Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kasa fiskalna w dyskotece, paragon u fryzjera. Tak rząd uszczelnia system

Kasa fiskalna w dyskotece, paragon u fryzjera. Tak rząd uszczelnia system

Paragon będzie musiał wystawiać też każdy fryzjer, taksówkarz i mechanik. Fot. Eastnews/Łukasz Grudniewski
Paragon będzie musiał wystawiać też każdy fryzjer, taksówkarz i mechanik.
Już od kwietnia kolejni przedsiębiorcy będą musieli zaopatrzyć się w kasę fiskalną. To efekt działań rządu, mający na celu zwiększyć ściągalność podatków. Nowe kasy fiskalne mają tylko w przyszłym roku przynieść budżetowi blisko 6 mln zł. W kolejnych co najmniej dwa razy tyle.

Przy wejściu do wesołego miasteczka, parku rozrywki czy do cyrku, od kwietnia 2018 r. będziemy dostawać wydruk z kasy fiskalnej. Paragon wystawi także każdy fryzjer, taksówkarz i mechanik.

Prócz tego w kasę zaopatrzyć się będą musieli również właściciele dyskotek i sal tanecznych oraz właściciele kantorów wymiany walut.

Nowe przepisy wchodzą w życie od stycznia 2018 r., ale podatnicy będą mieli czas do końca marca na zakup i uruchomienie urządzenia.

Dodatkowe koszty dla firm

To oznacza dodatkowy koszt, na który będę musieli przygotować się przedsiębiorcy. Jak wylicza ustawodawca w Ocenie Skudów Regulacji, będzie to jednorazowy wydatek wysokości około 900-1,3 tys. zł (bez kwoty podatku) i opłata 100 zł związana z jej fiskalizacją.

Rząd chce wprowadzić e-paragony. Koniec z wyblakłym papierem

 

 

Dobrą wiadomością dla podatników jest to, że przy zakupie kasy będą mogli skorzystać z ulgi i odzyskać 90 proc. jej wartości, ale nie więcej niż 700 zł.

Budżet zyska miliony

Objęcie bezwzględnym obowiązkiem stosowania kasy fiskalnej nowych grup ma przynieść efekt w postaci dodatkowych przychodów do budżetu państwa. Tylko w przyszłym roku uszczelnienie to ma przynieść około 5,9 mln zł.

W kolejnych latach zyski będą jeszcze większe. Po pierwsze prawo będzie obowiązywać okrągły rok, po drugie - nie będzie utraty zysku w postaci wypłacanej ulgi na zakup kasy. Jak szacuje ustawodawca, będzie to kosztować państwo 2,6 mln zł.

Jak wynika z Oceny Skudów Regulacji, każdego roku począwszy od 2019 do kasy państwa ma wpływać 12,8 mln zł. W ciągu dekady dochód sięgnie już 133,9 mln zł.

Dodatkowym zyskiem wprowadzenia kolejnych kas ma być spadek kosztów kontroli skarbowej. Obowiązek ewidencji, zdaniem rządu, wykaże wysokość obrotu i kwot należnego podatku.

paragon, fryzjer, kasa fiskalna, dyskoteka
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
mateusz
2017-12-09 11:53
a lekarze dalej na lewo bez kasy fiskalnej ...
Hydraulik
2017-12-09 08:43
Jako hydraulik robię po domach i od kilkunastu lat nie płace podatków...
Zatroskany
2017-12-08 14:38
A ja sie pytam od kiedy beda kasy fiskalne w prywatnych praktykach lekarskich oraz temat tabu plebanie koscioł?w w kazdej parafii
Pokaż wszystkie komentarze (42)