Analitycy NBP pod presją zarządu i RPP? Bank centralny dementuje

"Gazeta Wyborcza" bezpośrednio zadaje też pytanie, czy NBP stał się ramieniem PiS pod zarządem prof. Adama Glapińskiego.

Obraz
Źródło zdjęć: © Narodowy Bank Polski/Flickr
Przemysław Ciszak

Likwidacja Instytutu Ekonomicznego będącego dotąd zapleczem badawczym dla zarządu Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej, roszady w zespołach i ograniczenie kontaktów z mediami analityków NBP skutkiem publikowania nieprzychylnych rządowi analiz? Tak sugeruje "Wyborcza". Bank centralny odpowiada na zarzuty.

W połowie marca zarząd NBP zdecydował przekształcić Instytut Ekonomiczny w Departament Badań Ekonomicznych i powołał dodatkowo Departament Analiz Ekonomicznych. - Nowe kierownictwo swoją współpracę z analitykami zaczęło od zwolnienia całkiem bez powodu niemal 20 osób, rozbito zespoły, przemieszano pracowników. Przydział zadań i kompetencji nie jest jasny, niczego ludziom nie wyjaśniono – opowiada "Gazecie Wyborczej" dr hab. Joanna Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego, do kwietnia doradczyni ekonomiczna w Instytucie Ekonomicznym NBP.

Jak zaznaczyła w wywiadzie, zmiany zaczęły się już na jesieni, "publikowanie naszych materiałów stało się utrudnione. Część z nich nie dostała pozwolenia na publikację, inne są publikowane, ale wstrzymywane są briefingi, na których opowiadaliśmy o wynikach. Filmiki, które tradycyjnie nasi autorzy nagrywali, by 'po ludzku' opowiedzieć o tym, co dzieje się w gospodarce, są wycofywane lub przemontowywane" – wylicza.

NBP w odpowiedzi na materiał dziennika przekonuje, że przy zmianie struktury kierował się potrzebą efektywniejszej realizacji zadań w obszarze analityczno-badawczym, a same zmiany nie spowodowały modyfikacji zakresu prac badawczych i analitycznych prowadzonych w NBP.

Dodał również, że od końca grudnia zatrudnienie w NBP zmniejszyło się o 26 osób. Odejścia zdaniem Banku związane były z przejściem na emeryturę, rozwiązaniem umów na mocy porozumienia stron, wygaśnięciem umów zawartych na czas określony. W grupie osób, które odeszły z NBP, najwięcej osób zatrudnionych było na stanowisku główny specjalista i specjalista.

"Gazeta Wyborcza" bezpośrednio zadaje też pytanie, czy NBP stał się ramieniem PiS pod zarządem prof. Adama Glapińskiego - człowieka od lat współpracującego z braćmi Kaczyńskimi, którego na stanowisko prezesa wyznaczył prezydent Andrzej Duda.

Dr. hab. Joanna Tyrowicz nie odpowiada na to pytanie wprost. - A czy to wymaga w ogóle komentarza? Pojęcie "niezależność banku centralnego" to bardzo, bardzo szeroki temat, niejednoznacznie zdefiniowany, obszar żywych polemik akademickich i wielu badań. Niezależność jaka? I od kogo? Na przykład NBP od zawsze podlegało kontroli NIK. Prezes Glapiński pewnie ma jakąś definicję niezależności, której się trzyma - stwierdza.

Jej zdaniem, analizowanie stanu faktycznego to nie krytyka kogokolwiek, a tym zajmowali się dotąd analitycy NBP. Ubolewa również nad ograniczaniem kontaktów z mediami autorów analiz. Przypomnijmy, że również jej wypowiedzi zostały uznane nieautoryzowane "feralne".

- Czasem słychać głosy, że bank ma być znany z wypowiedzi prezesa i z emisji monet okolicznościowych, a nie z działalności analitycznej – mówi. - Przez wiele lat NBP zależało, by upowszechniać wyniki analiz, wychodzić z wynikami do tzw. zwykłego człowieka i opowiadać bardziej przystępnym, ale jednocześnie bardzo silnie osadzonym w danych i teorii ekonomii językiem o stanie gospodarki, jej problemach, wadach i zaletach możliwych rozwiązań. Analityków wspierano, by umieli o swoich badaniach naukowych mówić w czytelny sposób, komunikować się z dziennikarzami i otoczeniem – zaznacza w rozmowie z Wyborczą.

NBP odpowiada jednak, że prowadzi politykę komunikacyjną zgodnie z najlepszymi praktykami stosowanymi przez wiodące banki centralne. W ostatnim okresie sposób udostępniania materiałów analitycznych i informacji nie uległ zmianie.

Odniósł się również do obecności analityków w mediach. "Zasady komunikacji pracowników Narodowego Banku Polskiego ze środkami masowego przekazu zostały ustanowione zarządzeniem Prezesa NBP w kwietniu 2011 roku. W związku z upływem czasu konieczna była jego aktualizacja. Zmiana zarządzenia miała na celu doprecyzowanie przepisów i rozszerzenie zakresu zarządzenia o wystąpienia, komentarze i inne wypowiedzi publiczne wszystkich pracowników NBP w szeroko rozumianych mediach społecznościowy" – pisze NBP na łamach "Wyborczej".

Wybrane dla Ciebie
Nowe oszustwo "na Zondacrypto". Oszuści wysyłają maile
Nowe oszustwo "na Zondacrypto". Oszuści wysyłają maile
"Postępowy pragmatyk". Prof. Kołodko wspomina Andrzeja Olechowskiego
"Postępowy pragmatyk". Prof. Kołodko wspomina Andrzeja Olechowskiego
"Wiele się od niego nauczyłam". Gronkiewicz-Waltz żegna Olechowskiego
"Wiele się od niego nauczyłam". Gronkiewicz-Waltz żegna Olechowskiego
"Rozumiał istotę zmian prorynkowych". Prof. Rosati wspomina Andrzeja Olechowskiego
"Rozumiał istotę zmian prorynkowych". Prof. Rosati wspomina Andrzeja Olechowskiego
Andrzej Olechowski nie żyje. Były minister finansów i współzałożyciel PO miał 78 lat
Andrzej Olechowski nie żyje. Były minister finansów i współzałożyciel PO miał 78 lat
Szpital w Lesku nie ma na wypłaty. "Sytuacja jest gorzej niż fatalna"
Szpital w Lesku nie ma na wypłaty. "Sytuacja jest gorzej niż fatalna"
"To była żywcem kradzież". Ujawnili rozmowę Suszka z Zaorskim
"To była żywcem kradzież". Ujawnili rozmowę Suszka z Zaorskim
Po pożarze w kurorcie rodziny dostały rachunki. Meloni: haniebne żądanie
Po pożarze w kurorcie rodziny dostały rachunki. Meloni: haniebne żądanie
Płacą miliony, by ominąć blokadę. Drastyczny skok opłat
Płacą miliony, by ominąć blokadę. Drastyczny skok opłat
Giganci dopięli kolejnej umowy. Google wyłoży nawet 40 mld dolarów
Giganci dopięli kolejnej umowy. Google wyłoży nawet 40 mld dolarów
Tyle będą kosztować osłony dla górników. Ministerstwo ujawnia
Tyle będą kosztować osłony dla górników. Ministerstwo ujawnia
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw