Notowania

upadłość konsumencka
12.05.2015 16:32

Upadłość konsumencka. Eksperci krytycznie o obowiązujących przepisach

Tadeusz Białek ze Związku Banków Polskich dodał, że prawo upadłości konsumenckiej powoduje uwalnianie od długów zadłużonych, a nie mobilizację do spłaty zobowiązań.

Podziel się
Dodaj komentarz
(West Midlands Police/Flickr (CC BY-SA 2.0))

Przedstawiciele firm z rynku wierzytelności krytycznie oceniają stosowane przepisy o upadłości konsumenckiej. Ich zdaniem przepisy te są furtką dla winnych, którzy wykażą np. zadłużanie się ponad miarę na skutek niewiedzy, braku znajomości prawa lub niezrozumienia konstrukcji formalnych umów zawieranych z różnymi instytucjami finansowymi.

Ważną częścią dyskusji VI Bankowego Forum Wierzytelności była ocena przez ekspertów zmian w Ustawie o komornikach sądowych i egzekucji.

- Głównym problemem dla dłużników może stać się efekt upadłości konsumenckiej w postaci straty mieszkania. W Niemczech mamy 200 tys. upadłości rocznie. W Polsce od momentu obowiązywania prawa upadłości konsumenckiej (od 4 miesięcy) jest to zaledwie 177 osób, a szacowany potencjał to jedna czwarta wszystkich zawartych umów kredytowych - powiedział Michał Kwieciński, przedstawiciel Rączkowski Kwieciński Adwokaci.

Tadeusz Białek ze Związku Banków Polskich dodał, że prawo upadłości konsumenckiej powoduje uwalnianie od długów zadłużonych, a nie mobilizację do spłaty zobowiązań. - Wyobrażam sobie sytuację, w której niektórzy dłużnicy, mając zaplanowany wyjazd zarobkowy do Anglii będą chcieli uwolnić się od długów i przed wyjazdem ogłoszą upadłość konsumencką - wskazywał.

Marcin Ledworowski z Biura Informacji Kredytowej zauważył z kolei, że prawie 66 proc. dłużników to osoby, których zobowiązania wynoszą do 5 tys. zł. - Wydawałoby się, że to niska kwota. Okazuje się jednak, że zobowiązania te nie są spłacane tak łatwo i szybko. Z pewnością prawo do upadłości konsumenckiej jest potrzebne, jako swoisty społeczny zawór bezpieczeństwa a uproszczenie procedur zgłoszenia upadłości konsumenckiej jest dobrym rozwiązaniem. Trudno jednak oszacować, ile osób skorzysta w rzeczywistości z nowych przepisów. Statystyki pokazują, że liczba osób zgłaszających upadłość konsumencką wzrasta - mówił.

Maciej Samcik, dziennikarz Gazety Wyborczej i bloger podkreślał, iż konsumenci nie będą korzystali z prawa do upadłości, jeżeli banki będą miały wolę polubownego rozwiązania problemów z płatnościami. - Bezsprzecznie, prawo do upadłości konsumenckiej daje duże możliwości sądom do interpretacji przepisów. Jeżeli sądy będą mądrze rozstrzygać te sprawy, to nie wiedzę zagrożeń dla rynku i konsumentów - argumentował.

Samcik dodał również, że obecnie w prawie europejskim, a także polskim, wykuwa się wzorzec konsumenta, który nic nie musi wiedzieć. - Nie wystarczy powiedzieć klientowi o ryzyku podczas zawierania umowy kredytowej. Trzeba też sprawdzić, czy zrozumiał jej zapisy. Nowe przepisy tak naprawdę na kredytodawców nakładają obowiązek sporządzenia umów w języku, który będzie zrozumiały. Może odnosimy wrażenie, że te regulacje utwierdzają nas w tezie, że obecnie coraz mniej wymagamy od klientów, ale taki kierunek zmian ma sens, bo umowy mają być czytelne i zrozumiałe dla każdego konsumenta - mówił.

Bartosz Wyżykowski z Lewiatana stwierdził, że w Polsce problemem dla konsumentów jest przede wszystkim prawidłowe wypełnienie wniosku o upadłość. - Nowelizacja prawa konsumenckiego uprości te procedury. Sądy będą przyjmowały nawet źle wypełnione wnioski - powiedział.

Eksperci Forum odnieśli się także do zmian w przepisach o komornikach sądowych i egzekucji. Dotychczas ponad 50 proc. rynku egzekucji obsługiwało 40-50 dużych kancelarii komorniczych. W środowisku określano je, jako tzw. "hurtownie". Nowe przepisy wprowadzają rejonizację i ograniczenia w liczbie spraw prowadzonych przez jedną kancelarię.

Zdaniem Michała Kwiecińskiego, zmiany w prawie komorniczym, to przykład interwencjonizmu państwowego. - Konkurencja działająca na tym rynku spowodowała, że małe kancelarie przestały świadczyć swoje usługi. Nowelizacja przepisów uderza bezpośrednio w duże kancelarie. Teraz klient, który będzie zlecał np. 200 spraw do egzekucji zamiast zatrudnić jedną kancelarię do obsługi będzie musiał współpracować z kilkudziesięcioma agencjami. Państwo zadecydowało za klienta, komu ma płacić za usługi egzekucyjne. Efekt będzie taki, że koszty egzekucji wzrosną i to drastycznie - powiedział Kwieciński.

Zdaniem Bartosza Wyżykowskiego, w pewnym sensie nowelizacja przepisów o komornikach została wywołana słabą skutecznością tzw. hurtowni. - Trzeba jednak uwzględnić to, że 'hurtownie' pracowały na naprawdę trudnych wierzytelnościach, których nie chciały brać małe agencje - podkreślał.

W odczuciu Macieja Samcika, proponowane zmiany spowodują, że komornicy będą bardziej przyglądać się każdej sprawie. - Duże kancelarie traktowały pojedynczą sprawę jak część wielkiej masy. Tymczasem w każdej sprawie komorniczej jest czyjś los ludzki. Nowe przepisy może skłonią agencje komornicze do przyjrzenia się bliżej człowiekowi, który ma problem ze spłatą zobowiązań - mówił.

Marcin Ledworowski podkreślił, że ingerencja w przepisy komornicze, to powrót do myślenia rodem z PRL. - Dawniej komornik był urzędnikiem. Po sprywatyzowaniu stał się biznesmenem. Kiedy rynek wierzytelności zadziałał, to państwo postanowiło, że jednak musi kontrolować ten rynek. Tymczasem wystarczyłoby wprowadzić ranking pozytywnych komorników. Komorników, którzy nie tylko są skuteczni, ale wykazują się altruizmem i współpracują z dłużnikiem - argumentował.

Czytaj więcej w Money.pl
Przybywa fałszywych tytułów egzekucyjnych - Szybka reakcja osób zainteresowanych może pomóc w zweryfikowaniu tytułu wykonawczego - powiedziała rzeczniczka KRK Monika Janus.
Upadłość konsumencka. Łagodniejsze prawo Sprawdź, co się zmienia.
Tagi: upadłość konsumencka, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz