Amerykańskie zapasy uzbrojenia maleją. To także ryzyko dla polskich kontraktów
Malejące zapasy amerykańskiej amunicji i rakiet przekładają się na opóźnienia eksportu do części państw Europy, w tym kluczowych odbiorców systemów Patriot i HIMARS. Dla Polski oznacza to ryzyko przesunięć dostaw nawet o rok lub dwa oraz konieczność korekty planów zakupów - informuje serwis wnp.pl.
Jak opisuje serwis wnp.pl, ograniczenia mają dotyczyć m.in. pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej Patriot, których zapasy w USA szybko się kurczą.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazywał w Sejmie, że część zamówień z USA może zostać zrealizowana później, niż zakładano, z powodu ograniczeń mocy produkcyjnych po stronie amerykańskiej - przypomina wnp.pl.
USA wycofuje się z Europy. Mocny komentarz Nowakowskiego
Branżowy serwis przypomina, że skala polskiego uzależnienia od dostaw z USA jest istotna także finansowo: łączna wartość podpisanych i zatwierdzonych kontraktów oraz zgód eksportowych (FMS) ma przekraczać 150 mld zł.
Wśród kluczowych zakupów wskazano m.in. sześć baterii Patriot zamówionych jesienią 2023 r. (dostawy zapowiadane od 2027 r.), a także pociski AMRAAM za ok. 1,3 mld zł oraz zgodę na kolejne ok. 100 sztuk. Wąskim gardłem pozostają też systemy artylerii rakietowej HIMARS.
Media: Amerykanom zaczyna brakować uzbrojenia
Wiceprezydent USA J.D. Vance obawia się, że Amerykanom zaczyna brakować uzbrojenia - napisał w poniedziałek magazyn "Atlantic". Vance kwestionuje też za zamkniętymi drzwiami sposób przedstawiania przez Pentagon przebiegu wojny z Iranem.
Pismo zaznaczyło, że konsekwencje znaczącego zmniejszenia rezerw mogą być katastrofalne. Te same zapasy byłyby wykorzystywane przez amerykańskie siły, gdyby miały bronić Tajwanu przed Chinami, Korei Południowej przed Koreą Północną i Europy przed Rosją.
Jak podał waszyngtoński think tank CSIS, Stany Zjednoczone mogły już wykorzystać ponad połowę przedwojennych zapasów czterech kluczowych rodzajów uzbrojenia.
Zarówno szef Pentagonu Pete Hegseth, jak i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine, zapewniają, że zapasy uzbrojenia są solidne.
Źródło: wnp.pl