Policja weszła do fabryki papierosów. Zatrzymano Czechów i Słowaków

Czesi i Słowacy zostali zatrzymani w nielegalnej fabryce papierosów. Wpadli też ich polscy wspólnicy. Na gorącym uczynku Centralne Biuro Śledcze Policji oraz funkcjonariusze KAS zatrzymali 8 osób.

To już kolejna fabryka nielegalnych papierosów zlikwidowana przez CBŚP.
Źródło zdjęć: © Leszek Kotarba/ East News
Sebastian Ogórek

Zatrzymane osoby - dwóch obywateli Republiki Czeskiej, dwóch obywateli Republiki Słowackiej oraz czterej Polacy w Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem była m.in. nielegalna produkcja i wprowadzanie do obrotu wyrobów akcyzowych. Grozić im może kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec 6 zatrzymanych sąd, na wniosek prokuratora, zastosował tymczasowe aresztowanie.

Jak poinformowała rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz, śledczy weszli do budynku, w którym odbywała się produkcja i na gorącym uczynku złapali 8 osób. - Wszyscy zatrzymani byli całkowicie zaskoczeni widokiem funkcjonariuszy - dodała Jurkiewicz.

Zlikwidowana została linia produkcyjna do wytwarzania papierosów, zabezpieczono sprzęt o szacunkowej wartości ok. 500 tys. zł, 4,8 tony krajanki tytoniowej o wartości rynkowej ok. 3 mln zł, ogromne ilości półproduktów służących do produkcji papierosów, w tym gilz, filtrów, klejów i opakowań tekturowych.

* Skarbówka nie ma litości, kontroluje nawet targi żywności *

Drugą linię produkcyjną funkcjonariusze zlikwidowali w znajdującym się obok magazynie. Zabezpieczony tutaj sprzęt wart był około 400 tys. zł.

Jurkiewicz powiedziała, że według opinii specjalistów wydajność linii produkcyjnej mogła wynosić do 1 mln papierosów w ciągu 8 godzin pracy. - Na pierwszym piętrze budynku znajdowały się pomieszczenia socjalne, z miejscami noclegowymi dla 8 osób. Tak przygotowane lokum pozwalało na stałe przebywanie pracowników, bez potrzeby opuszczenia nielegalnej fabryki - dodała.

Według szacunków funkcjonariuszy Skarb Państwa mógł stracić 4,5 mln zł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

Krzysztof Markowski

Wybrane dla Ciebie
Nie trzeba iść do sądu, wystarczy PESEL. Nowa usługa w mObywatelu
Nie trzeba iść do sądu, wystarczy PESEL. Nowa usługa w mObywatelu
Wyliczyli, ile Polska zyskała na członkostwie w UE
Wyliczyli, ile Polska zyskała na członkostwie w UE
Mężczyźni w Niemczech do 45. roku życia muszą zgłaszać wyjazd
Mężczyźni w Niemczech do 45. roku życia muszą zgłaszać wyjazd
Kolejny europejski kraj wydaje zalecenie ws. gotówki
Kolejny europejski kraj wydaje zalecenie ws. gotówki
Obowiązuje nowe rozporządzenie. Kontrole na granicach z Niemcami i Litwą przedłużone
Obowiązuje nowe rozporządzenie. Kontrole na granicach z Niemcami i Litwą przedłużone
Francja pomoże firmom. Pożyczki do 50 tys. euro
Francja pomoże firmom. Pożyczki do 50 tys. euro
Orban i Fico naciskają na UE. Chcą zniesienia sankcji na Rosję
Orban i Fico naciskają na UE. Chcą zniesienia sankcji na Rosję
Działali 40 lat i produkowali praliny. Firma upadła
Działali 40 lat i produkowali praliny. Firma upadła
30 euro na tankowaniu. Niemcy oblegają polskie stacje
30 euro na tankowaniu. Niemcy oblegają polskie stacje
Rosja ewakuuje prawie 200 osób z elektrowni jądrowej w Iranie
Rosja ewakuuje prawie 200 osób z elektrowni jądrowej w Iranie
PIE: Polska zyskała 42 proc. PKB dzięki wejściu do UE
PIE: Polska zyskała 42 proc. PKB dzięki wejściu do UE
Podatek od fotowoltaiki? Eksperci tłumaczą, kto musi płacić
Podatek od fotowoltaiki? Eksperci tłumaczą, kto musi płacić