Notowania

kraj
21.09.2017 13:07

Księgowa wyprowadziła ponad 2 mln zł. Proces wciąż nie wystartował, bo jest chora

W Białymstoku księgowa oszukiwała w rozliczeniach swoich pracodawców. Kobieta przywłaszczyła sobie 2 mln zł. Z powodu choroby proces znowu został odroczony.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS)
Księgowa z Białegostoku przez kilka lat oszukiwała firmę dla której pracowała.

W Białymstoku księgowa oszukiwała w rozliczeniach swoich pracodawców. Kobieta przywłaszczyła sobie 2 mln zł. Ale proces wciąż nie może ruszyć - z powodu choroby został odroczony.

Oskarżona przesłała do sądu zaświadczenie od lekarza sądowego, że z powodu problemów zdrowotnych nie może brać udziału w rozprawie. W sierpniu, gdy sąd wyznaczył terminy trzech rozpraw, najpierw sprawa była odraczana, bo obrońca oskarżonej potrzebował czasu na zapoznanie się z obszernymi aktami, a potem kobieta chorowała.

Była księgowa jednej z firmy oskarżona jest o przywłaszczenie blisko 2,1 mln zł. M.in. poprzez fałszowanie danych w systemie księgowym tego przedsiębiorstwa. Kobieta wyprowadzała pieniądze od jesieni 2007 r. do wiosny 2015 r.

Kolejną próbę rozpoczęcia procesu Sąd Okręgowy w Białymstoku podejmie pod koniec października.

Wójt gminy Trzebiel: kamienie na moście w Zelz nie mają nic wspólnego z kradzieżami aut

**Księgowa podmienia dokumenty**

Według śledczych, działała na dwa sposoby. Pierwszy z nich polegał na przywłaszczaniu części wpłat gotówkowych, które przyjmowała od klientów. Pobierała ona od nich pieniądze do kasy, wystawiając potwierdzenia wpłat w rzeczywistych kwotach, ale potem dokumenty te zamieniała w księgowości spółki na inne, z pomniejszonymi kwotami, przywłaszczając różnicę.

W ten sposób kobieta działała od lutego 2010 r. do maja 2015 r. Przypadków takich oszustw odnotowano kilkadziesiąt, a kwoty różnicy wahały się od kilku do nawet kilkudziesięciu tys. zł. Biegli znaleźli też takie faktury, z których cała należność została przywłaszczona. W sumie na konta firmy nie trafiło w ten sposób blisko 1,2 mln zł.

Wcześniej, bo jesienią 2007 r. księgowa zaczęła też pobierać z jednej kasy firmy pieniądze, by ją wpłacić do drugiej, ale tego nie robiła, przywłaszczając te kwoty. By ukryć braki, dokonywała zmian danych w komputerowym systemie obsługi księgowej firmy. Ten proceder trwał do 2011 r. W sumie z kont firmy zniknęło ponad 900 tys. zł.

Kierownictwo spółki niejasności w księgowości wykryło dopiero w 2015 r. Zarządzono najpierw kontrolę wewnętrzną, a potem zewnętrzny audyt finansowy i zawiadomiono prokuraturę.

Tagi: kraj, proces, przestępczość, oszustwo, pap, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-09-2017

BOLEKnadawała się do niePOpularnych i nowoczesnych

21-09-2017

masteksna księgową do partii PIS

21-09-2017

hhhh8 lat rządów PO doprowadził do totalnego chaosu w prawie

Rozwiń komentarze (23)