Notowania

Reprywatyzacja w Warszawie. Ziobro: kolejna osoba z zarzutami

Jednej z trzech osób, zatrzymanych przez CBA ws. reprywatyzacji nieruchomości w stolicy, zostały postawione zarzuty - poinformował w poniedziałek minister Zbigniew Ziobro. Zaapelował do urzędników, którzy mają wiedzę o tej sprawie, aby sami zgłaszali się do prokuratury.

Podziel się
Dodaj komentarz
(STANISLAW KOWALCZUK/East News)

CBA zatrzymało w poniedziałek trzy kolejne osoby w związku z prowadzonym przez wrocławską prokuraturę regionalną śledztwem ws. prywatyzacji w Warszawie.

- Teraz właśnie trwa przesłuchanie, zostały postawione zarzuty pierwszej osobie. Jutro będą kolejne dwa przesłuchania. Mogę zapewnić, że jak za czasów tzw. niezależnej prokuratury uchwalonej przez Platformę te śledztwa nie były prowadzone, a raczej zamiatane pod dywan, tak za naszych czasów to dopiero początek. Mogę jasno zadeklarować, że będą kolejne działania, bardzo zdecydowane - mówił w TVP Ziobro.

Ziobro zwrócił uwagę, że sprawa reprywatyzacji warszawskich nieruchomości dotyczy poważnych przestępstw. - Szkody miasta, choćby w tym pierwszym wątku - a tych jest setki - sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Łapówka dwa i pół miliona złotych, to są bardzo poważne kwoty; zarzuty dziś stawiane urzędnikom dotyczą przekroczenia uprawnień z korzyścią majątkową dla innych osób, co jest zagrożone do 10 lat pozbawienia wolności - podkreślił.

Minister sprawiedliwości przypomniał, że ws. reprywatyzacji sąd zastosował cztery areszty tymczasowe. Zapewnił, że śledztwo w tej sprawie będzie prowadzone "bardzo intensywnie". - Celem samym w sobie nie jest to, żeby zatrzymywać osoby, celem jest to, aby wyjaśnić te wielkie nadużycia, przestępstwa, żeby pociągnąć winnych do odpowiedzialności - zaznaczył.

Jak mówił, przedmiotem jednego ze śledztw jest kwestia przejęcia kamienicy przez męża prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pytany o możliwość postawienia zarzutów kolejnym osobom, w tym prezydent Warszawy, powiedział: - Zostawię tutaj pole do popisu prokuratorom, którzy mają za zadanie stawiać zarzuty tylko tym, co do których został zgromadzony materiał dowodowy, wskazujący na przestępstwo. Tutaj żadne inne kryteria nie będą przyjmowane. Ale jeżeli materiał dowodowy będzie zebrany, to mogę zapewnić, że dla nikogo nie będzie taryfy ulgowej.

Zatrzymani w poniedziałek przez CBA pracowali lub pracują w Biurze Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza. Prokuratura podała, że po doprowadzeniu zatrzymanych do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu prokurator ogłosi im zarzuty popełnienia przestępstw związanych z reprywatyzacją nieruchomości.

Zatrzymani zostali: Mariusz P. - Kierownik Działu Nieruchomości Dekretowych m.st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy, Gertruda J.-F. - Naczelnik Wydziału Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy i radca prawny Jerzy M., który w przeszłości pełnił funkcję koordynatora samodzielnego wieloosobowego stanowiska pracy radców prawnych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy".

Wrocławska prokuratura regionalna w ubiegłym tygodniu przedstawiła dwa zarzuty związane z korupcją i oszustwem b. urzędnikowi stołecznego ratusza Jakubowi R. i trzy adwokatowi Robertowi N., któremu ws. "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości w Warszawie zarzucono korupcję, oszustwo i podrobienie pełnomocnictwa. Zostali oni zatrzymani w miniony poniedziałek.

W prokuraturach prowadzonych jest w sumie ok. 100 różnych postępowań dotyczących reprywatyzacji w stolicy. We wrześniu na polecenie ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry powołano trzy zespoły prokuratorskie do tych spraw: w prokuraturach regionalnych - wrocławskiej i warszawskiej oraz w Prokuraturze Krajowej.

W poniedziałek Rada Warszawy ponownie omawiała sprawę reprywatyzacji. Wiceprezydent Witold Pahl i radni PO apelowali o uchwalenie proponowanej przez Platformę ustawy reprywatyzacyjnej. Według PiS ustawa w takiej wersji jest niepotrzebna, a nadużyć można było uniknąć na gruncie obowiązujących przepisów.

Poniedziałkowa sesja została zwołana na wniosek radnych PiS, którzy domagali się wyjaśnień ws. reprywatyzacji od prezydent Warszawy. Na sesję nie przybyła Hanna Gronkiewicz-Waltz, która zapowiedziała w zeszłym tygodniu, że będzie przebywała w tym czasie na od dawna zaplanowanym urlopie. W sesji uczestniczył wiceprezydent Witold Pahl, który w ratuszu odpowiada za sprawy reprywatyzacji.

Pahl zaznaczył, że w ratuszu toczy się wewnętrzny audyt prowadzony przez podległe mu biura, dotyczący, jak mówił, ok. 100 spraw. Poinformował, że w oparciu o te ustalenia dokonano dziewięciu zawiadomień o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw. "Dotyczy to ulic: Piaseczyńskiej 32, Kępnej 15, Otwockiej 10, Domaniewskiej 10, Barcickiej 35, Zawrat 8, Płatniczej 27, Bagatela 10, Mokotowskiej 8" - wyliczył wiceprezydent.

Sprawy reprywatyzacyjne - podkreślił Pahl - są bardzo skomplikowane i wiele luk w przepisach prawa mogły wykorzystywać osoby, "których działalność była ukierunkowana na bezpodstawne wzbogacenie się majątkiem miasta". - Oczywiście często było to niemożliwe bez współpracy z urzędnikami odpowiedzialnymi za sprawy majątkowe miasta - powiedział. Dodał, że jest "szereg spraw, które wykazują, że pracownicy urzędu nie wykazali się należytą starannością w sprawach dotyczących chociażby prawidłowości pełnomocnictw".

Wiceprezydent Warszawy podkreślił, że CBA wielokrotnie prowadziło kontrole w ratuszu, co mogło dawać przekonanie, "że procedury funkcjonujące w urzędzie w sposób wystarczający gwarantują należytą ochronę majątku m. st. Warszawy".

Pahl zaapelował o przyjęcie przez Sejm przygotowanego przez PO projektu ustawy reprywatyzacyjnej, która - jak podkreślił - zawiera m.in. gwarancje bezpieczeństwa dla lokatorów budynków podlegającym zwrotom.

Sejmowa komisja ustawodawcza pod koniec stycznia br. zarekomendowała odrzucenie projektu przygotowanego przez PO. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk argumentował wówczas m.in., że projekt Platformy jest "bardzo wyrywkowy, czy też incydentalny", ponieważ dotyczy tylko Warszawy, a nie całego kraju. Wnioskodawcy podkreślali, że projekt jest próbą całościowego uregulowania reprywatyzacji warszawskiej, a projektowane przepisy odnoszą się tylko do Warszawy, ponieważ tzw. dekret Bieruta obowiązywał tylko stolicę.

Na poniedziałkowych sesjach Rady Warszawy zjawili się m.in. mieszkańcy, przedstawiciele ruchów lokatorskich, a także lider KOD Mateusz Kijowski, który w trakcie posiedzenia opuścił jednak salę.

O sprawie reprywatyzacji w Warszawie mówiło się od lat, na nieprawidłowości przy gospodarowaniu nieruchomościami zwracały uwagę ruchy lokatorskie i miejskie. Symbolem stała się sprawa zwrotu w 2012 r. działki w samym sercu Warszawy, obok Pałacu Kultury pod przedwojennym adresem Chmielna 70, o wartości szacowanej nawet na ok. 160 mln zł. Już w kwietniu 2016 r. "Gazeta Wyborcza" pisała, że działka nie powinna nigdy trafić w prywatne ręce, ponieważ zostało za nieprzyznane odszkodowanie na podstawie międzynarodowej umowy.

Tagi: reprywatyzacja w warszawie, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-02-2017

PolakBrawo nareszcie prawo zaczyna dosiegac prawdziwych przestepcow na masowa skale!!! Brawo Panie Ziobro ,oby tak dalej . Trz\eba oczyscic polskie miasta … Czytaj całość

06-02-2017

jo44hanka na deser i zamkniecie watku. mienie zabezpieczone.

06-02-2017

NicklasŚledzimy rozwój sprawy z uczuleniem na działania pozorowane.

Rozwiń komentarze (4)