Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Bereźnicki
|

Mateusz Szczurek broni kredytu NBP dla SK Banku. Pokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie

17
Podziel się:

Według Szczurka, wsparcie płynnościowe SK Banku udzielone przez NBP przy gwarancjach rządowych dawało możliwość restrukturyzacji, nawet jeśli nie dawało pewności sukcesu.

Były minister finansów Mateusz Szczurek
Były minister finansów Mateusz Szczurek (Stanisław Kowalczuk / East News)

- Dzięki kredytowi z NBP dla upadającego SK Banku udało się uniknąć gorszego scenariusza - twierdzi Mateusz Szczurek, były minister finansów w rządzie Ewy Kopacz. Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała w piątek, że prowadzi postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu NBP w związku z kredytem udzielonym SK Bankowi.

Dwa lata temu NBP udzielił upadającemu Spółdzielczemu Bankowi Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie, znanemu jako SK Bank, pół miliarda złotych pożyczki. Decyzję NBP krytycznie ocenił NIK, który uznał, że urzędnicy NBP i Ministerstwa Finansów "narazili Skarb Państwa na wysokie ryzyko strat".

W przesłanym PAP oświadczeniu Szczurek podkreślił, że w ocenie strat skarbu państwa warto pamiętać o "kosztach alternatywnych", które mogły być poniesione przy braku działania.

- Oczywiście "bezpieczniej" jest zawsze nie robić nic, ale kto tak myśli, nie ma czego szukać na kierowniczych stanowiskach w państwie - podkreślił.

Wskazał, że wpływ potencjalnej upadłości SK Banku na stabilność sektora bankowego był przedmiotem analiz i dyskusji na posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej oraz jego wcześniejszych rozmów bilateralnych z członkami Komitetu.

Zobacz także: Wideo: Bank upadł, pracownicy zostali na lodzie

- Dotyczyło to w szczególności wpływu strat, które poniosłyby podmioty-klienci SK Banku bez gwarancji depozytów przez BFG. Takimi klientami są osoby prawne, jak parafie, spółdzielnie mieszkaniowe i samorządy - wyjaśnił były minister finansów.

Szczurek zwrócił uwagę, że suma bilansowa sektora banków spółdzielczych przekraczała wtedy 100 mld zł.

- Mimo braku powodzenia restrukturyzacji SK Banku, realizacji tego ryzyka udało się uniknąć, po części dzięki udzieleniu kredytu płynnościowego - wyjaśnił Szczurek.

Według niego, wsparcie płynnościowe SK Banku udzielone przez NBP przy gwarancjach rządowych dawało możliwość restrukturyzacji, nawet jeśli nie dawało pewności sukcesu.

- Do skutecznej restrukturyzacji potrzebna była zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną, znalezienie nabywcy w otwartym i konkurencyjnym procesie w bardzo ograniczonym czasie, rozstrzygnięcie kwestii zaliczenia obligacji podporządkowanych SK Banku do kapitału, oraz spłacenia pożyczki płynnościowej przed przejęciem i pomocą Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - napisał.

Szczurek wyjaśnił, że udzielone wsparcie było zabezpieczone cesją portfela kredytowego SK Banku, hipotekami, przelewem wierzytelności z tytułu posiadanych papierów wartościowych, zastawu rejestrowego na samochodach itd.

Wskazał, że zgodnie z prawem wypłaty z tytułu gwarancji dla NBP są pomniejszane o spłaty kredytu dokonane przez kredytobiorcę oraz o kwoty uzyskane przez NBP w wyniku zaspokojenia się z przedmiotu zabezpieczenia udzielonego kredytu. Przepis ten dodatkowo zmniejsza bezpośrednie ryzyko Skarbu Państwa związane z gwarancją.

Członkowie Komitetu Stabilności Finansowej uznali ryzyko poniesienia trwałych strat przez NBP i Skarb Państwa za nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z szansą uniknięcia znacznie większych kosztów dla sektora finansów publicznych w przypadku skutecznej restrukturyzacji.

Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Regionalnej w Warszawie poinformowała w piątek, że prokuratura ta prowadzi postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu NBP w związku z kredytem udzielonym SK Bankowi. Zaznaczyła, że prokuratura nie prowadzi natomiast postępowania w sprawie udzielenia przez Ministerstwo Finansów gwarancji kredytowej.

"Fakt" napisał, że umowa kredytowa między NBP a SK Bankiem została zawarta na 3 miesiące przed upadłością banku, a pod zastaw bank centralny wziął portfel kredytów, z których większość to nieściągalne wierzytelności. "Pod umową podpisał się ówczesny szef NBP Marek Belka (65 l.), a rządowych gwarancji udzielił minister finansów Mateusz Szczurek (42 l.)" - czytamy w gazecie.

"Fakt" przypomniał też, że SK Bank ostatecznie upadł 23 listopada 2015 r. Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał wypłacić poszkodowanym klientom ponad 2 miliardy złotych. Resort finansów zapłacił NBP 184 mln zł tytułem gwarancji. "A 10 dni temu +Puls Biznesu+ ujawnił, że cały majątek banku został wyceniony zaledwie na 274,3 mln zł. Biegli aż 96 proc. kredytów na sumę 1,6 mld zł uznali za niespłacalne" - czytamy.

Z przeprowadzonej przez NIK kontroli wynika, że działania naprawcze podejmowane przez Komisję Nadzoru Finansowego w sprawie upadłego w 2015 r. SK Banku w Wołominie były zbyt późne, by zapewnić bezpieczeństwo środków zgromadzonych na rachunkach bankowych i zapobiec stratom klientów banku.

gospodarka
media
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(17)
oli
5 lata temu
Dla kogo i za jakie pieniądze pracował Szczurek ? Czyje interesy reprezento wał i reprezentuje ?
Biały
5 lata temu
Wychodzi taki gościu i mówi, że on to dobrze zrobił, chociaż wszyscy mu mówią że źle. Aż czerwony się zrobił ze wstydu , tępo się trzyma swojej wersji. Z samego nazwiska nie powinien nigdy zajmować takiego stanowiska. Kto uwierzy gościowi o takim nazwisku. Po co im udzielił kredytu, chyba tylko po to aby prezes i vice mogli wziąć porządne wypłaty , bo już nie było z czego.
Poldek
5 lata temu
Skandalem jest także to że ustawa zagwarantowane zostały depozyty ludzi w SKOKACH. Tak się chroni towarzystwo. Ludzie dostali kasę z funduszy gwarancyjnych i już nie pytają gdzie się podziałów 5 mld zł.
szczurek to b...
5 lata temu
a właśnie, przypomniałem sobie, że coś takiego swego czasu egzystowało w MF. A propos, gdzie owo stworzenie ostatnio przebywa, tzn. w jakiej kanalizacji?
Taddy
5 lata temu
Pan Mateusz Szczurek nie ma sobie nic do zarzucenia! Przeciez on funkcjonowal jak wszyscy w tym PO-wskim nierzadzie! Przekret, przekret, i jeszcze raz przekret !