Kopex o krok od upadłości. Uratować go może fuzja z Famurem

Zatrudnia ponad 4,5 tys. osób. W zeszłym roku chwaliła się 1,43 mld zł przychodów, a w tym okazało się, że dalsze jej istnienie jest zagrożone. Ewentualnemu upadkowi Grupy Kopex może zapobiec jej konkurent na polskim rynku.

Obraz
Źródło zdjęć: © Shutterstock/PRUSSIA ART
Krzysztof Janoś

Zatrudnia ponad 4,5 tys. osób. W zeszłym roku chwaliła się 1,43 mld zł przychodów, a w tym okazało się, że dalsze jej istnienie jest zagrożone. Ewentualnemu upadkowi Grupy Kopex może zapobiec jej największy konkurent na polskim rynku. Pytanie tylko, czy dojdzie do tej oczekiwanej przez rynek i pracowników konsolidacji z Famurem. Na razie firma wyprzedaje samochody na otomoto.pl i zwalnia pracowników.

Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że Kopex zamierza na duża skalę wyprzedawać majątek. Oprócz tego w centrali doszło ostatnio do zwolnień, które mogą wyglądać na celowe omijanie przepisów o grupowej redukcji zatrudnienia. - Rzeczywiście od początku czerwca zwolniono już 24 osoby. Jednak ze względu na liczbę nie są to zwolnienia grupowe - mówi Artur Brodziński ze Związku Zawodowego Pracowników Kopex S.A.

Jak dodaje związkowiec nieznane są wszystkie uzasadnienia takich zwolnień, ale w większości przypadków jako przyczynę podawano likwidację stanowiska pracy. W centrali Grupy Kopex pracowało do niedawna 280 osób. Według ustawy pracodawca zatrudniający co najmniej 100, jednakże mniej niż 300 pracowników, ma obowiązek stosowania przepisów o zwolnieniach grupowych w przypadku, gdy zwalnia 10 proc. załogi.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się również, że spółka planuje w najbliższym czasie pozbyć się budynku, w którym mieści się centrala firmy. - Nie spotkałem tu biegłego, który by wyceniał budynek, ale widać na otomoto.pl, że wyprzedaje się nasze firmowe samochody. Jednak to jeszcze nie musi nic znaczyć. Moim zdaniem, jako związkowca, i tak mieliśmy ich za dużo - mówi Brodziński.

Najgorsza jest niepewność

Związkowiec zaznacza, że przy trwającej już niemalże od pół roku restrukturyzacji wyprzedawanie samochodów i części sprzętu jest normalnym postępowaniem. Niepokoi go jednak coś innego. - Największym problemem jest brak informacji ze strony zarządu. Dla pracowników, którzy nierzadko przepracowali tu ponad 20-25 lat niepewność jutra jest traumatyczna - mówi.

W sprawie zwolnień w centrali, wyprzedaży majątku czy planów sprzedaży budynku centrali w Katowicach nie udało nam się do czasu opublikowania tego artykułu uzyskać żadnych informacji od władz Grupy. Kluczowa decyzja banków, o której mówi związkowiec z Kopeksu dotyczy zgody na przywrócenie kredytowania dalszej działalności i restrukturyzacji zadłużenia. Do tego potrzebna jest jednak pozytywna ocena zaproponowanego przez firmę programu oszczędności.

- Firma od kilku miesięcy działa z ograniczoną płynnością finansową i ze środkami pozwalającymi na funkcjonowanie przez jeszcze 2-3 miesiące. To oczywiście oznacza duży problem, bo nie może zdobywać nowych zamówień. Po prostu jest niewiarygodna - mówi Jakub Szkopek, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

W środę przedstawiciele Kopeksu rozmawiali o tym z bankowcami, ale nie opublikowano w tej sprawie żadnego oficjalnego komunikatu. Do nas również nie przesłano odpowiedzi na pytanie o wyniki rozmów.

Przejęcie jedynym ratunkiem

Odblokowanie finansowania zwiększy również szansę Kopeksu na połączenie z największą rynkową konkurencją. Pod koniec maja Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na to, by kontrolę nad Grupą Kopex przejęła spółka TDJ mająca większościowe udziały w firmie Famur.

- Jeżeli TDJ przejmie Grupę Kopex, to uda się uratować tę firmę. Na razie jednak jest tylko pozytywna decyzja UOKiK w tej sprawie, ale to za mało. Są jeszcze dwa inne warunki do spełnienia. - mówi Konrad Strzeszewski, analityk z Haitong Bank.

Wniosek złożony do UOKiK był konsekwencją podpisania w połowie marca warunkowej umowy nabycia kontrolnego pakietu akcji Grupy przez spółkę TDJ, która za sprawą tej transakcji ma już 1/3 akcji Kopeksu. Teraz jednak konieczna jest jeszcze zgoda banków i pozytywne wyniki trwającego procesu due diligence, polegającego na szczegółowej analizie kondycji firmy przed połączeniem z Famurem.

Wszystkiemu winien kryzys węglowy

Jak to się stało, że firma powstała w 1961 roku popadła w takie tarapaty? Jeszcze jako państwowe Przedsiębiorstwo Budowy Zakładów Górniczych za Granicą, Kopex tworzył wartość swojej marki w świecie. Te zagraniczne kontakty do dziś stanowią o jej sile w Rosji, Argentynie, Chinach, Australii i Południowej Afryce czy na Bałkanach. Są też znaczącą kartą przetargową przy połączeniu.

- Famur z całą pewnością będzie chciał zachować niektóre z najbardziej opłacalnych spółek w grupie. Na pewno będzie tak z Przedsiębiorstwem Budowy Szybów. Famur tego nie ma, a to bardzo łakomy kąsek, bo od tego zaczynamy współpracę z kopalnią, a potem możemy jej oferować inne swoje maszyny. Podobnie jest z działami handlowymi na niemalże wszystkich kontynentach - mówi Jakub Szkopek.

W 2014 roku spółka odnotowała 1,43 mld zł skonsolidowanych przychodów z zyskiem netto, który przekroczył 98 mln zł. W 2013 zysk był o połowę mniejszy, ale firma mimo trudności w branży była na plusie.

Obraz

Bardzo zły był jednak 2015 r. kiedy kryzys na rynku węglowym jeszcze się pogłębił. Spółka odnotowała wtedy 1,09 mld zł przychodów i 439,6 mln zł straty operacyjnej. Po ogłoszeniu tych danych w lutym kurs spółki spadł w ciągu kilku chwil o 12 proc. To właśnie krótko po tych doniesieniach banki ograniczyły finansowanie Kopeksu. Na pomoc wezwano też firmy doradcze, które zaplanowały wprowadzany już program restrukturyzacji.

Notowania Grupy w ciągu ostatniego półrocza

W jego ramach sprzedawany jest majątek firmy, przeprowadza się też zwolnienia. W kwietniu spółki z grupy ogłosiły programy redukcji grupowych. Kopex Machinery zwolni 305 osób, a Tagor poinformowała o planach zwolnienia 120 pracowników. - Od lutego kiedy banki zablokowały kredyty każdy martwi się u nas o prace. Upadłość jest najgorszym scenariuszem z możliwych, ale o tym staramy się nawet nie myśleć, bo przecież nasza firma ma potencjał i markę światową. Dlatego liczymy na rozsądek banków - mówi Artur Brodziński ze Związku Zawodowego Pracowników Kopex S.A.

Zwolnienia będą konieczne

Analitycy, z którymi rozmawialiśmy w tej sprawie zgadzają się z tą oceną. - Synergia z tego połączenia da bardzo silną grupę. Jeżeli banki zaakceptują plan restrukturyzacji to Kopex wreszcie złapie oddech - mówi Jakub Szkopek z mBanku, który przekonuje, że fuzja przywróci firmie wiarygodność za granicą.

Pracownicy Grupy powinni mieć jednak świadomość, że w tym procesie likwidowane będą nierentowne spółki. - Teraz jest ich 12. Wszystkie nie przetrwają tego połączenia i ten proces będzie oznaczał zwolnienia. Oprócz PBSZ i zagranicznych oddziałów, całkowicie bezpieczna jest również w mojej ocenie spółka produkująca kombajny o wysokiej mocy. Zresztą nawet i bez przejęcia zwolnienia byłyby konieczne - konkluduje Szkopek, który dodaje, że obecny poziom zatrudnienia jest i tak za duży jak na kryzys w branży i brak zamówień. Popyt na maszyny górnicze i usługi jest słaby i nie ma perspektyw na to, że szybko się to zmieni.

Zdaniem Konrada Strzeszewskiego wszystko wskazuje jednak na to, że przejęcie Kopexu, a więc jego uratowanie, ciągle jest możliwe. - Świadczy o tym majowy zakup akcji przez TDJ. I choć w bliskiej perspektywie spodziewamy się nadal słabych wyników, które będą obciążone kosztami restrukturyzacji, to w dłuższej perspektywie potencjalna konsolidacja będzie pozytywna dla Kopexu - dodaje analityk.

W jego ocenie również obecność na rynkach eksportowych i zestaw produktów i usług, których nie ma Famur zdecyduje o tym, że wszyscy zainteresowani dojdą jednak do porozumienia.

Zobacz także: W tym roku może wzrosnąć bezrobocie, ale rynek wciąż będzie należał do pracownika

Wybrane dla Ciebie
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje