Notowania

Gowin idzie w ślady Orbana. Chce obniżenia CIT z 19 do 9 proc.

- Przedstawię rządowi pomysł obniżenia podatku CIT do 9 proc. – powiedział Jarosław Gowin, wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego w porannej audycji w Trójce. Przyznał też, że jego partia pracuje nad rozwiązaniem podatkowym lepszym niż jednolity podatek.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Tomasz Gzell)

- Przedstawię rządowi pomysł obniżenia podatku CIT do 9 proc. – powiedział Jarosław Gowin, wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego w porannej audycji w Trójce. To efekt jego wizyty w Budapeszcie.

Wicepremier wrócił właśnie z konferencji Grupy Wyszehradzkiej w sprawie ujednolicania rynku cyfrowego. Zainspirowało go tam jednak co innego. W czwartek Viktor Orban ogłosił bowiem, że zamierza obniżyć podatek CIT do 9 proc. od 2017 r. Tym samym Węgry będą miały najniższą stawkę podatku korporacyjnego w Unii Europejskiej.

W ślad za Węgrami może pójść Polska. - To jest bardzo dobre rozwiązanie, przedłożę rządowi taki pomysł – powiedział w porannej audycji w Trójce wicepremier Jarosław Gowin.

Rząd jest przychylny obniżce podatków od osób prawnych. PiS obiecał to w kampanii i potem przygotował projekt obniżki stawek CIT. Jednak obniżka jest dużo mniejsza, niż chciałby wicepremier Gowin. Nowelizacja ustawy, którą we wrześniu podpisał już prezydent, mówi o obniżce CIT z 19 do 15 proc. Dodatkowo dotyczy wyłącznie dla małych firm, których przychód ze sprzedaży nie przekroczył 1,2 mln euro rocznie.

Jak szacuje wiceminister finansów Leszek Skiba, obniżka stawki CIT do 15 proc. dotyczy 393 tys. takich małych firm. Ta zmiana będzie kosztowała budżet ok. 270 mln zł.

Obecnie średnia stawka CIT w Unii Europejskiej to nieco ponad 22 proc. – wynika z zestawienia firmy konsultingowej KPMG. Najniższe stawki jednolitego podatku dla przedsiębiorców obowiązują w Bułgarii (10 proc.) oraz w Irlandii i na Cyprze (12,5 proc.). Dla porównania w Niemczech podatek korporacyjny wynosi ok. 30 proc., a we Francji 33 proc.

"Nie wierzę, że przedsiębiorcy na złość władzy rezygnują z zysku"

Gowin skrytykował również, choć nie wprost, słowa prezesa PiS, który powiedział, że cześć winy za spowolnienie gospodarcze ponoszą przedsiębiorcy związani z poprzednią władzą, czekając na lepsze czasy.

– Ja ponad 20 lat byłem przedsiębiorcą i pamiętam czasami wielkie emocje wśród przedsiębiorców towarzyszące zmianom władzy. Ale nie przypominam sobie kogokolwiek, kto na złość władzy zrezygnowałby z zysku – powiedział Gowin. – Trudno mi sobie wyobrazić takiego przedsiębiorcę - dodał.

Nowy, lepszy jednolity podatek

Gowin odniósł się również do prac nad jednolitym podatkiem. Prace nad nim się opóźniają, premier Beata Szydło przyznała, że jego wprowadzenie jednak nie jest jeszcze przesądzone, a prasa w ostatnich dniach donosi, że przeciwko pomysłowi jednolitej daniny, nad którą pracuje minister Henryk Kowalczyk, jest właśnie Jarosław Gowin oraz Piotr Gliński.

– Ten podatek nie przechodzi do historii – powiedział Gowin. Ale dodał jednocześnie: "Wyobrażam sobie, że możemy odejść od tej koncepcji, zastępując ją inną. Od wielu tygodni mówię, że eksperci mojej partii pracują nad alternatywnymi rozwiązaniami". - Wiem, że prace toczą się też w ministerstwie finansów pod auspicjami pana premiera Morawieckiego. Natomiast byłoby źle, gdybyśmy odeszli od pomysłu jakiejś formy jednolitego podatku, dlatego że uproszczenie systemu podatkowego to jest rzecz moim zdaniem niezbędna dla szybszego tempa rozwoju gospodarczego – powiedział w Trójce Gowin.

Dlaczego Jarosław Gowin jest przeciwnikiem jednolitego podatku? – Bardzo wielu przedsiębiorców na rozwiązaniach pana ministra Kowalczyka by zyskało, bo jego projekt przewiduje obniżenie ZUS dla mikro i małych przedsiębiorstw i to jest znakomite rozwiązanie – uważa Gowin. - Natomiast rzeczywiście straciłaby rzesza 100-200 tys. większych przedsiębiorców i moim zdaniem to jest rozwiązanie trudne do zaakceptowania – dodał.

- Oczywiście jest też osobna sprawa tzw. podatku degresywnego. Ja nigdy nie ukrywałem, że jestem zwolennikiem podatku liniowego, że procentowo każdy płaci tyle samo, dziś jest inaczej – powiedział wicepremier.

Wicepremier przyznał, że w związku z niższym tempem rozwoju gospodarki mamy inny poważny problem – bardzo słabe tempo wykorzystywania funduszy unijnych przez samorządy, ale również przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

– Jestem zdeterminowany, żeby nie dopuścić do porażki, ale nie jestem zadowolony z tempa wykorzystywania funduszy unijnych przez mój resort – powiedział Gowin. Zapewnił również, że w jego resorcie nastąpi przyspieszenie.

Tagi: obniżka podatków, wiadomości, gospodarka, podatki, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-11-2016

xyzabcTaaak, najpierw rozdać pieniądze, potem obniżyć wiek emerytalny, a na koniec jeszcze obniżyć podatki... PiS nie umie liczyć pieniędzy, a to szybko … Czytaj całość

18-11-2016

ZUS=SZATANNie CIT ani PIT tylko ZUS zarzyna przedsiębiorców. Rządzący najwyraźniej nie rozumieją, że takie firmy jak Apple czy Google powstają najpierw w … Czytaj całość

18-11-2016

O zgrozoGowin bierze się za podatki! Już zreformował sądownictwo, teraz szkolnictwo wyższe i jeszcze podatki.Przecież ta miernota nie ma o niczym pojęcia

Rozwiń komentarze (84)