Firmy rozgrzane do czerwoności. Coraz większe problemy z pracownikami

Koniunktura gospodarcza jest najlepsza od połowy 2008 roku a wykorzystanie mocy produkcyjnych przez firmy - najwyższe od 16 lat - wynika z najnowszych danych GUS.

Przedsiębiorcom coraz bardziej daje się we znaki brak rąk do pracy
Źródło zdjęć: © Edyta Strzelec/Reporter

Coraz większą barierą są dla firm kłopoty ze znalezieniem pracowników.

W styczniu 2018 roku ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej wyniósł 113,5 - był wyższy niż miesiąc i rok wcześniej.

- Od grudnia 2016 wartości tego wskaźnika kształtują się powyżej średniej długookresowej - czytamy w poniedziałkowym komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego.

W porównaniu z grudniem poprawiła się koniunktura w budownictwie, przetwórstwie przemysłowym i usługach. Spadł natomiast wskaźnik dotyczący handlu detalicznego.

Polskie firmy wolą się wstrzymać z inwestycjami

Firmy działające w przetwórstwie przemysłowym sygnalizują poprawę portfela zamówień (krajowego i zagranicznego), który rośnie od pięciu miesięcy i jest oceniany najlepiej od stycznia 2004 roku. Od trzech miesięcy poprawiają się też prognozy produkcji.

Od maja 2013 roku poprawia się też wskaźnik ufności w budownictwie (od sierpnia 2015 roku jest dodatni).

- Jest to związane z poprawą ocen bieżącego krajowego i zagranicznego portfela zamówień oraz przewidywanego zatrudnienia (również od połowy 2013 r.), choć w przypadku zatrudnienia prognozy ze stycznia są zbliżone do zgłaszanych w grudniu - tłumaczy GUS.

Wskaźnik ufności w handlu detalicznym jest w styczniu dodatni, jednak niższy niż w grudniu. Firmy utrzymują oceny sprzedaży detalicznej w ostatnich trzech miesiącach na poziomie z grudnia, lecz nieco gorzej oceniają bieżący stan zapasów i przewidywane zamówienia u dostawców.

Poprawia się koniunktura w usługach. Po raz pierwszy od lipca 2011 roku wskaźnik ufności jest dodatni (jest wyższy od notowanego w styczniu ostatnich dziewięciu lat).

- Dyrektorzy jednostek oceniają, że zarówno ogólna sytuacja gospodarcza jak i popyt na usługi w ostatnich trzech miesiącach poprawiły się. Prognozy popytu są korzystne, po negatywnych przewidywaniach z grudnia 2017 roku - czytamy w komunikacie.

Największą barierą rozwoju sygnalizowaną w styczniu przez firmy budowlane, przetwórstwa przemysłowego i usługowe są koszty zatrudnienia. W handlu detalicznym ta bariera zajmuje drugie miejsce - po zbyt dużej konkurencji na rynku.

W porównaniu z badaniem sprzed roku najbardziej wzrosło znaczenie bariery niedoboru pracowników (także wykwalifikowanych).

- W budownictwie częściej niż przed rokiem wymieniana jest bariera kosztów materiałów. Rzadziej niż w styczniu 2017 r. zgłaszano problemy wynikające z niedostatecznego popytu w budownictwie, handlu detalicznym i usługach oraz niedostatecznego popytu krajowego w przetwórstwie przemysłowym - wynika z badania GUS.

W styczniu we wszystkich kategoriach przedsiębiorstw zmniejszyła się też uciążliwość bariery związanej z niepewnością ogólnej sytuacji gospodarczej.

GUS zwraca też uwagę na wykorzystanie mocy produkcyjnych przez firmy. W styczniu w przetwórstwie przemysłowym wyniosło ono aż 82,4 proc. - najwięcej od 16 lat.

- Najwyższe wykorzystanie mocy odnotowują producenci mebli, odzieży, skór
i wyrobów ze skór, aut, przyczep i naczep, metali, urządzeń elektrycznych, maszyn i urządzeń, a najniższe - wyrobów farmaceutycznych.

W budownictwie wykorzystanie mocy produkcyjnych wynosi 81,7 proc. (wobec 73,9 proc. przed rokiem).

Wybrane dla Ciebie