Pensje dla sołtysów. Mają się zrzucić wszyscy podatnicy
Po czym można poznać, że zbliżają się wybory samorządowe? Po pączkujących pomysłach, które mają ulepszyć życie lokalnych społeczności. Takich, jak pomysł wypłacania diet sołtysom, z którym wystąpił PSL. Nie jest to pierwsza taka inicjatywa ludowców. Bardzo podobną zgłosili już rok temu. I nic z tego nie wyszło.
Po czym można poznać, że zbliżają się wybory samorządowe? Po pączkujących pomysłach, które mają ulepszyć życie lokalnych społeczności. Wypłacania diet sołtysom chce PSL.
Projekt ustawy o sołtysach i radach sołeckich trafił do Sejmu w zeszłym tygodniu. Podpisali się pod nim posłowie PSL i Unii Europejskich Demokratów. Ludowcy proponują, by sołtysi mogli otrzymywać diety i zwrot wydatków na podróże służbowe. Mieliby też dostawać pensję - połowę minimalnego wynagrodzenia. Wynagrodzenie dla sołtysów miałoby też być uwzględniane przy wyliczaniu wysokości emerytury.
Ma to kosztować budżet państwa ponad pół miliarda złotych rocznie.
"Sołtys pełni bardzo ważną rolę w społecznym życiu wsi. Jest nie tylko reprezentantem sołectwa, lecz także inicjatorem przedsięwzięć służących społeczności wiejskiej. Cieszy się autorytetem i społecznym uznaniem. Istotą wnoszonego projektu ustawy jest dowartościowanie i wzmocnienie pozycji sołtysa i rady sołeckiej" - piszą autorzy projektu w uzasadnieniu.
Ludowcy proponują także, by podatnicy mogli przekazywać na rzecz sołectwa 1 proc. swojego podatku.
W Polsce jest ponad 40 tysięcy sołtysów. Ich wynagrodzenie zależy od gminy, w której działają. W niektórych wsiach jest symboliczne, w innych przekracza połowę minimalnego wynagrodzenia. Dlatego proponowane przez PSL rozwiązanie nie wszystkim będzie na rękę.
Obejrzyj także: Wojna ze "śmieciówkami" może sparaliżować sądy
Co ciekawe, bardzo podobne rozwiązanie ludowcy próbowali przeforsować już półtora roku temu. Do Sejmu trafiło w listopadzie 2016 r. Tam też była propozycja wynagrodzenia dla sołtysów w wysokości połowy pensji minimalnej. Tylko szacowane koszty były nieco niższe, bo i pensja minimalna była mniejsza.
Projekt żył raptem dwa miesiące, bo już w styczniu przepadł w pierwszym czytaniu głosami posłów PiS. Ale PSL się nie zraża i występuje z pomysłem jeszcze raz. Na razie projekt czeka na opinię sejmowych legislatorów i Biura Analiz Sejmowych.