Gazprom w opałach. Komisja Europejska stawia rosyjskiemu koncernowi zarzuty: Nadużywał pozycji

Bruksela uważa, że rosyjski gigant łamał unijne prawo w stosunkach z Polską i innymi krajami Europy Środkowej i Wschodniej.

Obraz
Źródło zdjęć: © Evgeny Gerashchenko/CC BY-SA 2.5/wikimedia

Komisja Europejska przedstawiła w środę formalne zarzuty wobec Gazpromu o nadużywanie monopolistycznej pozycji na rynku gazu w Europie Centralnej i Wschodniej. Bruksela uważa, że rosyjski gigant łamał unijne prawo - niektóre praktyki handlowe, w tym również w stosunku do Polski, stanowią nadużycie pozycji i naruszają unijne zasady ochrony konkurencji. Jeśli zarzuty wobec Gazpromu potwierdzą się, Komisja może ukarać rosyjski koncern grzywną do 10 procent jego rocznych przychodów.

Decyzję o rozpoczęciu dochodzenia poprzedziły niezapowiedziane inspekcje w spółkach współpracujących z Gazpromem w dziesięciu krajach naszego regionu, w tym w Polsce.

Zgoda na rozpoczęcie śledztwa była bezprecedensowa. W przeszłości Komisja nie podejmowała żadnych kroków, mimo że miała informacje o dzieleniu przez Gazprom unijnego rynku. Bała się jednak konfliktu z Rosją i pogorszenia relacji. Działania przyspieszyła nowa komisarz odpowiedzialna za konkurencję, Dunka Margrethe Vestager.

Komisja zarzuca Gazpromowi, że nieuczciwie zawyżał ceny za gaz w Europie Środkowo-Wschodniej. Łamał też unijne zasady zakazując krajom reeksportu surowca kupionego w Rosji. W świetle prowadzonego postępowania wyjaśniającego Komisja wstępnie ocenia, że Gazprom utrudnia konkurencję na rynkach dostaw gazu w ośmiu państwach członkowskich. Są to: Bułgaria, Republika Czeska, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Słowacja i Węgry. Komisja stwierdza, że ogólna strategia realizowana od lat przez Gazprom na tych rynkach stanowi nadużycie i złamanie unijnego prawa.

Rosyjski gaz droższy dla państw z Europy Środkowo-Wschodniej. Gazprom łamie prawo?

- Gaz jest jednym z podstawowych towarów wykorzystywanych w codziennym życiu: ogrzewa nasze domy, służy nam do gotowania i produkcji energii elektrycznej. Zapewnianie uczciwej konkurencji na europejskich rynkach gazu jest zatem sprawą najwyższej wagi. Wszystkie przedsiębiorstwa działające na rynku europejskim - bez względu na to, czy mają tu swoją główną siedzibę, czy nie - muszą przestrzegać unijnych przepisów - mówi unijna komisarz Margrethe Vestager.

- Obawiam się, że Gazprom narusza unijne zasady ochrony konkurencji, nadużywając swojej pozycji dominującej na rynkach gazu w UE. Uważamy, że Gazprom mógł stworzyć sztuczne bariery uniemożliwiające przesył gazu z niektórych państw Europy Środkowej i Wschodniej do innych państw członkowskich, utrudniając transgraniczną konkurencję. Utrzymywanie podziału krajowych rynków gazu umożliwiało również Gazpromowi narzucanie cen, które - na obecnym etapie postępowania - uważamy za nieuczciwe. Jeżeli nasze obawy się potwierdzą, Gazprom będzie musiał ponieść prawne konsekwencje swoich działań - dodaje unijna komisarz.

Unijni eksperci sformułowali szereg zarzutów w stosunku do rosyjskiego koncernu. Po pierwsze są przekonani, że Gazprom nakłada ograniczenia terytorialne w umowach o dostawy zawieranych z hurtownikami i niektórymi odbiorcami przemysłowymi w wymienionych państwach. Ograniczenia te obejmują zakaz eksportu i klauzule zobowiązujące, by zakupiony gaz został zużyty na konkretnym terytorium i nie może być sprzedawany dalej.

Jak wskazuje Komisja Europejska Gazprom stosował również inne środki, uniemożliwiające transgraniczny przepływ gazu, takie jak zobowiązywanie hurtowników do uzyskania jego zgody na eksport gazu oraz w pewnych sytuacjach odmowa zgody na zmianę docelowego punktu dostaw gazu. Komisja uważa, że wspomniane środki uniemożliwiają swobodny handel gazem w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Wspomniane ograniczenia terytorialne mogą prowadzić do wyższych cen gazu. Umożliwiają także Gazpromowi nieuczciwą politykę cenową w pięciu państwach członkowskich (w Bułgarii, Estonii, na Litwie, Łotwie i w Polsce) oraz narzucanie cen hurtownikom znacznie przekraczających ponoszone przez niego koszty i ceny referencyjne. - Nieuczciwe stawki wynikają częściowo ze stosowanych przez Gazprom formuł, które indeksują ceny gazu w umowach na dostawę w odniesieniu do koszyka cen produktów naftowych i które nadmiernie uprzywilejowywały Gazprom w stosunku do jego odbiorców - czytamy w opinii ekspertów.

Gazprom może dodatkowo wzmacniać swoją pozycję dominującą, uzależniając dostawy gazu do Bułgarii i Polski od uzyskania niezwiązanych z przedmiotem umowy zobowiązań od dostawców hurtowych w zakresie infrastruktury przesyłowej. Dostawy gazu były na przykład uzależniane od inwestycji w projekt gazociągu promowany przez Gazprom lub od zaakceptowania zwiększonej kontroli tego przedsiębiorstwa nad rurociągiem.

W przypadku Polski, Komisja wskazuje, że Gazprom uzależniał dostawy gazu od utrzymania kontroli nad gazociągiem Jamał. - Gazociąg ten jest jedną z głównych dróg, którymi gaz od innych niż Gazprom dostawców mógłby dotrzeć na polski rynek - napisano w raporcie Komisji.

Wstępne ustalenia Komisji wskazują, że praktyki te stanowią nadużycie dominującej pozycji Gazpromu zakazanej na mocy art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Takie praktyki, jeśli zostaną ostatecznie potwierdzone, utrudniają transgraniczną sprzedaż gazu w ramach jednolitego rynku, zmniejszając tym samym płynność i wydajność rynków gazu. Stwarzają one również sztuczne bariery w handlu między państwami członkowskimi i prowadzą do wyższych cen gazu.

Co teraz? Gazprom ma dokładnie 12 tygodni na odniesienie się do przesłanego mu oświadczenia o zastrzeżeniach. - Komisja będzie w pełni respektować prawo Gazpromu do obrony i uważnie przeanalizuje jego komentarze przed pojęciem decyzji - poinformowała unijna komisarz. Margrethe Vestager podkreśliła jednocześnie, że sformułowanie zarzutów nie przesądza o finalnym rozstrzygnięciu sprawy.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie
Trump przedłuża zawieszenie broni. Czeka na ruch Iranu
Trump przedłuża zawieszenie broni. Czeka na ruch Iranu
Żurek ws. Zondacrypto: Osoba, która wie najwięcej, nie została jeszcze przesłuchana
Żurek ws. Zondacrypto: Osoba, która wie najwięcej, nie została jeszcze przesłuchana
Lufthansa Group tnie letnią siatkę połączeń. Zniknie 20 tys. lotów
Lufthansa Group tnie letnią siatkę połączeń. Zniknie 20 tys. lotów
"Absolutnie nie będę marionetką Trumpa". Kevin Warsh składa obietnicę w Senacie
"Absolutnie nie będę marionetką Trumpa". Kevin Warsh składa obietnicę w Senacie
"Gospodarcza Furia". USA nakładają sankcje za pomoc Iranowi w zakupie uzbrojenia
"Gospodarcza Furia". USA nakładają sankcje za pomoc Iranowi w zakupie uzbrojenia
Media: MON zapłaciło TVP 899 tys. zł za transmisje Święta Wojska Polskiego
Media: MON zapłaciło TVP 899 tys. zł za transmisje Święta Wojska Polskiego
UE rozszerzy sankcje wobec Iranu. Decyzja dotyczy cieśniny Ormuz
UE rozszerzy sankcje wobec Iranu. Decyzja dotyczy cieśniny Ormuz
Umowa handlowa USA i Kanady jeszcze w tym roku? "Jeśli naprawdę tego chcemy"
Umowa handlowa USA i Kanady jeszcze w tym roku? "Jeśli naprawdę tego chcemy"
Gromadzą potężne środki przed wyborami w USA. Ruch MAGA ma już niemal 350 mln dol.
Gromadzą potężne środki przed wyborami w USA. Ruch MAGA ma już niemal 350 mln dol.
Finał rekrutacji. PZU Życie z nowym zarządem
Finał rekrutacji. PZU Życie z nowym zarządem
Pesa przed szansą. Polska firma może uczestniczyć w wielkiej inwestycji Lizbony
Pesa przed szansą. Polska firma może uczestniczyć w wielkiej inwestycji Lizbony
Polska gotowa wesprzeć Niemcy ropą. Możemy rozbroić groźbę odcięcia
Polska gotowa wesprzeć Niemcy ropą. Możemy rozbroić groźbę odcięcia