastrukturę drogową i wodociągową. W pierwszej połowie 2017 roku zanotowano wzrost liczby upadłości o 19 proc. w porównaniu do I połowy 2016 roku.

Drogowcy i kolejarze starają się nadrobić stracony czas i ogłaszają przetarg za przetargiem. Można się więc spodziewać kumulacji robót w latach 2018- 2020. To z kolei oznacza wzrost cen materiałów budowlanych i problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników.

To się zresztą już dzieje. Materiały budowlane drożeją i to mocno. - Wełna 18 proc., silikaty 20 proc., rozjazdy 15 proc., podkłady 10 proc., kruszywa 8 proc., transport od 30 do 50 proc., asfalt modyfikowany 38 proc., asfalt drogowy – 55 proc. Miedź 23 proc., beton 12 proc., zbrojenia i prefabrykacja 33 proc. - wylicza prezes Budimeksu Dariusz Blocher. - To są fakty. Pomijając już to, że niektórych materiałów w ogóle nie da się już kupić - dodaje.

Wyjaśnia, że nawet jak już się uda kupić materiały, to dowiezienie ich na plac budowy wymaga nie lada gimnastyki. Na przykład między Warszawą a Lublinem jednocześnie trwa budowa drogi i remont linii kolejowej.

Do tego jeszcze brak pracowników. - W 2012 r. w branży budowlanej było zatrudnionych pół miliona osób. Dziś jest 350 tys. Pracy przybywa, a ludzi wciąż jest tyle samo - mówi Blocher.

Z czego żyją firmy

Jarosław Tomaszewski, prezes Trakcji PRKiI, firmy zajmującej się głównie budownictwem infrastrukturalnym na kolei, zgadza się, że brak pracowników to teraz jedna z największych bolączek branży budowlanej. Jego zdaniem to pokłosie kilku ostatnich lat, kiedy sytuacja na rynku była tak trudna, że pozbawione zamówień firmy musiały ścinać zatrudnienie.

Do tego dochodzi opóźnienie w realizacji programu kolejowego. - Jesteśmy trzy i pół roku po rozpoczęciu perspektywy unijnej, a jeszcze ani jedna złotówka nie została zafakturowana. Firmy nie żyją z ogłaszanych przetargów, firmy żyją z wykonawstwa i sprzedaży - mówi Tomaszewski.

Kolejarze, chcąc wykorzystać unijne pieniądze, muszą zakontraktować wszystkie prace do końca 2020 r. To z kolei oznacza kumulację prac - podobnie jak w przypadku dróg. Wszystkie umowy trzeba więc podpisać przez najbliższe trzy lata. To mało czasu. - Kumulacja robót w tak krótkim czasie spowoduje, że trzeba będzie zamykać całe linie kolejowe. Narzekamy na remonty na kolei, ale prawdziwe wyzwania są dopiero przed nami - ocenia Jarosław Tomaszewski.

Wybrane dla Ciebie
Fiasko rozmów z Iranem, Trump blokuje Ormuz. Tak zareagowała amerykańska giełda
Fiasko rozmów z Iranem, Trump blokuje Ormuz. Tak zareagowała amerykańska giełda
Ropa reaguje na eskalację. Ceny znów o włos od psychologicznej granicy
Ropa reaguje na eskalację. Ceny znów o włos od psychologicznej granicy
Nawozy z Polski podbijają Ukrainę. Wielka szansa dla krajowych gigantów
Nawozy z Polski podbijają Ukrainę. Wielka szansa dla krajowych gigantów
Rekordowy wzrost cen paliw w Niemczech
Rekordowy wzrost cen paliw w Niemczech
Ceny paliw w Polsce. MF: niższa akcyza do końca kwietnia
Ceny paliw w Polsce. MF: niższa akcyza do końca kwietnia
Polska i Węgry skorzystają na zwycięstwie Magyara? Oto scenariusz dla gospodarki
Polska i Węgry skorzystają na zwycięstwie Magyara? Oto scenariusz dla gospodarki
Efekt wojny Trumpa. Tak odczuwa to UE. Rachunek za paliwa kopalne wystrzelił
Efekt wojny Trumpa. Tak odczuwa to UE. Rachunek za paliwa kopalne wystrzelił
Blokada cieśniny Ormuz. Statki dostały ostrzeżenie
Blokada cieśniny Ormuz. Statki dostały ostrzeżenie
Bezrobocie w Polsce. Ministerstwo pracy podało nowe dane
Bezrobocie w Polsce. Ministerstwo pracy podało nowe dane
Ekstradycja byłego szefa RARS. Sąd w Londynie odroczył decyzję
Ekstradycja byłego szefa RARS. Sąd w Londynie odroczył decyzję
"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu
"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu
Pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny
Pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny