Notowania

prada
17-05-2018 (12:33)

Prada wyrzuciła z rynku polską firmę. "Starcie Dawida z Goliatem"

Wszystko zaczęło się, kiedy właściciel firmy próbował zgłosić znaki towarowe MUMU do Urzędu Patentowego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WOJCIECH OLSZANKA)

Polska firma zadarła ze światowym gigantem. Mowa o Pradzie, której nie spodobała się nazwa i logo producenta damskich torebek MUMU. Firma: „to jak starcie Dawida z Goliatem”.

Wszystko zaczęło się, kiedy właściciel firmy próbował zgłosić znaki towarowe MUMU do Urzędu Patentowego.

- Chodziło o dwa znaki: słowny (słowo: mumu) i słowno-graficzny (słowo mumu w odpowiednim zapisie graficznym - logotyp) – opowiada portalowi gazeta.pl Jakub Mucha, współwłaściciel firmy MUMU.

Wkrótce po złożeniu do urzędu wniosku firma dostała pismo z kancelarii rzecznika patentowego Prady, znanego na całym świecie domu mody. Prada jest właścicielem wielu marek, w tym m.in. MIU MIU. I właśnie o tę markę poszło.

Zdaniem prawników włoskiego domu mody, znaki polskiej firmy naruszają znak towarowy MIU MIU. W jaki sposób? Prada podnosi, że nazwa MIU MIU pochodzi od imienia wnuczki założyciela włoskiej marki Miucci Prady i fonetycznie oraz graficznie jest łudząco podobna do nazwy MUMU.

*Tak wygląda strona internetowa polskiej firmy: *

Zarzucili też właścicielom polskie firmy, że z premedytacją próbowali upodobnić swoją firmę do MIU MIU i że w sposób „pasożytniczy” czepią korzyści z renomy znanej marki, wprowadzając klientów w błąd.

Jakub Mucha przekonuje z kolei, że nazwa jego firmy powstała od jego nazwiska i że zbieżność – choć niefortunna – jest zupełnie przypadkowa.

Odpiera też argumenty prawników Prady, którzy twierdzą, że logo graficzne MUMU wygląda niemal identycznie jak logo MIU MIU. - Wystarczy obejrzeć dwa logotypy, żeby stwierdzić, że to bzdura – mówi portalowi gazeta.pl Mucha i dodaje, że cała sprawa wygląda jak walka Dawida z Golitem.

Dlatego polska firma postanowiła się poddać i pójść na ugodę. Firma musi zrezygnować przed Urzędem Patentowym z ochrony prawnej słownego znaku towarowego MUMU i zaprzestać używania tego słowa. W zamian będzie mogła bez przeszkód używać znaku słowno-graficznego, czyli logotypu w skonkretyzowanej formie graficznej, który już jest zarejestrowanym znakiem towarowym.

W praktyce oznacza to wycofanie marki MUMU z rynku. Prawnicy, z którymi polska firma konsultowała sprawę, dawali jej szansę na zwycięstwo w sporze z gigantem. Ostrzegali jednak, że proces sądowy pochłonie dużo czasu, pieniędzy i pracy a na to właściciele polskiej firmy nie mogą sobie pozwolić.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Tak się robi modę w Polsce. Zobacz LPP od kuchni

Tagi: prada, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-05-2018

RetorNie szkodzi, już zrobiono naszej firmie reklamę, sobie zaś wątpliwą

17-05-2018

Moje imię_Dobrze, że w artykule jest podana NAZWA "giganta" o którego chodzi. Polacy mogą ją PO PROSTU zbojkotować na polskim rynku... I co im WTEDY … Czytaj całość

17-05-2018

Metro66Miału węglowego też nie można sprzedawać pod oryginalną nazwą ?

Rozwiń komentarze (11)

Wybrane dla Ciebie