Dobrowolne odejście prezesa to gorszy cios dla spółki niż wyrzucenie go
Zaskakujące wyniki badania KPMG. Przymusowe odejście szefa nie wpływa na zmianę kapitalizacji giełdowej przedsiębiorstwa.
Odejście prezesa spółki skutkuje spadkiem jej wyceny rynkowej średnio o niemal 4 procent - wynika z analizy przeprowadzonej przez KPMG. Jak zaznaczają analitycy - chociaż każdy przypadek odejścia prezesa z firmy trzeba rozpatrywać indywidualnie, to do najważniejszych czynników mających wpływ na poziom tego dyskonta należą - rodzaj rezygnacji z piastowanej funkcji, wielkość spółki oraz liczba członków zarządu.
KPMG w Polsce przeanalizowało wpływ odejścia prezesa na zmianę wyceny giełdowej spółki, co odzwierciedla koszt utraty kluczowej osoby zarządzającej w przedsiębiorstwie.
"W tym celu zbadano łącznie 50 przypadków odejść prezesów spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w latach 2005-2014" - czytamy w materiałach firmy doradczej. Wnioski? Zamieszanie na stanowisku prezesa na ogół kończy się dla firmy nie najlepiej.
Z analizy KPMG wynika bowiem, że odejście prezesa skutkuje spadkiem wyceny rynkowej przedsiębiorstwa średnio o 3,9 procent. Spośród 50 przeanalizowanych przez KPMG spółek, spadek kursu akcji w analizowanym czasie nastąpił w przypadku 30 z nich. Dodatkowo eksperci zaznaczają, że zmniejszenie ich wyceny rynkowej było silnie zróżnicowane i wyniosło od 1% do nawet 29%.
- Istotna zależność wyceny spółki od kluczowej osoby zarządzającej jest źródłem dodatkowego ryzyka utraty wartości wynikającego z szeregu czynników innych niż zmiany rynkowe. Występowanie dyskonta spowodowanego wyłącznie utratą kluczowego personelu zostało potwierdzone przez znaczną część badań empirycznych przeprowadzonych chociażby na rynku amerykańskim. Przykładowo, gdy w 2010 roku z Hewlett-Packard odszedł Mark Hard, wartość rynkowa spółki spadła o 9,7%. Innym znanym przykładem jest rezygnacja Steve'a Jobsa ze stanowiska dyrektora generalnego Apple w 2011 roku, która przełożyła się na spadek kapitalizacji giełdowej przedsiębiorstwa o 5,1%, czyli o 17,7 mld USD. W bieżącym roku na uwagę zasługuje przypadek prezesa Mattel, Bryana Stocktona. Informacja o jego odejściu spowodowała spadek kursu akcji największego producenta zabawek na świecie o 5,2% - tłumaczy Tomasz Wiśniewski, partner w dziale doradztwa finansowego KPMG w Polsce.
Dobrowolna rezygnacja gorsza od wymuszonej?
Jak tłumaczą eksperci KPMG w badaniu wyróżniono dwa możliwe powody rezygnacji prezesa z piastowanej funkcji: odejście dobrowolne i przymusowe. Co zaskakujące to właśnie dobrowolna rezygnacja skutkowała znacznym spadkiem wyceny. Średnio było to o 6,7% w dół. Z kolei odejście przymusowe średnio nie wpływało na zmianę kapitalizacji giełdowej przedsiębiorstwa. "Takie wyniki można uzasadnić faktem, że odejścia przymusowe są często następstwem konfliktów lub pogorszenia się sytuacji finansowej spółki" - czytamy w raporcie analityków.
Analitycy KPMG zaznaczają również, że oprócz sposobu odejścia wpływ na wielkość problemów spółki miała też liczba członków zarządu w spółce. "W analizowanej próbie spółki posiadające jednego lub dwóch członków zarządu odnotowały średnio 6,6% spadek wyceny rynkowej, podczas gdy w grupie posiadającej od pięciu do siedmiu członków było to zaledwie 0,3%. Liczniejszy zarząd oznacza zwykle znaczne rozłożenie istotnych zadań i aktywów niematerialnych w spółce oraz przekłada się na większą dostępność i niższy koszt następców kluczowej osoby" - czytamy w raporcie.