Górnicza spółka odwołała się od wyroku ws. słów o "mafii" rządzącej górnictwem

Sprawa wytoczona dwóm liderom związku Sierpień 80, którzy przed pięciu laty podczas konferencji prasowej mówili, że ,,górnictwem rządzi mafia" ma ponownie trafić do sądu. Górnicza spółka odwołała się od wyroku uniewinniającego związkowców od zarzutu zniesławienia.

Na zdjęciu Bogusław Ziętek
Źródło zdjęć: © Komitet Wyborczy Bogusława Ziętka/wikimedia (CC BY-SA 3.0)

Sprawa wytoczona dwóm liderom związku Sierpień 80, którzy przed pięciu laty podczas konferencji prasowej mówili, że "górnictwem rządzi mafia", ma ponownie trafić do sądu. Górnicza spółka odwołała się od wyroku uniewinniającego związkowców od zarzutu zniesławienia.

Prywatny akt oskarżenia skierował w 2011 r. do sądu ówczesny zarząd Kompanii Węglowej, który uznał słowa związkowców za "nieprawdziwe, nierzetelne, pomawiające i oszczercze". Od 1 maja w miejsce Kompanii działa Polska Grupa Górnicza (PGG), która przejęła kopalnie i załogę Kompanii. Zarząd PGG uważa, że złożona z inicjatywy "starej" Kompanii apelacja powinna zostać cofnięta.

W tej sprawie odbyły się już dwa procesy. W pierwszym, we wrześniu 2014 r., sąd uznał, że lider Sierpnia 80 Bogusław Ziętek i działacz związku w Kompanii Marceli Murawski pomówili byłe kierownictwo spółki i wymierzył im po 9 tys. zł grzywny. Obrona zaskarżyła tamto orzeczenie. W końcu marca tego roku zapadł kolejny wyrok, w którym sądu uznał, iż związkowcy nie popełnili przestępstwa zniesławienia.

We wtorek związkowcy poinformowali, że zarząd spółki odwołał się od wyroku, co oznacza, że sprawą ponownie powinien zająć się sąd wyższej instancji. Wcześniej sąd okręgowy zwrócił sprawę rejonowemu, a ten uniewinnił związkowców.

Przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, która przejęła zasadniczą działalność Kompanii, wskazują jednak, że apelacja nie jest inicjatywą zarządu PGG - Grupa nie chce już ścigać związkowców.

- Zarząd Polskiej Grupy Górniczej nie podjął decyzji o złożeniu apelacji od wyroku. Należy podkreślić, że PGG nie jest stroną wyżej wymienionego postępowania sądowego. Zdaniem zarządu PGG apelacja powinna zostać cofnięta - oświadczył rzecznik PGG Tomasz Głogowski. Zarząd "starej" Kompanii, w której zostały m.in. mieszkania zakładowe i spółki zależne, we wtorek nie skomentował sprawy.

Odwołanie od wyroku uniewinniającego bulwersuje związkowców, według których górnicza spółka traci pieniądze i czas na procedury sądowe w sytuacji, gdy sąd przyznał, iż związkowcy działali "w dobrej wierze i w słusznej sprawie". Związkowcy wskazują, iż kontynuowanie sprawy w sądzie oznacza niepotrzebne koszty dla firmy.

- Sądy to nam przyznały rację. Wszystko co mówiliśmy potwierdził też niedawny audyt w Kompanii Węglowej. Nie wiem skąd ta zaciekłość managementu górniczego. To też potwierdza istnienie układu w górnictwie, gdzie rączka rączkę myje. Przecież ta sprawa sprzed pięciu lat nie dotyczy ani następczyni Kompanii, czyli Polskiej Grupy Górniczej, ani ostatnich zarządów spółek. To dziwnie i głupio pojęta solidarność - skomentował we wtorek pozwany szef Sierpnia 80 Bogusław Ziętek.

Prywatny akt oskarżenia skierował w 2011 r. do sądu ówczesny zarząd Kompanii Węglowej. Powodem były słowa wypowiedziane przez związkowców podczas konferencji prasowej. Związkowcy mówili m.in. że "polskim górnictwem rządzi mafia, dotyczy to zarówno Kompanii Węglowej, jak i innych spółek węglowych". - Dochodzi do sytuacji przestępczych, związanych z rozstrzyganiem przetargów, i układów mafijnych, które posługując się metodami typowymi dla mafii, decydują o tym, kto rządzi polskim górnictwem - dodali. Zarzucili władzom KW, że dochodzi w niej do kradzieży węgla.

Obraz

Ówcześni szefowie KW uznali słowa związkowców za nieprawdziwe; zarząd uznał, że mogły one narazić Kompanię na utratę w opinii publicznej zaufania koniecznego dla prowadzonej działalności gospodarczej.

Konferencja prasowa, po której KW skierowała sprawę do sądu, dotyczyła doniesień prasowych na temat różnicy między danymi dotyczącymi wydobycia węgla w kopalni Halemba-Wirek a ilością węgla faktycznie znajdującego się na hałdach. Działacze Sierpnia 80 mówili podczas konferencji, że z kopalni Halemba-Wirek zniknął węgiel o wartości 20 mln zł o czym - ich zdaniem - wiedzieli członkowie zarządu spółki.

Przedstawiciele Kompanii w reakcji na doniesienia prasowe informowali wówczas, że węgiel z Halemby-Wirka nie został skradziony, a niedobór wynikał z fałszerstwa statystycznego - ilość wydobywanego węgla została zawyżona. Odpowiedzialną za to osobę ze ścisłego kierownictwa kopalni odsunięto od obowiązków.

W marcowym wyroku uniewinniającym związkowców sąd zauważył, że "Bogusław Ziętek i Marceli Murawski używając określonych sformułowań kierowali się potrzebą, koniecznością zwrócenia uwagi opinii publicznej na skalę problemu, działali w dobrej wierze opierając się na posiadanych informacjach, kierując się zasadami doświadczenia życiowego i logiki".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"