Notowania

meksyk
27.01.2017 10:42

Histeria celna Trumpa może doprowadzić do handlowej wojny

"Histeria celna to najnowsza odsłona przyprawiającej o zawrót głowy fali kłamstw, groźnych pomysłów politycznych i gróźb ze strony Białego Domu od zaprzysiężenia Trumpa w ubiegły piątek" - pisze New York Times".

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

W czasie krótszym niż tydzień od objęcia urzędu przez Donalda Trumpa nad USA zawisło widmo wojny handlowej z trzecim partnerem Ameryki, Meksykiem - komentuje w piątek "New York Times". "Washington Post" wtóruje, pisząc o "niepotrzebnej wojnie handlowej".

Odnosząc się do zasygnalizowanej przez nową administrację USA możliwości wprowadzenia 20-procentowego cła na towary z Meksyku, "NYT" zaznacza, że "histeria celna to najnowsza odsłona przyprawiającej o zawrót głowy fali kłamstw, groźnych pomysłów politycznych i gróźb ze strony Białego Domu od zaprzysiężenia Trumpa w ubiegły piątek".

"Uwidoczniły one tylko, jak impulsywny i najwyraźniej ignorancki jest nowy lokator Gabinetu Owalnego jeśli chodzi o gospodarcze i dotyczące bezpieczeństwa międzynarodowe relacje, które służą amerykańskim interesom" - czytamy w artykule redakcyjnym nowojorskiego dziennika.

"Ta absurdalna groźba, przedstawiona jako propozycja na pokrycie kosztów budowy mury na granicy z Meksykiem, padła zaledwie kilka godzin po anulowaniu przez prezydenta tego kraju Enrique Nieto wizyty w USA", która miała "poprawić stosunki między dwoma krajami, nadwerężone poważnie przez bezpardonowe czynienie z Meksykanów kozła ofiarnego w czasie kampanii prezydenckiej" - zauważa "NYT".

Ostrzega również, że dopuszczenie do tego, by takie poglądy "wpływały na politykę handlową i zagraniczną w odniesieniu do Meksyku może mieć katastrofalne konsekwencje dla pracowników i konsumentów w obu krajach, wziąwszy pod uwagę, jak ściśle powiązane są obie gospodarki od wejścia w życie układu NAFTA w 1994 roku". I dodaje, że "nałożenie ceł na Meksyk oznaczałoby wycofanie się z NAFTA, co dotkliwie zakłóciłoby przepływ towarów w Ameryce Północnej i wstrzymało produkcję w fabrykach w USA i Kanadzie".

Również "Wall Street Journal" wyraża przekonanie, że Trump doprowadził do "najgłębszego dyplomatycznego rozłamu między USA a Meksykiem od dziesięcioleci, angażując się w ostry spór na Twitterze, który doprowadził do odwołania przez meksykańskiego prezydenta przyszłotygodniowej wizyty w Waszyngtonie".

Z kolei "Washington Post" wyraża opinię, że "jeszcze kilka dni temu partnerstwo amerykańsko-meksykańskie było silne, z korzyścią dla obu krajów", a w pierwszym tygodniu prezydentury Trump "wydawał się zdeterminowany, by to zmienić - i to bez dobrego powodu". Nagle nowy prezydent "podłożył dynamit pod konstrukcją, którą przywódcy różnych frakcji w obu krajach starannie wznosili przez dekady" - napisano w artykule redakcyjnym zatytułowanym "Trump rozpoczyna wojnę handlową, której nie potrzebujemy".

"Przedstawiciele amerykańskich władz powinni wyjść naprzeciw i dążyć do naprawy szkód wyrządzonych w tym tygodniu. Stanom Zjednoczonym zabrało niemal dekadę, żeby podnieść się z gruzów ostatniej recesji. Niszcząca dobrobyt wojna handlowa z jednym z najbliższych partnerów Ameryki zagroziłaby temu ożywieniu, o które zabiegano od dawna" - pisze "Washington Post".

"NYT" przestrzega ponadto, że "doprowadzenie do załamania meksykańskiej gospodarki jest najpewniejszym sposobem na odwrócenie tego trendu, który historycznie był napędzany przez siły rynkowe, i nigdy nie był powstrzymany przez ogrodzenia czy mury". Ostatecznie to "Amerykanie zapłacą za mur, a nie Meksykanie" - podsumowuje dziennik.

Stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem zaogniły się odkąd Donald Trump zapowiedział budowę muru granicznego i zasugerował, że sąsiedni kraj powinien pokryć jego koszty. Minister spraw zagranicznych Meksyku Luis Videgeray oświadczył w czwartek, że żądanie aby jego kraj zapłacił za mur graniczny "nie może być przedmiotem negocjacji". Mur ma zapobiegać nielegalnej imigracji do USA.

Videgaray przybył do Waszyngtonu aby przygotować zapowiadaną na 31 stycznia wizytę w USA prezydenta Meksyku Enrique Pena Nieto. Jednak Nieto zrezygnował z wizyty po zamieszczeniu przez Trumpa na Twitterze sugestii, iż skoro Meksyk nie chce płacić za mur, to wizyta meksykańskiego prezydenta byłaby bezcelowa (więcej o tym tutaj).

Tagi: meksyk, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-01-2017

olka256Trump jest nieobliczalnym człowiekiem . Współczuję USA takiego prezydenta.

27-01-2017

RealistaPrzestancie pluc parszywe lewusy na na PREZYDENTA TRUMPA. Jedyny czlowiek ktory w koncu robi to co powinien i tak jak powinien. Na waszym miejscu … Czytaj całość

27-01-2017

jaNo cóż. Pajac zawsze będzie pajacem niezależnie od stanowiska jakie zajmuje.

Rozwiń komentarze (38)