Notowania

wiadomości
15.04.2016 15:01

Raport NIK o PKP. Był konflikt interesów?

Pod krytycznym wobec PKP raportem Najwyższej Izby Kontroli podpisany jest szef warszawskiej delegatury Izby Andrzej Panasiuk. Raport dotyczy lat 2012-2014 - przez część tego czasu Panasiuk był prezesem jednej ze spółek PKP. NIK nie widzi konfliktu interesów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PKP PLK)

Pod krytycznym wobec PKP raportem Najwyższej Izby Kontroli podpisany jest szef warszawskiej delegatury Izby Andrzej Panasiuk. Raport dotyczy lat 2012-2014, a w 2012 r. Panasiuk był jeszcze prezesem jednej ze spółek PKP. NIK nie widzi konfliktu interesów.

W piątek NIK opublikowała raport, w którym negatywnie ocenia zlecanie przez poprzedni zarząd kolejowej grupy usług podmiotom zewnętrznym. Chodzi o usługi, które według NIK należały do zadań pracowników tych spółek, ich komórek organizacyjnych lub zarządów. Pod raportem, datowanym na 17 marca podpisane są trzy osoby: szef delegatury warszawskiej Izby Andrzej Panasiuk, wiceprezes Izby Wojciech Kutyła i prezes Krzysztof Kwiatkowski.

Kto pracował w PKP

Problem w tym, że Panasiuk przez wiele lat zajmował wysokie stanowiska na polskiej kolei. W 2009 r. zasiadał w zarządzie spółki-matki kolejowej grupy, czyli PKP SA. Później trafił na fotel prezesa należącej do grupy spółki Telekomunikacja Kolejowa, noszącej teraz nazwę TK Telekom. Odszedł stamtąd w czerwcu 2012 r. Czyli jeszcze w czasie, który w swoim raporcie wzięła pod lupę NIK.

- Rozstanie się z prezesem Panasiukiem było jedną z pierwszych decyzji personalnych, jakie podjął zarząd, na czele którego stał Jakub Karnowski - mówi money.pl osoba zbliżona do władz PKP. - Stało się to dosłownie kilka tygodni po objęciurządów przez Karnowskiego - dodaje. Rzeczywiście, Karnowski przyszedł do PKP w kwietniu. A razem z nim grupa menedżerów ściągniętych z instytucji finansowych. Otrzymali grupowe przezwisko „bankomaty”.

Jakub Karnowski jest wymieniony w raporcie z nazwiska. Otrzymał ocenę pozytywną, choć ze stwierdzonymi nieprawidłowościami. Taką samą ocenę otrzymał prezes PKP Energetyki Tadeusz Skobel. Negatywną ocenę otrzymali Krzysztof Biniek, prezes PKP Informatyki i Jacek Leonkiewicz, szef PKP Intercity. Co ciekawe, ten ostatni jednak nie był prezesem, w tych latach, które kontrolowała NIK. Stanowisko objął dopiero w 2015 r.

NIK: konfliktu nie ma

O byłą pracę szefa warszawskiej delegatury NIK i ewentualny konflikt interesów zapytaliśmy rzeczniczkę Izby, Dominikę Tarczyńską. - Pan Panasiuk nie nadzorował tej kontroli. Nadzorował ją wicedyrektor delegatury warszawskiej, pan Janusz Łojewski - mówi money.pl rzeczniczka. - Ponadto pan Panasiuk nie pełnił funkcji w żadnej z kontrolowanych spółek, nie ma więc konfliktu interesów - dodaje.

W skład Grupy PKP, poza PKP SA, wchodzi jeszcze 13 spółek działających m.in. na rynku kolejowym, energetycznym i teleinformatycznym. Kontrola jednak była przeprowadzona tylko w czterech: PKP SA, PKP Informatyka, PKP Energetyka i PKP Intercity. Nie ma wśród nich TK Telekom. NIK nie wyjaśniła, dlaczego przy kontroli zlecenia usług wybrano tylko cztery spółki, a nie wszystkie.

Tagi: wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz