Protesty w Chinach. Nie chcieli u siebie fabryki utylizującej odpady z elektrowni atomowej
W chińskim mieście Lianyungang nie będzie zakładu zajmującego się utylizacją odpadów z elektrowni jądrowych. Decyzja władz została podjęta po masowych protestach mieszkańców, podczas których doszło nawet do starć z policją.
Po kilku dniach protestów władze Lianyungang wydały jednozdaniowe oświadczenie, z którego wynika, że wszelkie plany budowy w mieście zakładu utylizacji odpadów jądrowych zostały wstrzymane.
Wcześniej informowano, że projekt poddany zostanie najpierw społecznym konsultacjom. Tymczasem, od pojawienia się informacji o możliwej budowie zakładu, przeciwko projektowi masowo protestowali mieszkańcy, którzy obawiają się zagrożenia związanego z utylizacją odpadów jądrowych.
Lokalne władze ugięły się pod naporem protestów. Tego typu sytuacje w Chinach nie należą do rzadkości. Duża część protestów związana jest właśnie z planami budowy zakładów, które mogą mieć negatywny wpływ na środowisko naturalne.