Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jakie auta wybierać, aby mało stracić? Sprawdzamy koszty użytkowe i wartość odsprzedaży

Jakie auta wybierać, aby mało stracić? Sprawdzamy koszty użytkowe i wartość odsprzedaży

Na całkowity koszt użytkowania pojazdu mają wpływ nie tylko jego koszty eksploatacyjne i cena zakupu, ale również wartość rezydualna, czyli prognozowana cena w momencie odsprzedaży. Co zrobić, aby utrata wartości samochodu była jak najmniejsza?

Kupno nowego auta wydaje się doskonałym rozwiązaniem – wiadomo, że taki samochód nie ma ukrytych wad i będzie odpowiednio serwisowany, co zdecydowanie przyczyni się do jego trwałości. Oprócz tego, wybierając go, można wskazać model, którym jesteśmy zainteresowani i nie decydować się na kompromisy dotyczące np. gorszej wersji wyposażenia czy też wersji silnikowej.

Z drugiej strony tego rodzaju zakup ma solidny kontrargument – spadek wartości samochodu. Może on stracić kilkanaście procent swojej wartości już w momencie wyjazdu z salonu, a po 3 latach jest wart mniej więcej połowę swojej początkowej ceny. Niestety tego prawa rynku nie zmieni żaden producent. Co nam zatem pozostaje? Przede wszystkim zapoznanie się z kosztami eksploatacji oraz wartością rezydualną samochodu.

Koszty użytkowania samochodu

Na koszty eksploatacji samochodu ma wpływ wiele czynników, takich jak spalanie paliwa, ceny ubezpieczenia i serwisowania pojazdu. Kupno auta w sposób okazyjny musi zatem obejmować oszczędności w każdym z tych obszarów.

W zależności od planowanego stylu jazdy oraz prognozowanych przebiegów można już w momencie zakupu auta zapoznać się z jego średnim spalaniem. Czy ma zostać wyposażone w dynamiczny silnik benzynowy czy zoptymalizowany napęd hybrydowy? W każdym przypadku koszty eksploatacji mogą być diametralnie różne. Warto zwrócić uwagę, że w związku ze stale rosnącymi cenami benzyny, auta z oszczędnymi silnikami są o wiele bardziej atrakcyjne przy późniejszej odsprzedaży – w odróżnieniu od aut z silnikiem o pojemności powyżej 2,0 litra.

Bez wątpienia każdy poszukuje bezawaryjnego auta. W prasie dostępne są rankingi niezawodności prowadzone przez renomowane instytucje. Problem w tym, że różna metodologia prowadzenia badań przekłada się na różnice w wynikach. Na przykład, źródłem wiedzy są badania diagnostyczne, to nie uwzględniają one napraw prowadzonych pomiędzy rejestracjami pojazdów. Najbardziej prestiżowa organizacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych, Consumer Reports, opiera swój ranking niezawodności na opiniach dziesiątek tysięcy amerykańskich kierowców. Ich zdaniem najbardziej bezawaryjną marką jest Toyota, a najtrwalszy samochód na rynku to hybrydowa Toyota Prius.

Nawet jeśli wybierzemy model o bardzo dobrej opinii pod względem niezawodności, warto przyjrzeć się ofertom na przedłużenie gwarancji, która będzie stanowiła atut w trakcie jego późniejszej odsprzedaży. Należy jednak zapoznać się ze szczegółowymi warunkami, przede wszystkim z listą wyłączeń. Może się bowiem okazać, że z pozoru korzystna oferta wcale nie zagwarantuje nam spokoju na wiele lat.

Z roku na rok koszty ubezpieczenia coraz bardziej dają się we znaki kierowcom. Warto mieć to na uwadze już w momencie kupowania samochodu. Wiele salonów oferuje nam wraz z takim nabytkiem polisę ubezpieczeniową OC oraz AC w bardzo konkurencyjnej cenie. Takie rozwiązanie pozwoli na zaoszczędzenie nawet kilkuset złotych rocznie, więc nie powinno się go lekceważyć.

Wartość samochodu podczas odsprzedaży

Niska awaryjność oraz dostępność części sprawiają, że za niektóre auta można uzyskać stosunkowo większą cenę podczas odsprzedaży. Ma na to wpływ wiele czynników, w tym jeden z ważniejszych – renoma serwisu danej marki. Powinniśmy wiedzieć, że auto kupione jako nowe oraz serwisowane w ASO zawsze będzie uzyskiwać większe ceny podczas odsprzedaży. Postąpimy rozsądniej, decydując się również na lepsze wersje wyposażeniowe, ponieważ cieszą się one zdecydowanie większym zainteresowaniem przy odsprzedaży.

Trzeba przyjrzeć się wartości rezydualnej, a więc wartości w momencie odsprzedaży pojazdu. Dobrze to widać we wszelkiego rodzaju zestawieniach, w których prezentowana jest wartość samochodu w momencie zakupu oraz po 3 latach lub po przejechaniu 90 000 km. Nie ma co liczyć na cuda – w takich wypadkach średni spadek wartości będzie zawsze wahał się na poziomie 50 proc. Jednak wartość rezydualna niektórych aut może się okazać zdecydowanie wyższa (a zatem pojazd będzie stosunkowo mniej tracić na wartości). Tak jest w przypadku samochodów marki Toyota. Od lat zajmują one bardzo dobre miejsca w rankingach modeli najmniej tracących na wartości.

Dlatego też, jeżeli utrata wartości samochodu jest argumentem przemawiającym przeciwko zakupowi nowego auta z salonu, warto zrewidować swoje poglądy i zapoznać się z tabelami przedstawiającymi wartości rezydualne dla poszczególnych modeli. Przysłowie: „Biednego nie stać na tanie rzeczy” doskonale odnosi się także do rynku motoryzacyjnego, bo przecież samochód kupiony z maksymalnym upustem może w ogólnym rozrachunku wcale nie być najlepszym wyborem.

Komunikat prasowy

Czytaj także
Polecane galerie
Leszek
2017-01-23 11:27
Ja całkiem dobrze sprzedałem swoją Toyotę Avensis 2.0 152KM z 2010 r. jak w tamtym roku wymieniałem na nową. Przede wszystkim auto musi być zadbane. A jak jest dobrej marki to samo się sprzeda.
potter
2017-01-17 12:51
Mam hybrydowego priusa w leasingu i mogę potwierdzić, że to dobre, bezawaryjne auto. Biorąc pod uwagę smog i te sprawy, uważam że takie auta będą zyskiwały na popularności.