Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Przemysław Ciszak
|

Małe reaktory odmienią Polskę? Czeka nas rewolucja w ciepłownictwie

59
Podziel się:

Są droższe w budowie, ale niezwykle wydajne i ekonomiczne w pracy. Dodatkowo mają pomóc w redukcji emisji CO2.

Rząd już myśli o małych reaktorach dla przemysłu.
Rząd już myśli o małych reaktorach dla przemysłu. (Alison Wonderland/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0))

Rząd już myśli o małych reaktorach dla przemysłu.

Budowa wysokotemperaturowych reaktorów jądrowych (HTR) wytwarzających ciepło dla przemysłu znalazła się w rządowej strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju – podaje "Rzeczpospolita". To właściwie zapowiedź zmian, bo nasze ciepłownictwo wciąż opiera się głównie na węglu.

Mimo tego rząd coraz więcej mówi o zastosowaniu technologii jądrowych w Polskiej energetyce. Małe reaktory mają pomóc w walce z emisją CO2. Do 2020 roku Polska zmniejszy emisję aż o 20 procent.

Dodatkowo reaktory tego typu pozwolą zmniejszyć importu gazu ziemnego używanego jako źródła ciepła, np. w przemyśle chemicznym i dadzą szansę na odejście od dominacji paliw kopalnych, których opłacalność wydobycia stoi pod dużym znakiem zapytania – wylicza "Rz".

Zobacz także: Plan wicepremiera: Elektrociepłownie atomowe w kilku miastach Polski

Technologia małych reaktorów nie jest jednak powszechna i jej wprowadzenie będzie kosztowane i długotrwałe. Mimo wyższych kosztów budowy, jej późniejsze wykorzystanie jest opłacalne. Jak zaznacza, dziennik, cena paliwa stanowi zaledwie około 5 proc. kosztów wytwarzania energii.

Technologię będziemy musieli pozyskać z zagranicy. Małymi reaktorami zajmują się różne firmy na całym świecie, wśród nich z Kanady czy Chin.

Jak informowaliśmy w money.pl, w październiku kanadyjski dozór jądrowy zaakceptował projekt IMSR, małego reaktora na stopionych solach firmy Terrestrial Energy z Kanady. Jej prezes przekonuje, że pierwsze komercyjne bloki tego typu zacznie budować w przyszłej dekadzie. To jest projekt wymagający około miliarda dolarów, który da się zbudować w pięć lat.

Z kolei technologia chińska jest na najwyższym poziomie, a przy tym relatywnie tańsza. - Ceny w Chinach są dużo niższe niż zachodnie. A są to elektrownie rzetelne i sprawdzone – wyjaśniał w rozmowie z money.pl na temat chińskiego atomu ekspert z Narodowego Centrum Badań Jądrowych, prof. Andrzej Strupczewski.

Dla Chin wejście do Polski to brama do unijnego rynku. Zależy im na współpracy, mogą więc zaoferować nam bardzo atrakcyjną cenę. - Choć ich doświadczenie w energetyce jądrowej jest stosunkowo krótkie, to rozwija się bardzo szybko. Budują średnio około 4-5 bloków rocznie. W ciągu dekady staną na czele stawki i będą najbardziej liczącym się graczem w energetyce jądrowej – mówił nam ekspert z Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

wiadomości
gospodarka
najważniejsze
KOMENTARZE
(59)
WYRÓŻNIONE
As
8 lat temu
NCBJ bierze pieniądze podatników za promowanie chińskich reaktorów (wierzę, że nie są złe) zamiast zająć się konstrukcją i badaniami polskich. Tak właśnie wygląda NAŁUKA w Polsce, pieniądze wziąść, ale odpowiedzialnosci za ich uczciwe wykorzystanie to już nie brać.
Obserwator 20...
8 lat temu
To są na dzień dzisiejszy bajki - potęgi jądrowe takie jak USA, GB, Niemcy, Kanada, Francja, Chiny, RPA nie były w stanie uruchomić trwale działających - bezpiecznych i ekonomicznych reaktorów wysokotemperaturowych. Były tylko uruchamiane wysokotemperaturowe reaktory badawcze, których eksploatacja kończyła się niepowodzeniem. Są natomiast małe konwencjonalne reaktory jądrowe powszechnie stosowane w marynarce wojennej ale to inna bajka. O energetyce atomowej wypada poczytać w opracowaniach Kanadyjskich.
ovo
8 lat temu
Ktoś tu się naoglądał Fallouta i się spodobało ? Reaktor w każdym domu.
...
Następna strona