Notowania

lts
07.03.2017 11:33

Zysk Lotosu pierwszy raz przekroczył 1 mld zł. Rok 2016 był rekordowy na wielu polach

Do sukcesu grupy rękę przyłożyło aż trzech prezesów, którzy w sumie zainkasowali prawie 1,5 mln zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Grupa Lotos)

Drugi co do wielkości producent paliw w Polsce po dwóch chudych latach wreszcie znów zarabia. Grupa Lotos 2016 rok zakończyła ponad miliard złotych na plusie. Nie tylko pod względem przerobu ropy był to rekordowy rok. Spółka miała w tym czasie aż trzech prezesów, którzy w sumie zainkasowali prawie 1,5 mln zł.

W czwartym kwartale grupa Lotos miała 303,5 mln zł zysku - wynika z opublikowanego właśnie raportu finansowego. Tym samym udało się zmazać fatalny wynik sprzed roku, gdy paliwowy koncern miał 391 mln zł straty. Był to najgorszy wynik kwartalny od 2014 roku.

Również w całym 2016 roku Lotos poprawił swoje wyniki. "Na czysto" zarobił pierwszy raz w historii ponad miliard złotych. Granicę tę przekroczył o 15 mln zł. W 2015 roku był 263 mln zł na minusie.

"Na taki wynik złożyły się m.in. niemal 100 proc. wykorzystanie instalacji rafineryjnych, przy nienotowanym od lat rekordowym poziomie dywersyfikacji kierunków dostaw ropy naftowej do gdańskiej rafinerii, czy ponad dwukrotny wzrost wydobycia węglowodorów pozyskiwanych z własnych źródeł" - wylicza w liście do akcjonariuszy prezes Lotosu Marcin Jastrzębski.

Faktycznie rafineria Lotosu osiągnęła rekordowy przerób na poziomie blisko 10,4 mln ton ropy naftowej w całym 2016 roku. Średnie wydobycie ze złóż zlokalizowanych w Norwegii, Polsce i na Litwie wyniosło dziennie ponad 26,7 tys. baryłek (każda po około 159 litrów surowca).

źródło: Lotos

- Duże znaczenie dla naszej działalności handlowej miało wprowadzenie przez rząd tzw. Pierwszego Pakietu Paliwowego, który skutecznie utrudnia działalność przestępczą firmom sprowadzającym paliwa na polski rynek bez wywiązywania się m.in. z regulacyjnych zobowiązań podatkowych - podkreśla Jastrzębski.

Już pierwszego miesiąca obowiązywania nowych przepisów sprzedaż hurtowa paliw grupy Lotos rok do roku wzrosła o 22 proc. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: "Nowe przepisy sprzyjają dużym koncernom".

Znacząca poprawa statystyk w zakresie sprzedaży hurtowej nie jest jednak aż tak widoczna na poziomie łącznych przychodów ze sprzedaży za cały rok, tym bardziej, że w nich uwzględniony jest jeszcze segment wydobywczy. Prezes wychwala wyniki Lotosu, ale przychody w 2016 roku były o prawie 2 mld zł mniejsze niż rok wcześniej. Co więcej, jest to czwarty rok z rzędu, gdy sprzedaż gdańskiego koncernu systematycznie spada. W 2012 przekroczyła 33 mld zł, a teraz jest najniższa od 2010 roku.

Roczna sprzedaż grupy Lotos (w tysiącach złotych)

Są zyski, są i solidne wypłaty - dla zarządu

Skoro wynik netto Lotosu poszedł w górę przy spadku sprzedaży, jak w takim razie oceniać zarządzanie spółką? Gdyby oceniać pod kątem wypłaconych wynagrodzeń dla najwyższej kadry zarządzającej, to trzeba by stwierdzić, że radzi sobie wyśmienicie. W sumie dziewięciu członkom zarządu w 2016 roku wypłacono 1 mln 493 tys. zł. To o jedną czwartą wyższa kwota niż ta przeznaczona na wynagrodzenia w 2015 roku. Do tego jeszcze należy doliczyć 334 tys. zł z tytułu m.in. świadczeń po okresie zatrudnienia i nagród jubileuszowych.

To oczywiście tylko część kwot wypłaconych zarządowi Lotosu, który również inkasuje pieniądze za zarządzanie w spółkach zależnych Lotosu, należących do grupy kapitałowej. Są to kolejne niemal 3 mln zł. Daje to łączną pulę wynagrodzeń 9 osób na poziomie 4 mln 478 tys. 983 zł. Na głowę przypada więc mniej więcej pół miliona złotych. Miesięcznie blisko 40 tys. zł.

Najwięcej zarobił w 2016 roku były prezes, który za sterami w Lotosie był przez kilkanaście lat. Mowa o Pawle Olechnowiczu. Jemu wypłacono 528 tys. 354 zł. Zastąpił go w kwietniu Robert Pietryszyn, kojarzony z byłym ministrem skarbu Dawidem Jackiewiczem, a przede wszystkim z byłym posłem i rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem, któremu miał udzielać prywatnych pożyczek. Za swoje 6 miesięcy zarządzania zainkasował 450 tys. zł. Zastąpił go po odejściu ministra skarbu państwa dotychczasowy wiceprezes Marcin Jastrzębski. On za swoją pracę zgarnął w sumie 452 tys. zł.

Sieć stacji Lotos cięgle za BP i PKN Orlen

Grupa Lotos jest drugim co do wielkości producentem paliw w Polsce. To też jedyny koncern, który wydobywa węglowodory w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Morza Bałtyckiego. Dodatkowo eksploatuje złoża ropy naftowej i gazu ziemnego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym oraz na terytorium Litwy. Powszechnie jego działalność kojarzona jest jednak głównie ze sprzedażą paliw na stacjach, których sieć ma trzecią co do wielkości.

Obecnie do Lotosu należy 487 stacji w całym kraju, w tym 282 punkty premium i 205 obiektów Lotos Optima. To oznacza przyrost o 11 stacji w ciągu roku. Wyprzedza więc dwóch dużych zagranicznych graczy: Circle K (dawniej Statoil) i Shell, ale wciąż ma o 46 stacji mniej niż BP.

Bez szans wypada Lotos w starciu z krajowym konkurentem Orlenem, którego sieć jest prawie 4-krotnie większa.

źródło: Lotos

Rośnie popyt na paliwa. Będą droższe przez cenę ropy

W liście do akcjonariuszy prezes Lotosu zwraca uwagę na korzystny wpływ na wyniki spółki m.in. rosnącej konsumpcji paliw w Polsce i rosnącego kursu dolara. O ile w kolejnych latach firma raczej spodziewa się stabilizacji notowań amerykańskiej waluty na niższych poziomach niż obecnie (około 3,7 zł), to konsumpcja najprawdopodobniej dalej będzie szła w górę.

Rok 2016 był drugim z kolei, po trzech latach spadków rejestrowanej konsumpcji wywołanej intensywnym rozwojem szarej strefy, wzrostu popytu. W 2016 roku konsumpcja wzrosła o 13,6 proc., czyli 2,83 mln metrów sześciennych, osiągając tym samym poziom 23,6 mln metrów sześciennych, przy produkcji krajowej na poziomie 20,1 mln i imporcie 5,2 mln.

Zgodnie z danymi JBC, na które powołuje się w raporcie Lotos, globalny popyt na produkty rafineryjne będzie rósł. Ma to wynikać z kontynuacji rozwoju gospodarek krajów Europy Środkowo - Wschodniej, które będą zużywać coraz więcej paliw, chcąc nadgonić Europę Zachodnią.

"Stymulująco na popyt na produkty naftowe działać będzie oczekiwana poprawa sytuacji gospodarczej zarówno w Polsce, jak i w regionie (wzrost PKB, spadek bezrobocia), co w ocenie Grupy Kapitałowej Lotos powinno wpłynąć na wzrost zapotrzebowania na produkty naftowe, w szczególności olej napędowy i paliwo lotnicze" - czytamy w raporcie Lotosu.

Według prognoz firmy ujętych w założeniach strategii na lata 2017-2022 wraz z rosnącym popytem na paliwa możemy się spodziewać coraz wyższych cen ropy naftowej. W tym roku średnia cena baryłki ma wynieść około 50 dolarów. W 2018 roku ma wzrosnąć do 57 i trend ten ma utrzymywać się dalej. Do 2022 roku cena ropy ma być w okolicach 69 dolarów.

Tagi: lts, giełda, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-03-2017

Dozorca DonkaOd kiedy PIS jest u wladzy, to wszystkie panstwowe firmy zaczely byc na plusie. Zlodzieje i nieudacznicy zostali odsunieci od koryta!!!

07-03-2017

eraaPIS wrucił to zarabiają a za PO to tylko wszystko siadało na tyłku BRAWO

07-03-2017

MarekNic dziwnego. Ropa na giełdzie potaniała 60%, a benzyna na stacjach 10%. Nie trzeba być matematykiem. Wystarczy mieszkać w Polsce.

Rozwiń komentarze (9)