Nowe stawki za wycięcie drzewa. Ministerstwo wychodzi naprzeciw deweloperom

Ministerstwo Środowiska nie rezygnuje z liberalizowania prawa umożliwiającego wycinkę drzew. Wprawdzie po wielkiej awanturze Sejm zaostrzył tzw. lex Szyszko, ale z resortu właśnie wyszedł projekt stawek opłaty za wycięcie drzewa. Są one bardzo korzystne dla deweloperów.

Obraz
Źródło zdjęć: © Tytus Żmijewski/ PAP
Agata Kalińska

- Minister Szyszko pokazał, dla kogo napisane są te przepisy - komentuje w rozmowie z money.pl Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Przypomnijmy. Od początku roku można było wyciąć drzewo na swojej działce bez zezwolenia. Wprawdzie nie dotyczyło to drzew wycinanych z związku z działalnością gospodarczą, ale to nie miało znaczenia. W całej Polsce ruszyły piły i siekiery. Ekolodzy, aktywiści miejscy i opozycja protestowali, a drzewa padały nawet na obszarach chronionych. Skala wycinki doprowadziła do szybkiego zaostrzenia prawa. W kwietniu Sejm znowelizował ustawę i wycinkę drzewa trzeba zgłosić do urzędu gminy.

Autorami przepisów liberalizujących wycinkę była formalnie grupa posłów PiS, ale minister środowiska Jan Szyszko nie przepuszczał okazji, by je chwalić. Ustawa szybko zyskała więc przydomek lex Szyszko. Wejściu w życie nowych przepisów towarzyszyły podejrzenia o lobbing - że ustawa była pisana pod dyktando deweloperów. Takie zastrzeżenia miał mieć także prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Zobacz też: Słynna konferencja leśników w Toruniu

Okazuje się, że sugestie o działaniu na korzyść deweloperów nie robią wrażenia w Ministerstwie Środowiska. Światło dzienne ujrzał projekt rozporządzenia zawierającego nowe stawki opłaty za wycinkę drzew. I są one korzystne właśnie dla firm.

Teraz to samorządy mają ustalać wysokość opłaty za wycięcie drzewa lub krzewu. Jeśli tego nie zrobią, to obowiązuje stawka maksymalna - 500 zł za 1 cm obwodu w przypadku drzew i 200 zł za mkw. powierzchni dla krzewów. Jak już pisaliśmy w money.pl, tylko małe gminy obniżały stawki. Duże miasta w ogóle nie zamierzają tego robić, bo chcą chronić drzewa. W efekcie opłaty poszybowały w górę. Na przykład inwestor, który wcześniej musiał zapłacić za wycięcie klonu około 9 tys. zł, po zmianie prawa za taki sam klon zapłaciłby ponad 80 tys. zł.

Teraz jednak resort środowiska chce ujednolicić stawki dla całego kraju. Oznacza to, że w niektórych gminach trzeba będzie zapłacić więcej, ale w wielu - znacznie mniej.

I tak za wycięcie klonu, kasztanowca, platana, topoli czy wierzby o obwodzie pnia mniejszym niż 100 cm trzeba będzie zapłacić 12 zł za 1 cm, a dla drzewa o obwodzie pnia powyżej 100 cm - 15 zł. Brzoza, czeremcha, czereśnia, olcha, świerk czy wiąz są już droższe - w zależności od obwodu pnia 25 i 30 zł za 1 cm. Buk, dąb, grusza i morwa należą do kolejnej grupy cenowej - 55 i 70 zł. Najwięcej trzeba płacić za wycięcie cisa, głogu czy oliwnika - 170 i 210 zł. Jak więc widać, nawet najwyższa stawka jest o ponad połowę niższa niż określona w ustawie stawka maksymalna.

- To oczywisty ukłon w stronę deweloperów - mówi money.pl Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. - Jeszcze przy poprzedniej wersji tej ustawy można było mieć jakieś wątpliwości, że może rzeczywiście chodziło o ograniczenie biurokracji. Teraz minister pokazał, dla kogo są te przepisy - mówi.

Mencwel zwraca uwagę, że jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, to może zachęcać do łamania prawa. Kary za bezprawne wycięcie drzewa to dwukrotność opłaty. - Licząc tak na szybko, wycięcie lipy o obwodzie pnia 101 cm to koszt 3 tys. zł. A kara za wycięcie bez zezwolenia to 6 tys. Dla dewelopera, zwłaszcza w dużym mieście, to żaden koszt. Może kalkulować, że bardziej opłaca się wyciąć i zapłacić karę, niż starać się o wszystkie pozwolenia. W ten sposób to ci najsilniejsi dostają zielone światło, by działać niezgodnie z zasadami - mówi.

https://film.wp.pl/tvp-wydalo-oswiadczenie-w-sprawie-nocnej-zmiany-jacka-kurskiego-6131035540534913a

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem