Notowania

Innowacyjna gospodarka, Polska w jądrze cyklonu? Tak, o ile urzędnicy MSZ pozwolą [OPINIA]

"Resort rozwoju nie ma możliwości wpływania na decyzje podejmowane przez konsulów" - przyznaje MR.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jakub Włodek/REPORTER)

Innowacyjna gospodarka, czwarta rewolucja przemysłowa, Polska krajem startupów, a nawet w jądrze cyklonu rozwoju gospodarczego świata. Hasła, jakimi czarują wicepremierzy Morawiecki i Gowin, mogą robić wrażenie. Nie mamy też powodów, by wątpić w to, że sami w nie wierzą. Te rozbudzone nadzieje mogą jednak rozbić się o praktykę podległych innym resortom urzędników, którzy niekoniecznie pojmują doniosłość idei Morawieckiego i Gowina.

Kilka dni temu w money.pl opisaliśmy sytuację, w jakiej znalazł się krakowski startup, który mógłby być ucieleśnieniem wizji roztaczanych przez Mateusza Morawieckiego i Jarosława Gowina.

Firma opracowała miejskie ławki z wbudowanymi panelami fotowoltaicznymi. Tak wytwarzany prąd służy do ładowania telefonów komórkowych i do zasilania sieci wi-fi. Mogą mieć też czujnik smogu, termometr czy higrometr. Cokolwiek zażyczy sobie klient.

Ławki SEEDiA przyjęły się już w Polsce - stoją m.in. na warszawskich bulwarach wiślanych i na ulicach Zielonej Góry - ale firma postanowiła wyjść na rynki zagraniczne. Znalazła nawet partnera, potencjalnego dystrybutora w krajach arabskich. Ale pojawił się problem.

Podpisanie umowy dystrybucyjnej, czyli mało precyzyjny cel

Na przyjazd pakistańskiego biznesmena do Polski nie zgodziła się Monika Śnietka, konsul w Islamabadzie. - Od trzech miesięcy nie możemy go ściągnąć do Polski, żeby pokazać na żywo nasze ławki solarne i podpisać umowę dystrybucyjną - wyjaśnił money.pl Artur Racicki, współzałożyciel startupu.

Czy pani konsul wie coś o kontrahencie krakowskiej firmy, co może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski? Nie da się tego wykluczyć, ale nic na to nie wskazuje. W pierwszym piśmie spółka dowiedziała się bowiem, że podpisanie umowy dystrybucyjnej i pokazanie produkcji to... mało precyzyjny cel przylotu.

Wideo: pierwszy w Polsce projekt dla młodych naukowców z branży energetycznej:

Firma opisała to tak dokładnie, jak potrafiła, ale znowu spotkała się z odmową, tym razem już bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Co więcej, w piśmie z ambasady zaznaczono, że decyzja ta jest "ostateczna i niepodważalna".

Jak w tym kontekście wygląda wizja uczynienia z Polski jednego ze światowych centrów innowacji i miejsca wybitnie sprzyjającemu rozwoju startupów? Money.pl poprosił Ministerstwo Rozwoju o opinię, jak sprawa krakowskiego startupu i działań służb podległych MSZ wpisuje się w ideę innowacyjnej gospodarki.

Zacieśnienie kontaktów konieczne, ale decyzje i tak podejmuje MSZ

"W ramach rozbudowy relacji gospodarczych z partnerami zagranicznymi, ze szczególnym uwzględnieniem planów dywersyfikacji kierunków polskiego eksportu, konieczne jest zacieśnianie bezpośrednich kontaktów pomiędzy przedsiębiorcami" - pisze resort w mailu przesłanym money.pl.

"Kwestie związane ze sprawami konsularnymi, a do takich należy polityka wizowa, leżą jednak w wyłącznej kompetencji Ministra Spraw Zagranicznych" - rozwiewa wątpliwości MR.

"Resort rozwoju nie ma możliwości wpływania na decyzje podejmowane przez konsulów, pozostaje natomiast w kontakcie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, dążąc do zapewnienia sprawnego wydawania zezwoleń dla inwestorów i pracowników z zagranicy" - deklaruje resort Morawieckiego.

"Idea była słuszna, tylko ludzie zawiedli". Tak zwolennicy socjalizmu zwykle tłumaczą bankructwo bloku wschodniego. Oczywiście wizji ekonomicznych Morawieckiego - pomimo obecności w nich elementów gospodarki ręcznie sterowanej - nie można porównywać do tamtych czasów, ale tu także może zaszkodzić człowiek, który nie rozumie dziejowej konieczności. Zwłaszcza gdy jest obdarzonym sporą władzą urzędnikiem innego ministerstwa.

Tagi: innowacyjna gospodarka, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-07-2017

PolakDziękuje PIS-u dla następne sukcesy: 1. Masło po 5.50zł (dla zdradzieckich rządów „na kolanach” biło 3 zł.) 2. Mleko po 2.99 zł. (dla zdradzieckich … Czytaj całość

09-07-2017

JanuszJeszcze nigdy w historii Polski nie było takich oszustów i złodziei jak pisowskie świnie .

08-07-2017

oloMorawiecki próbuje stworzyć drugą Szwajcarię, ale niestety ciągle wychodzi Kuba

Rozwiń komentarze (175)