Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Gliński: nie można sięgać do argumentów dotyczących koneksji rodzinnych

11
Podziel się:

Sektor pozarządowy nie działa źle dlatego, że osoby z kimś spokrewnione w nim działają; spór polityczny nie może być rozwiązany przez sięganie do argumentów dotyczących koneksji rodzinnych - podkreślił w niedzielę wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Gliński: nie można sięgać do argumentów dotyczących koneksji rodzinnych
(Andrzej Hulimka/REPORTER)

Wicepremier był pytany w "Wiadomościach" o piątkowe słowa, w których przeprosił tych, którzy mogli poczuć się urażeni, wymieniając Zofię Komorowską, Różę Rzeplińską, Jana Jakuba Wygnańskiego.

Gliński podkreślił w rozmowie z dziennikarzem "Wiadomości" TVP, że w Polsce jest "ostry spór polityczny, można powiedzieć wojna polityczna czy ideologiczna". Jak dodał, jest on też widoczny w polskich mediach.

- Nie sądzę, żeby ten spór mógł być rozwiązany, że czymś dobrym w tej atmosferze, jest sięganie do argumentów dotyczących na przykład koneksji rodzinnych - podkreślił.

- To jest wojna, w której biorę udział od wielu lat, ponieważ uważam, że mój obóz ma w tej wojnie rację. Ale to jest wojna, w której nie godzę się na to, żeby nie brać jeńców i żeby w niewolę brać czyjeś dzieci. Chodzi o cywilizowane warunki sporu politycznego w Polsce - powiedział.

Gliński ocenił, że nie ma demokracji bez aktywności obywatelskiej. - Jeżeli to się łączy w sposób uproszczony, nieprofesjonalny, bez podstawowej wiedzy, tak jak w materiale, który państwo pokazali dotyczącym funkcjonowania tego sektora, jest to niepotrzebne - powiedział.

- W państwa stacji, w Telewizji Publicznej, od jakiegoś czasu próbuje się zupełnie niepotrzebnie prowadzić krucjatę przeciwko sektorowi pozarządowemu - dodał.

W ocenie Glińskiego, sektor pozarządowy "nie działa źle dlatego, że takie czy inne osoby z kimś spokrewnione w nim działają, tylko z zupełnie innych powodów".

Wicepremier powiedział także, że przepraszał w imieniu własnym, "osoby, która w polskim rządzie jest odpowiedzialna za programy dotyczące społeczeństwa obywatelskiego".

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(11)
Mak
6 lat temu
Żona prof. Glińskiego pracuje w "resortowej" fundacji. Stanowi to dowód, że nie przynależność partyjna a prywatne interesy mają wpływ na decyzje i sposób postępowania oraz ocenę rzeczywistości.
odkoryta
6 lat temu
Co Pan znaczysz wobec wieczności Kazesa? Bye Bye!
1234
6 lat temu
Komuna miała jedną dobrą sprawę. gdy czułeś , że się dzieje tobie krzywda to mogłeś iść na skargę do miejskiego sekretarza PZPR i była pewność, że cię wysłucha i dla świętego spokoju sprawę załatwi albo poczyni starania załatwienia. Teraz to na skargę możecie iść do Pana Boga a i tak nic nie wskuracie. Aby umówić się na wizytę do posła to gorzej niż na audiencję u papieża a i tak cię oleje.
Ala
6 lat temu
Czy ten profesoor nie zrozumiał o co chodziło Pani Premier??? Czy on nie rozumie po jakiej stronie sporu stanął??? Tylko dlatego że żona gdzieś tam pracuje...
Stif
6 lat temu
To zwykły burak i tyle . Są fundacje które pomagają ludziom starszym, dzieciaczkom chorym ,lub na klęski powodziowe, pożary lub inne kataklizmy to chwała im za to zasługują na dotacje Ale nie na CHAŁY jak fundacja demokracji lokalnej szkolenia czego Jak Stępień mamle krwi mi dajcie albo podobne .LEPIEJ BY BYŁO GDYBY TA MAMLAŁA ZAMKNĄŁ GĘBĘ i tyle.