Dane klientów mBanku na sprzedaż, tysiąc ujawnionych. Bank uspokaja

W opublikowanym w internecie pliku nie było numerów PESEL, numerów dowodów czy loginów do bankowości internetowej, co byłoby o wiele bardziej niebezpieczne dla klientów banku.

mBank objął wszystkich obecnych klientów z ujawnionej listy dodatkową ochroną
Źródło zdjęć: © Lukasz Piecyk/REPORTER
Jacek Bereźnicki

W internecie pojawiła się oferta sprzedaży danych tysięcy klientów mBanku. Przestępcy na potwierdzenie opublikowali dane tysiąca osób. Bank sprawę potraktował poważnie, ale uspokaja, że żadne wrażliwe dane klientów nie zostały ujawnione.

O możliwym wycieku danych osobowych mBank został poinformowany przez serwis Niebezpiecznik.pl 4 czerwca. Bank od razu przystąpił do działania i ustalił, że dostępne w sieci dane dotyczą 1000 osób.

Okazało się, że zawarte w opublikowanym w sieci pliku tekstowym dane obejmowały tylko imię i nazwisko lub nazwę firmy, adres pocztowy oraz numer rachunku bankowego. Jak podkreśla bank, tego typu dane przekazywane są standardowo między klientami banków w trakcie realizacji przelewów.

Co więcej, część tych danych widnieje również w ogólnodostępnych spisach firm i instytucji.

Wideo: * *"filmowy" przekręt Hiszpanów. Kradli udając bank Watykanu


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Jak ocenia Niezbezpiecznik.pl, "nie można na podstawie opublikowanych danych stwierdzić, że lista klientów mBanku faktycznie została stworzona poprzez nieautoryzowany dostęp do serwerów mBanku lub że sporządził ją któryś z pracowników". Nie wiadomo nawet, czy dane pochodzą z wycieku z mBanku, czy zostały pozyskane z innych źródeł.

Niebezpiecznik.pl zwraca uwagę, że w opublikowanym w internecie pliku nie było numerów PESEL, numerów dowodów czy loginów do bankowości internetowej, co byłoby o wiele bardziej niebezpieczne dla klientów banku. Mimo stosunkowo małego zagrożenia, serwis chwali bank za szybkie i poważne potraktowanie sprawy.

"Naszych klientów bardzo przepraszamy i zapewniamy, że sprawę traktujemy jako priorytetową pod każdym względem. Aktualnie badamy ją pod kątem potencjalnych źródeł ujawnienia. Bezpieczeństwo naszych klientów i ich danych jest dla mBanku sprawą najwyższej wagi" - zapewnia mBank.

Bank poinformował, że wszystkich obecnych klientów z ujawnionej listy objął dodatkową ochroną, co oznacza, że ich operacje są monitorowane i weryfikowane "w sposób ponadstandardowy". Klienci z tej grupy dostali też od banku mail z informacją na temat całego zdarzenia.

O sprawie został poinformowany Urząd Ochrony Danych Osobowych, a sprawa ma zostać przekazana także organom ścigania, ponieważ - jak ocenia bank - istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Oświadczenie mBanku:

Otrzymaliśmy informację, że w sieci zostały opublikowane dane 1000 osób i podmiotów powiązanych z bazą klientów mBanku. Były to podstawowe dane osobowe, które nie pozwalają na realizowanie transakcji bankowych w żadnym kanale dostępu. Część tego typu informacji widnieje w ogólnodostępnych spisach firm i instytucji.

Podjęliśmy działania prewencyjne, które pozwolą zabezpieczyć naszych klientów przed potencjalnymi zagrożeniami. Informację, że ktoś opublikował wybrane dane osobowe powiązane z bazą naszych klientów, otrzymaliśmy 4 czerwca. Natychmiast zaczęliśmy je weryfikować. Okazało się, że dostępne w sieci dane dotyczyły 1000 osób lub podmiotów.

Obejmowały one: imię i nazwisko lub nazwę firmy, adres pocztowy oraz numer rachunku bankowego. Tego typu dane przekazywane są standardowo między klientami banków w trakcie realizacji przelewów – widać je w danych nadawcy. Część tych danych widnieje również w ogólnodostępnych spisach firm i instytucji.

W mBanku wszelkie sygnały dotyczące naruszenia danych traktujemy niezwykle poważnie, dlatego:

  1. Po weryfikacji listy dostępnej w sieci podjęliśmy skuteczne działania, by ją zablokować.
  1. Wszystkich obecnych klientów z tej listy objęliśmy dodatkową ochroną. Oznacza to, że ich operacje są monitorowane i weryfikowane w sposób ponadstandardowy.
  1. Klienci z tej grupy otrzymali od nas maila z informacją na temat tego zdarzenia. W wiadomości przekazaliśmy również najważniejsze zasady bezpieczeństwa.
  1. Zdarzenie zgłosiliśmy Urzędowi Ochrony Danych Osobowych.
  1. Sprawę przekażemy również organom ścigania, ponieważ istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Naszych klientów bardzo przepraszamy i zapewniamy, że sprawę traktujemy jako priorytetową pod każdym względem. Aktualnie badamy ją pod kątem potencjalnych źródeł ujawnienia. Bezpieczeństwo naszych klientów i ich danych jest dla mBanku sprawą najwyższej wagi. Informacje na temat zasad bezpieczeństwa on-line, w tym tych związanych z danymi osobowymi, publikujemy na naszych stronach w internecie. Do dyspozycji klientów są też Eksperci online, konsultanci mLinii i doradcy w placówkach w całej Polsce.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie