Rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold

W środę po godz. 12. rozpoczęło się kolejne niejawne posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Członkowie komisji mają m.in. przygotować listę świadków, którzy zostaną w pierwszej kolejności przesłuchani.

Obraz
Źródło zdjęć: © STANISLAW KOWALCZUK/EAST NEWS

Na porannym briefingu prasowym szefowa komisji Małgorzata Wassermann powiedziała, że na środowym posiedzeniu rozpatrywanych będzie kilka punktów, m.in. komisja będzie zapoznawać się z protokołami komisji ds. służb specjalnych, a ponadto zgłaszane będą "wnioski dowodowe osobowe".

- Mówiąc wprost będziemy zgłaszać propozycje nazwisk osób, które mają być przesłuchane w pierwszej kolejności - dodała Wassermann wskazując, że w pierwszej kolejności mają być przesłuchiwane osoby związane z wymiarem sprawiedliwości. Pierwsze przesłuchania - jak mówiła szefowa komisji śledczej - mają odbyć się w dniach 8-9 listopada.

Wassermann zapowiedziała także, że komisja podczas środowego posiedzenia zajmie się również ustaleniem harmonogramu "na przyszłe miesiące i tygodnie dla komisji".

Zasiadająca w komisji śledczej posłanka PiS Joanna Kopcińska mówiła, że środowe posiedzenie jest niejawne, ponieważ komisja m.in. ma zapoznać się z protokołami komisji ds służb specjalnych, a one są klauzulowane. - W związku z tym, aby wiedza członków komisji była pełna musimy się z nimi zapoznać, dlatego dzisiejsze posiedzenie komisji musi być zamknięte - stwierdziła. - Każde kolejne (posiedzenie) będzie dla państwa otwarte - zaznaczyła zwracając się do dziennikarzy.

To, że kolejne posiedzenie komisji śledczej jest niejawne krytykowali politycy PO. - Czego boi się PiS, że utajnia posiedzenia komisji śledczej? - pytał poseł Po, członek komisji śledczej Krzysztof Brejza. Jak mówił na środowym briefingu prasowym komisja śledcza ds. Amber Gold, będzie pierwszą komisją śledczą, która proceduje w sposób tajny. Według Brejzy, im bliżej prawdy o aferze Amber Gold, tym - ze strony PiS - coraz większa chęć zatajania przed opinią publiczną obrad komisji śledczej.

Powołana w lipcu tego roku komisja śledcza ma zbadać i ocenić prawidłowość i legalność działań podejmowanych wobec Amber Gold przez: rząd, w szczególności ministrów finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych. Zbadać ma też działania, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja śledcza ma także zbadać działania podejmowane ws. Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Amber Gold - firma powstała na początku 2009 r. - miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF złożyła doniesienie do prokuratury, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

W śledztwie, prowadzonym prokuraturę wspólnie z ABW przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa od 21 marca przed gdańskim Sądem Okręgowym.

Wybrane dla Ciebie
Powrót do cen paliw bez rządowej osłony. Domański: stopniowy
Powrót do cen paliw bez rządowej osłony. Domański: stopniowy
"Najważniejsza ustawa mieszkaniowa tej kadencji". Wiceminister odkrywa karty
"Najważniejsza ustawa mieszkaniowa tej kadencji". Wiceminister odkrywa karty
Chiny apelują o ograniczenie mocy fotowoltaiki. Zaskakujący powód
Chiny apelują o ograniczenie mocy fotowoltaiki. Zaskakujący powód
Kolejny cios w czarnomorski port Rosji. Odłamki naruszyły instalację gazową
Kolejny cios w czarnomorski port Rosji. Odłamki naruszyły instalację gazową
"Więzi z USA stały się słabością". Carney odcina się od Trumpa
"Więzi z USA stały się słabością". Carney odcina się od Trumpa
Ilu Polaków ma kryptowaluty? Imponująca suma
Ilu Polaków ma kryptowaluty? Imponująca suma
Zmiany dla setek tysięcy mieszkańców spółdzielni. Jest projekt ustawy
Zmiany dla setek tysięcy mieszkańców spółdzielni. Jest projekt ustawy
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.04.2026
Branża tonie w długach. "Walczą na dwóch frontach"
Branża tonie w długach. "Walczą na dwóch frontach"