Tata Steel, ważny europejski producent stali, planuje sprzedaż hut

Tata Steel, drugi największy europejski producent stali, ogłosił we wtorek wieczorem plan sprzedaży hut stali na terenie Walii i Anglii, stawiając pod znakiem zapytania blisko 20 tys. miejsc pracy.

Obraz
Źródło zdjęć: © pixabay/metalurgiamontemar0

Decyzja zapadła podczas wtorkowego posiedzenia zarządu spółki właścicielskiej Tata Steel w Bombaju jako odpowiedź na nierentowność zakładów, które w ciągu ostatnich pięciu lat przyniosły ponad 2 miliardy funtów straty. Tata Steel należy do indyjskiego giganta, firmy Tata, właściciela m.in. marki motoryzacyjnej Tata Motors.

Wśród kluczowych przyczyn problemów finansowych zakładów w Wielkiej Brytanii firma wymieniła m.in. globalną nadprodukcję stali, wysokie ceny energii, koszty związane z wprowadzeniem polityki klimatycznej oraz wysoki import taniej stali z Chin wobec słabego popytu w Państwie Środka spowodowanego niskim wzrostem gospodarczym.

Sprzedaż zakładów należących do Tata Steel to kolejna strata dla brytyjskiego rynku stali po tym, jak tajlandzka firma SSI zamknęła w ubiegłym roku hutę w Redcar, likwidując blisko 2 tys. miejsc pracy. Tata, dotychczas największy pracodawca w branży produkcyjnej w Wielkiej Brytanii, także konsekwentnie zmniejsza liczbę zatrudnionych osób - tylko w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy zwolnił ponad 3 tys. osób.

- To trudny okres dla pracowników (zagrożonych hut), zarówno tych zatrudnionych w (największym zakładzie) Port Talbot, jak i na terenie całej Wielkiej Brytanii. W trakcie procesu przeglądu inwestycji, pozostajemy w bliskiej współpracy z firmą Tata i związkami zawodowymi w celu zapewnienia długoterminowej, zrównoważonej przyszłości dla brytyjskiej branży hutniczej - napisały w wydanym w środę po północy wspólnym oświadczeniu rządy Wielkiej Brytanii i Walii.

- Blisko współpracujemy z przedstawicielami branży w celu znalezienia sposobu, by zapewnić jej długoterminową bezpieczną przyszłość. Podjęliśmy szereg kroków (...) i jesteśmy gotowi, aby [dalej] pracować z firmą Tata - powiedziała wcześniej we wtorek rzeczniczka rządu Davida Camerona, odpowiadając na krytykę związków zawodowych i opozycji, że żaden z ministrów brytyjskiego rządu nie pojechał do Bombaju, aby lobbować za wprowadzeniem programu naprawczego przed decyzją o sprzedaży zakładów.

Według informacji mediów jedną z możliwości rozwiązania kryzysu może być przekonanie Komisji Europejskiej, by wyraziła zgodę na udzielenie pomocy publicznej dla zagrożonych hut stali.

Największy z zakładów Tata Steel w Wielkiej Brytanii znajduje się w Port Talbot w południowej Walii. Liderka walijskiej partii Plaid Cymru, Leanne Wood, wezwała do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Walijskiego Zgromadzenia Narodowego w celu przedyskutowania kryzysowej sytuacji. - Musimy ustalić szczegółowy plan działania, aby znaleźć kupca i przekonać potencjalnych inwestorów do brytyjskiej stali - powiedziała Wood.

Lider Partii Pracy Jeremy Corbyn podkreślił w wydanym we wtorek wieczorem oświadczeniu, że jest "głęboko zaniepokojony" informacjami o planowanej sprzedaży i wezwał rząd do interwencji, aby "ochronić brytyjskie miejsca pracy i sektor wytwórstwa".

Inny poseł labourzystów Owen Smith powiedział, że jest "niewyobrażalne, aby (huta w) Port Talbot miała zakończyć swoje działanie. Niezależnie od niekompetencji i obojętności Tata oraz Partii Konserwatywnej musimy zadbać o zachowanie zakładów".

- Nasze najgorsze obawy, że Tata zamknie huty się nie zrealizowały. Jest teraz niezwykle istotne, aby (Tata Steel) okazał się odpowiedzialnym sprzedawcą i zapewnił (nam) odpowiednio dużo czasu, abyśmy mogli znaleźć nowego właściciela - powiedział sekretarz generalny związku zawodowego Community, Roy Rickhuss.

Z kolei poseł z ramienia Partii Konserwatywnej doktor Altaf Hussain podkreślił, że podjęta przez inwestora decyzja ma "narodowe znaczenie dla Walii". - W grę wchodzą globalne siły (gospodarcze), których żaden rząd nie jest w stanie kontrolować, ale wszystkie partie mają obowiązek zrobienia wszystkiego, co w ich mocy, aby utrzymać zakłady - powiedział Hussain.

Wybrane dla Ciebie
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy