Notowania

Minister Rafalska o zakazie handlu w niedzielę: "popieram, ale nie chcę karać za jego złamanie"

- Jestem za ograniczeniem handlu w niedzielę - twierdzi minister rodziny Elżbieta Rafalska. Zaraz dodaje jednak, że nie w każdą oraz że nie popiera surowych kar za złamanie zakazu. - Na pewno kary więzienia nie są odpowiednie, raczej zwiększyłabym kary finansowe - twierdzi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Andrzej Hulimka/REPORTER)

Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska była gościem programu "Jeden na jeden" w tvn24. Przyznała w nim, że popiera obywatelski projekt, forsowany przez "Solidarność", ale wprowadziłaby do niego kilka poprawek.

Przede wszystkim zakaz handlu nie miałby obowiązywać w każdą niedzielę. - Powinniśmy go tylko częściowo ograniczyć - uważa Rafalska. I nie chce, by za złamanie zakazu groziło więzienie, tylko "na przykład wyższe kary finansowe".

Szefowa resortu odpierała również zarzuty szefa PSL, jakoby program "Maluch+", ogłoszony kilka dni temu przez premier Beatę Szydło, był "plagiatem programu koalicji PO-PSL".

"Plagiat? To absurdalny zarzut"

- To absurdalny zarzut. Kontynuujemy program poprzedników, ale również go rozwijamy i nadajemy mu nasz charakter - ripostowała Rafalska. - Dodajemy nowe moduły, których wcześniej nie było. Na przykład umożliwiamy dofinansowanie podmiotów niegminnych i niepublicznych.

Minister rodziny wskazuje, że program powstał w 2011 roku, ale z budżetem zaledwie 18 mln zł. Później wzrósł on do 100 mln, ale rząd PiS podniósł go do 150 mln. - Ja rozumiem, że PO chce, żebyśmy budowali "schetynówki", ale bez przesady - komentuje Elżbieta Rafalska.

Zdaje sobie przy tym sprawę, że miejsc w żłobkach potrzeba więcej, niż zapowiedziane przez rząd 12 tys. Ale w tym pomóc mają pieniądze unijne. - Z funduszy europejskich możemy dostać nawet 1,7 mld zł. W skali roku to nawet 500 mln zł dodatkowych środków, z których część na pewno będzie rozdysponowana na miejsca w żłobkach - podkreśliła szefowa resortu.

Szczególnie że jak pokazują dane, liczba urodzeń w ostatnich miesiącach znacznie wzrosła. - Jestem pewna, że dzietność będzie rosła w dłuższym okresie. Już w listopadzie zaobserwowaliśmy wzrost o 5 tys., podobnie w grudniu - przywoływała Rafalska, choć jej resort opublikował jak dotąd dopiero dane za listopad.

Jej zdaniem 2017 rok będzie pod tym względem bardzo dobry, bo będzie najlepiej widać efekty programu 500+. - Ten efekt świeżości na pewno potrwa dłużej - zapewniła.

W 500+ bez zmian

Elżbieta Rafalska uspokaja, że nawet w świetle niższego niż spodziewany wzrostu gospodarczego, resort nie planuje cięć w sztandarowym programie rządu PiS.

- Na pewno nie ograniczymy wydatków poniżej tego, co już jest zagwarantowane w budżecie - zapewniła. - To nie jest tak, ze zysk z NBP i LTE są przeznaczone na "pięćsetkę". Mamy stronę dochodową i wydatkową i to się musi zbilansować. W 2017 roku się bilansuje.

Nie będzie też zmiany kryteriów przyznawania 500 złotych na jedno dziecko. - Samorządy wiedzą wyraźnie, kiedy i komu świadczenie może być przyznane - podkreśla Rafalska i dodaje, że "mogą się zdarzyć incydentalne sytuacje, w których świadczenie będzie odebrane".

Tagi: rafalska, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-02-2017

Ad 500+Mam dwójkę dzieci. Jedno już jest pełnoletnie i studiuje. Z 500 plus nie dostaję nic. Dochód mamy przekroczony o 22 zł. Obok mieszka rodzina z piątką … Czytaj całość

01-02-2017

@@@@@@@@@@@@@@@@@@Co kary finansowe ? brakuje na 500

01-02-2017

jlllzlikwidowac 500+

Rozwiń komentarze (196)