Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Koniec z dziesiątkami aplikacji w telefonie. Wszystkie może zastąpić jedna superaplikacja

Koniec z dziesiątkami aplikacji w telefonie. Wszystkie może zastąpić jedna superaplikacja

Fot. Fotolia/Rido
Zamiast 10 różnych programów, w tym kilku do różnych kont bankowych - jedna aplikacja, do której zalogujemy się za pomocą naszego głosu lub twarzy. Przyszłość? Niekoniecznie. Nad takimi rozwiązaniami już pracuje Alior Bank.

Rozmowa z Mariuszem Ożga, dyrektorem ds. projektów bankowości otwartej

Krzysztof Olszewski: Bankowość otwarta, czyli jaka? Bo to chyba Pana główna specjalizacja w Alior Banku.

Mariusz Ożga, dyrektor ds. projektów bankowości otwartej: Zgodnie z dyrektywą PSD2, każdy bank musi umożliwić dostęp stronie trzeciej do danych klienta, oczywiście za jego zgodą, jeśli taka firma chce dostarczać swojemu klientowi usługi finansowe. Czyli jeśli mamy firmę, która chce świadczyć na rzecz klienta usługę łączenia rachunków lub inicjowania płatności z jego aplikacji, to bank zgodnie z tą dyrektywą, musi takiej firmie taką możliwość stworzyć.

To teraz może prościej. Mam konto w banku i wiele usług, do których muszę osobno się logować, używać PIN-ów, kodów dostępu...

Dzięki wspomnianej dyrektywie, za dwa, trzy lata będzie mógł pan zobaczyć w swojej aplikacji bankowej wszystkie rachunki, które pan ma w różnych bankach. To może być aplikacja dowolnego banku, ale również firmy trzeciej, np. Googla, który ma najwięcej danych o nas.

Ale to nie wszystko. Podam przykład. Idziemy ulicą i widzimy fajny rower. Robimy mu zdjęcie, wysyłamy do banku lub innego dostawcy naszej aplikacji i mówimy - ja chcę taki rower. Po chwili otrzymujemy informację o dostępności takich rowerów...

Mariusz Ożga, dyrektor ds. projektów bankowości otwartej

Ale skąd bank ma informację o dostępności rowerów?

Na tym właśnie polega bankowość otwarta. Bank nie tylko będzie świadczył usługi finansowe, ale chce być z klientem na co dzień. Będzie łączył swoje siły z firmami zewnętrznymi, by oferować mu szeroki wachlarz usług. Zepsuł się nam komputer? Jeśli chcę nowy, to wpisuję taką informację w aplikacji, która w czasie rzeczywistym mówi mi, wśród jakich komputerów mogę wybierać, jakie są obecnie dostępne, jakie są moje możliwości finansowe. To wszystko dzieje się online - łącznie z zamówieniem towaru w sklepie i dostawą. I to wszystko dostępne jest w jednym miejscu – jednej aplikacji.

Tak więc PSD2, to jest integracja wszystkich rachunków, ale również usług.

Łączenie rachunków to tylko jeden z elementów - ten najbardziej widoczny na pierwszy rzut oka. Tu raczej chodzi o integrację usług bankowych z codziennymi czynnościami - kupowaniem rzeczy niezbędnych do domu, ubezpieczaniem, edukacją, telekomunikacją itd.

Ale to bank ma nas zachęcać do wydawania?

My i tak wydajemy. Ludzie zawsze będą potrzebować usług finansowych jako środka, za pomocą którego zrealizują swoje codzienne oczekiwania, pragnienia, marzenia. Bank powinien w tym pomagać, a nie piętrzyć trudności przed klientem mówiąc mu np. musisz zalogować się do różnych aplikacji, by skorzystać z jakiejś usługi. Lepiej zalogować się raz i mieć wszystko w jednym miejscu.

Czyli bank oferuje niejako usługi concierge, ale dla każdego klienta? Niezależnie od dochodów.

Dokładnie tak. Alior Bank już wybiera platformę technologiczną umożliwiającą świadczenie takich usług. Następnie zamierzamy dołączyć do niej rozwiązania - telekomunikacyjne, fintechowe, zakupowe, z których Polacy korzystają każdego dnia.

Chcemy być bankiem codziennym, który będzie towarzyszył człowiekowi w spełnianiu jego oczekiwań. Nie będziemy oferować tylko usług bankowych.

Czyli możemy wyobrazić sobie, że przyjeżdżam np. do Krakowa, kupuję bilet na pociąg, potrzebuję taksówki lub biletu na autobus. I to wszystko załatwiam za pośrednictwem jednej aplikacji np. Alior Banku.

To może być aplikacja banku, ale nie musi. Ważne jest to, że możemy wykonać te wszystkie czynności za pomocą jednego logowania.

A jak zgubię taki telefon, który umożliwia mi dostęp do tych wszystkich usług?

PSD2 wymaga użycia przez dostawców usług lepszych zabezpieczeń tzw. mocnej, dwustopniowej autoryzacji. W Alior Banku stawiamy na biometrię - owal twarzy jest nie do podrobienia, podobnie nasz głos.

Czyli trzeba będzie rozmawiać ze swoim telefonem lub komputerem?

Już dziś to jest możliwe, ale nie jest to jeszcze na tyle bezpieczne, by można było w ten sposób zabezpieczać transakcje finansowe. W Alior Banku już nad tym pracujemy. Problemem jest to, że dziś takie rozwiązania nie jest jeszcze dostępne w języku polskim. Ale to tylko kwestia czasu.

Wszystko to wydaje się bardzo skomplikowane, ale dla klienta będzie trudniej, czy może wręcz przeciwnie?

Będzie łatwiej i bezpieczniej. A dla nas w Alior Banku najważniejsze jest połączenie użyteczności i bezpieczeństwa.

Czyli w moim telefonie za trzy lata zamiast 10 aplikacji do różnych usług będę miał jedną?

Taki mamy plan.
Czytaj także
Polecane galerie
Hog
2017-10-14 08:25
Alior to ściema, jak najdalej
JAYHM
2017-10-12 23:08
Kurde artykuł jakby to TYLKO Alior miał nad tym pracować. W rzeczywistości większość banków i wydawców kard kredtowych w UK nad tym siedzi
wyższa kultura
2017-10-12 16:21
Najpierw niech przeszkolą pracowników aby nie wprowadzali w błąd i nie oszukiwali klientów przy zaciąganiu kredytów
Pokaż wszystkie komentarze (4)