Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Wzrost PKB przyspieszy, planów obniżki VAT nie ma. Morawiecki o planie dla gospodarki

Wzrost PKB przyspieszy, planów obniżki VAT nie ma. Morawiecki o planie dla gospodarki

Stan finansów publicznych jest bardzo dobry - zapewnia wicepremier. Fot. ARTUR BARBAROWSKI/EAST NEWS
Stan finansów publicznych jest bardzo dobry - zapewnia wicepremier.

Stan finansów publicznych jest bardzo dobry - powiedział w środę na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych wicepremier Mateusz Morawiecki. Mówił m.in., że tegoroczny PKB będzie oscylował wokół 4 proc. Przyznał też, że rząd nie ma na razie w planach obniżki podatku VAT.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki przedstawiał podczas środowego posiedzenia komisji informację na temat stanu i perspektyw rozwoju finansów publicznych.

Zapewniał posłów, że założone na ten rok parametry dla finansów publicznych są bezpieczne. Jego zdaniem deficyt być może wyniesie 2,6 proc. PKB, a może nawet 2,5 proc. PKB. To oznacza, że będzie oscylował wokół 50 mld zł, a nie blisko 60 mld zł, jak założono w ustawie budżetowej na ten rok. Powiedział, że nie liczy przy tym 8,7 mld zł, które wpłynęło do budżetu z Narodowego Banku Polskiego.

- Z uwzględnieniem wpływu blisko 9 mld zł z NBP, ten deficyt będzie oscylował wokół 40-41 mld zł, a nie 50 mld zł - dodał. Zaznaczył też, że z punktu widzenia agencji ratingowych i instytucji finansowych jest to podstawowe pozytywne zaskoczenie.

Dodał, że wzrost inwestycji w III kw. wyniesie 3-4 proc. - II połowa roku to będzie wyższy wkład inwestycji w PKB niż konsumpcji - podkreślał. Poinformował także, że postępuje dywersyfikacja pozyskiwania inwestorów zagranicznych dla długu.

- Tu sytuacja jest dobra. Nie chcę powiedzieć, że bardzo komfortowa, bo wolałbym, żeby nasz dług i deficyt był mniejszy, ale poruszamy się w ramach sytuacji, jaką odziedziczyliśmy po 25 latach.

Wzrost lepszy niż zakładał rząd?

Mówił także, że wzrost PKB w tym roku będzie oscylował wokół 4 proc., ale powinien przekroczyć wcześniejszą prognozę resortu finansów zakładającą 3,6 proc. wzrostu PKB.

- My nawet już nie aktualizujemy naszej prognozy 3,6 wzrostu PKB, która dzisiaj wygląda na bardzo nieśmiałą i konserwatywną. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi wzrost PKB będzie większy i być może nawet będzie oscylował wokół 4 proc., ale nie spodziewałbym się dużo wyższych wyników - przekonywał.

Zobacz też: Kredyty będą dalej drożały

Wicepremier powiedział, że główne daniny, czyli VAT, CIT, PIT i akcyza, zaplanowano na poziomie 321 mld zł, czyli zakładając przyrost o 26-27 mld zł. - My to zrealizujemy z nawiązką - dodał Morawiecki.

VAT zostaje po staremu

Morawiecki powiedział też, że spodziewa się wzrostu wpływów z VAT w tym roku o 15-17 proc., dzięki czemu będą one wyższe o ponad 20 mld zł. Przyznał zarazem, że "nie ma teraz zamiaru obniżki VAT". - Utrzymujemy go na poziomie 23 procent - mówił Morawiecki. Do takiego poziomu podniósł go rząd Donalda Tuska. Miało być to rozwiązanie tymczasowe i stawka miała wrócić do poziomu 22 procent jeszcze za czasów PO.

Morawiecki chwalił się też we wtorek uszczelnieniem systemu podatkowego. - Uspójnienie służb celnych, podatkowych i skarbowych to był krok w bardzo właściwym kierunku - podkreślał. Przyznał, że miał pewne obawy przed 1 marca, kiedy to powstała KAS. - Przestrzegali nas, żebyśmy tego nie robili, bo będzie chaos - mówił. - Zdecydowaliśmy się na tę reformę i ona się udała - dodał.

Jak przekonywał, dowodzi tego fakt, że choć dziś kontroli jest mniej o 20 procent, odzysk jest większy o 30 procent. - To wszystko stoi u podstaw bardzo dobrego stanu finansów publicznych - podsumował.

Dodatkowe dane przedstawił obecny na posiedzeniu wiceminister finansów Leszek Skiba. Poinformował, że po pierwszym półroczu w budżecie jest nadwyżka 59 mld zł. W sektorze jednostek samorządu terytorialnego nadwyżka wynosi 13,5 mld zł, w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych 3 mld zł, Funduszu Pracy 1,5 mld zł, NFZ 1,3 mld zł, a w Krajowym Funduszu Drogowym 200 mln zł. - Łącznie około 20 mld zł w całym sektorze finansów - powiedział Skiba.

Ściągalność podatków w górę

Mówił też o wzroście dochodów z VAT w relacji do PKB, a także w relacji do konsumpcji. Ten ostatni wskaźnik, dodał Skiba, między III kwartałem 2015 roku, a II kwartałem 2017 roku wzrósł o 1,3 punktu procentowego. - To mocny dowód poprawy ściągalności - przekonywał.

Widoczna jest także poprawa, jeśli chodzi o dochody z PIT i CIT. - Nie ma kraju, który jest od Polski lepszy w poprawie ściągalności - podkreślał Skiba.

Po wysłuchaniu informacji posłowie zadawali przedstawicielom rządu pytania.

Pytali m.in. o czas zwrotu podatku VAT. Morawiecki poinformował, że o ile rok temu zwrot VAT to średnio 43,1 dnia, teraz jest to 39,8 dnia, czyli ponad trzy dni krócej. - Staramy się, żeby dla sektora budowlanego było poniżej 25 dni - dodał.

Pytany o poszczególne instrumenty podatkowe przyznał np., że klauzula przeciw unikaniu opodatkowania to na razie "bardziej strzelba w dramacie Czechowa". Oszuści podatkowi wiedzą, że może wypalić, a to już odnosi skutek. - Pojawił się kot i myszy przestały harcować - komentował Tadeusz Cymański z PiS.

PO krytykuje, Morawiecki odpowiada

Krytyczne głosy pojawiły się przede wszystkim w wystąpieniach posłów PO. Były wiceminister finansów Janusz Cichoń zwracał uwagę na problem "utrzymania w ryzach wydatków publicznych", które jego zdaniem mogą wymknąć się spod kontroli w sytuacji dużych transferów socjalnych. Dodał, że mimo dużego wzrostu "potencjał, jaki mamy, nie jest do końca wykorzystywany i wzrost powinien być wyższy". W czasach rządów PO była bowiem zła koniunktura międzynarodowa, a teraz jest dobra.

Była wiceszefowa MF Izabela Leszczyna (PO) mówiła, że poprzedni rząd też wdrażał rozwiązania, które służyły uszczelnieniu podatków, np. jednolity plik kontrolny. Pytała też, czy skrócenie aktywności zawodowej Polaków w związku z ponownym obniżeniem wieku emerytalnego będzie miało wpływ na stan finansów publicznych.

- Nie mogę zgodzić się z tym, że w czasach naszych poprzedników w sprawie uszczelnienia coś się działo. Nic się nie działo, bo nie widać tego w liczbach - odpowiedział Morawiecki.

Podał jeden przykład - w styczniu 2014 roku eksport telefonów komórkowych z Polski w jednym miesiącu ze 100 milionów złotych wzrósł do miliarda zł. - Ministerstwo przyglądało się temu i nic się nie działo - mówił.

W końcu, dodał, wprowadzono odwrócony VAT, ale z długim vacatio legis, co było dodatkowym "zaproszeniem dla oszustów". - Efekt to 4 miliardy utraconych dochodów na tym jednym procederze, który był bardzo szybko widoczny - mówił Morawiecki.

Przypomniał także, że reforma KAS była przygotowana już w 2007 roku, ale została przez rząd PO-PSL przerwana.

Komentując zarzuty o zadłużaniu się, przypomniał, że w latach 2009-10 deficyt budżetowy wynosił 8 proc., a deficyt sektora finansów 110 miliardów zł. - Te wydatki społeczne, które państwo krytykujecie, to nie są wydatki w próżnię. Może bez tego byłaby kolejna fala migracyjna - mówił Morawiecki. - Ta polityka społeczna jest też dla mnie częścią polityki gospodarki - dodał.

Co z młodymi emerytami

Odpowiadając na pytanie o skrócenie wieku emerytalnego, przyznał, że chciałby, aby "ci, co mogą pracować, zostali na rynku pracy". Dodał, że bardziej martwi się o wpływ na rynek pracy niż na sektor finansów.

- Aczkolwiek dla sektora finansów też jakiś wpływ będzie. Czy to będzie bliżej 4 miliardów, z czym spokojnie sobie poradzimy, czy bliżej 10 miliardów, co już jest znaczącą kwotą, to się okaże - powiedział Morawiecki.

Mówiąc o inwestycjach podkreślał, że "przyciągamy ten kapitał, na którym nam zależy". - Przyciągamy inwestorów tam, gdzie naszych polskich nie ma - powiedział.

Odpowiadając na pytanie o kwotę wolną od podatku wyjaśniał, że obniżana jest stopniowo. - Obniżanie dla tych co zarabiają 10 tys. nie jest tak potrzebne, jak dla tych, co zarabiają tysiąc złotych - mówił.

autor: Piotr Śmiłowicz edytor: Bożena Dymkowska

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Rafał
2017-09-17 17:13
Minister rozwoju....tylko, gdzie tu rozwój? Raczej powolne zamieranie gospodarki, fiskalizacja przedsiębiorstw, ciągłe kontrole, nowe i niezrozumiałe przepisy. A do tej pory tylko ściema wyborcza!
Nie ma co się łudzić, że będzie lepiej. W mojej branży to już większość ma firmy poza granicami naszego kraju. Nic dziwnego, że Cypr, Wyspy Marshalla przyciągają mądrych przedsiębiorców.
qwert
2017-09-15 16:21
Skoro tak to proponuje "pomóc" rządowi - i zrezygnować z rozliczania VAT (wybrać zwolnienie przedmiotowe) - mam tu oczywiście na myśli przedsiębiorców - ciekawe czy p.minister przewidział takie rozwiązanie w związku z "sankcjami" (przepraszam - "ułatwieniami") dla przedsiębiorców jakie czekają na samozatrudnionych po nowym roku - JPK i split payments to tylko te najważniejsze
Stefan
2017-09-15 10:51
Prawda was wyzwala - tylko kiedy mówiliście prawdę wyborcom - kiedy 500+, a reszta to oszustwo - do zobaczenia przed urną wyborczą
Pokaż wszystkie komentarze (26)