Notowania

Panoptykon pyta o masową i prewencyjną kontrolę transakcji finansowych

Podziel się
Dodaj komentarz
(MACIEJ GOCLON)

- Dlaczego rząd chce budować system permanentnie i prewencyjnie kontrolujący wszystkie przepływy finansowe oraz wszystkich przedsiębiorców? - pyta Fundacja Panoptykon. I wylicza sprawy budzące największy niepokój w 10 punktach. Jej zdaniem, rządowi raczej zależy na kontroli nad firmami niż walce z przestępczością podatkową i karuzelami VAT-owskimi.

Fundacja zaznacza, że choć trudno dyskutować z postawionym sobie przez rząd celem, to jednak proceder wyłudzania podatków jest widoczny na poziomie sektora bankowego i administracji skarbowej. I nie jest konieczna aż tak wnikliwa inwigilacja. Dlatego zadaje Ministerstwu Rozwoju i Finansów 10 kluczowych pytań.

W ubiegłym tygodniu na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się oba projekty i wprowadzające one odrębne mechanizmy kontroli:

Pierwszy z nich nakłada na banki obowiązek przekazywania skarbówce na bieżąco informacji o wszystkich transakcjach realizowanych przez przedsiębiorców. Drugi dokłada obowiązek przekazywania dziennych wyciągów z kont przedsiębiorców (z wyłączeniem tych najmniejszych, tzw. mikroprzedsiębiorców) - wylicza Fundacja.

Jak pisał money.pl projektnakładający na przedsiębiorców obowiązek przekazywania szefowi KASdobowych wyciągów z rachunków ma dotyczyć 80 tysięcy firm. Zacznie obowiązywać już od 1 września 2017 r.

Konsultacje publiczne trwały zaledwie kilka dni, a resort w obu przypadkach nie zdecydował się na przeprowadzenie konsultacji społecznych. "Sprawa jest zbyt poważna i budzi zbyt wiele wątpliwości, by pominąć ją milczeniem lub poprzestać na domysłach" - czytamy na stronach Panoptykonu.

Pierwsza niepokojąca kwestia to gromadzenie danych o wszystkich transakcjach (także drobnych). Czemu to ma służyć?

- W efekcie proponowanych zmian powstanie gigantyczna baza danych, mapująca wszystkie finansowe ruchy przedsiębiorców - od dużych i małych transakcji zawieranych z klientami, przez wypłacane wynagrodzenia, po bieżące i drobne wydatki, jeśli tylko trafią na firmowe konto – argumentuje Fundacja.

Panoptykon zauważa, że przestępczość skarbową, z którą chce walczyć rząd, cechuje przepływ dużych środków finansowych pomiędzy kilkoma powiązanymi podmiotami, z których jeden występuje o zwrot VAT. Aby wykryć taki schemat działania, KAS w ogóle nie potrzebuje analizować drobnych transakcji, angażujących konsumentów czy pracowników firm. Czemu zatem ma służyć ten system kontroli?

Fundację niepokoi również fakt, że dane o transakcjach finansowych mają być przechowywane od 4 miesięcy do 15 lat. W ocenie ekspertów jest to zbyt długi czas.

- Z uzasadnień obu projektów wynika, że skuteczne zwalczanie przestępczości skarbowej to wyścig z czasem. A wykrycie karuzeli VAT-owskiej po trzech miesiącach od dokonania wyłudzenia to żadna filozofia. W tym kontekście nawet 4 miesiące przechowywania danych budzą zdziwienie, a co dopiero 15 lat – czytamy.

Inne kwestie wypunktowane w dokumencie to: czy i w jakim celu KAS będzie przetwarzał dane osobowe klientów i pracowników przedsiębiorstw? Czy kryteria analizy ryzyka stosowane przez KAS pozostaną tajne? I co uzasadnia tworzenie odrębnej bazy danych i niezależnego systemu oceny ryzyka – poza systemem bankowym.

Tagi: panoptykon, wiadomości, gospodarka, podatki, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
30-05-2017

JaNo to skończy się wyłudzanie VAT-u poprzez kupowanie wszystkiego do domu od ciasteczek po samochód na firmę :) I kilkadziesiąt miliardów do budżetu … Czytaj całość

30-05-2017

MariuszTa cała opowieść i medialna krucjata którą karmią nas o wyłudzeniach VAT ma wywołać powszechną akceptację dla postępującej inwigilacji przedsiębiorców … Czytaj całość

30-05-2017

KzkJaki strach przed kontrolami się zrobił. Grube miliardy uciekną cwaniakom

Rozwiń komentarze (27)