Ministerstwo Finansów chce odebrać firmom ochronę prawną. Krytyka płynie nawet z rządu

Projekt spotkał się z protestami środowisk przedsiębiorców, ale krytyka popłynęła nawet z rządu i wielkich państwowych spółek.

Według resortu Teresy Czerwińskiej interpretacje indywidualnye "bywają nadużywane".
Źródło zdjęć: © Aleksandra Szmigiel/REPORTER/EAST NEWS
Jacek Bereźnicki

Ministerstwo Przedsiębiorczości, kancelaria premiera i Rządowe Centrum Legislacji, a także kilka wielkich spółek państwowych ostro skrytykowały nowy pomysł Ministerstwa Finansów. Chodzi o projekt unieważnienia części interpretacji podatkowych.

O sprawie money.pl pisał w połowie kwietnia. Przygotowany przez resort Teresy Czerwińskiej projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej wywraca do góry nogami zasady wydawania interpretacji podatkowych dla podmiotów powiązanych.

MF mówi o walce z agresywną optymalizacją podatkową i przekonuje, że moc ochronna interpretacji indywidualnych "bywa nadużywana". Największe kontrowersje budzi propozycja, by obowiązujące interpretacje indywidualne straciły ważność w ciągu pół roku od wejścia w życie ustawy.

Wideo: podatek dla najbogatszych. "Inwestycje będą spadać"

Jak pisze "Puls Biznesu", projekt spotkał się z protestami środowisk przedsiębiorców, ale krytyka popłynęła nawet z rządu i wielkich państwowych spółek. Padają takie zarzuty, jak działanie prawa wstecz, odbieranie firmom ochrony przed fiskusem i praw nabytych oraz łamanie zawartej w Konstytucji biznesu zasady pewności prawa.

"Konstrukcja weryfikacji albo wygaśnięcia z mocy prawa wszystkich interpretacji indywidualnych wydanych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej, wprowadzi stan niepewności co do prawidłowości dokonanych transakcji lub innych czynności" - ocenia Paweł Szrot, zastępca szefa kancelarii premiera.

"Taki sposób działania wydaje się też stać w sprzeczności z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Proponowane regulacje zdają się też naruszać zasadę ochrony praw nabytych oraz niedziałania prawa wstecz" - pisze z kolei Mariusz Haładyj, wiceminister przedsiębiorczości.

"Definicja podmiotów powiązanych jest bardzo szeroka i obejmuje w zasadzie wszystkie podmioty będące stronami transakcji. W konsekwencji niemal każda czynność z udziałem przynajmniej dwóch podmiotów wymagać będzie złożenia grupowego wniosku o interpretację" - zwraca uwagę zarząd PGNiG.

O podważaniu zaufania do organów państwa i wprowadzaniu prawa działającego wstecz piszą także m.in. KGHM i Polska Grupa Energetyczna.

Podmioty powiązane to na przykład spółki, które są kierowane przez tę samą osobę lub takie, które są zależne kapitałowo. Czyli chodzi między innymi o sytuację, gdy spółka-matka sprzedaje coś spółce-córce i ma to określone skutki podatkowe.

Planowana zmiana polega na tym, że dokonujące np. jakiejś wspólnej transakcji podmioty powiązane nie będą już mogły pojedynczo występować o zwykłe interpretacje indywidualne, lecz będą musiały wspólnie wystąpić o interpretacje grupowe, obwarowane bez porównania większymi wymogami.

Firmy będą musiały wyspowiadać się urzędnikom skarbowym m.in. z uzyskanych i oczekiwanych korzyści z danej transakcji, a także zadeklarować okres, w jakim wystąpią korzyści z danej transakcji. Trzeba będzie też wskazać planowane czynności, od których nawet pośrednio uzależnione jest osiągnięcie głównych korzyści.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie