Ustawa o wiatrakach. Sąd Najwyższy: może być niekonstytucyjna

Zdaniem Sądu Najwyższego w projekcie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych potrzebne są zmiany. W przeciwnym razie ustawa może być uznana za niekonstytucyjną. Posłowie oceną Sądu się jednak nie przejęli. Portal WysokieNapiecie.pl zwraca uwagę, że właściwie żadna z uwag merytorycznych nie została uwzględniona.

Obraz
Źródło zdjęć: © Bartosz Wawryszuk

Zdaniem Sądu Najwyższego w projekcie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych potrzebne są zmiany. W przeciwnym razie ustawa może być uznana za niekonstytucyjną. Posłowie oceną sądu się jednak nie przejęli. Portal WysokieNapiecie.pl zwraca uwagę, że właściwie żadna z uwag merytorycznych nie została uwzględniona.

W opinii skierowanej do Sejmu Sąd Najwyższy podkreślił, że lokalizacja farm wiatrowych w pobliżu budynków mieszkalnych jest problemem wymagającym rozstrzygnięcia ustawowego. Sąd zgadza się z większością rozwiązań ustawy jednak zwraca uwagę na kilka bardzo ważnych problemów – podkreślanych już także w analizach Obserwatora Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl.

Przypomnijmy, że zgodnie z projektem ustawy farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości. W praktyce dla nowych turbin oznacza to ok. 1,5-2 km od domów. Właściciele wiatraków będą musieli ponadto uzyskiwać co dwa lata nowe pozwolenie na eksploatację, a za jego brak grozić będzie do dwóch lat więzienia. Maksymalne koszty przeglądu technicznego w celu uzyskania takiej zgody to – bagatela – 1% wartości całej inwestycji. W praktyce chodzi nawet o kilka milionów złotych dla pojedynczej farmy wiatrowej.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że kara do dwóch lat więzienia włącznie za eksploatację elektrowni wiatrowej bez pozwolenia jest nieadekwatna w stosunku do społecznych skutków czynu.

Sugeruje posłom także, że wprowadzenie sztywnej odległości niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem. W jego ocenie lepszym mogłyby być jasne kryteria – uwzględniające m.in. lokalną zabudowę oraz wykorzystywaną technologię wiatraka – w oparciu o które wyznaczana byłaby minimalna odległość.

Sąd zwrócił ponadto uwagę na fakt, że w przypadku przedłużającego się postępowania administracyjnego ws. wydania ponownego pozwolenia na eksploatację (będzie tracić ważność co dwa lata), inwestor będzie musiał zamknąć elektrownię wiatrową nie ze swojej winy, choćby była w pełni sprawna. W ocenie SN lepsze byłoby wydawanie pozwolenia na czas nieokreślony, połączonego z obowiązkiem dokonywania przeglądów okresowych i prawem do wstrzymania pracy turbiny w przypadku zastrzeżeń UDT.

Sąd skrytykował także posłów za brak oceny skutków regulacji projektu. – Należy zwrócić uwagę na pozytywne zjawiska wynikające zarówno z możliwości pozyskiwania energii elektrycznej przy pomocy elektrowni wiatrowych, jak również z korzyści gospodarczych, w tym dotyczących rynku pracy. W związku z powyższym, ocena skutków ustawy powinna uwzględniać jej wpływu na rzeczywistą możliwość lokalizowania w Polsce elektrowni wiatrowych. Zwiększenie wymagań stawianych inwestorom będzie wywoływać – obok skutków pozytywnych – również konsekwencje negatywne, które należy wziąć pod uwagę, a których w uzasadnieniu projektu nie omówiono – czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

Bardzo krytycznie ocenił także niezwykle szybkie wejście w życie tak istotnej zmiany prawa. – Biorąc pod uwagę stosunkowo krótki, bo zaledwie 14-dniowy termin vacatio legis, powyższe rozwiązania budzą daleko idące zastrzeżenia z punktu widzenia konstytucyjnych zasad zaufania do państwa i ochrony interesów w toku – ocenił Sąd Najwyższy.

Posłowie żadną z tych sugestii się jednak nie przejęli. Podczas posiedzenia podkomisji jej przewodnicząca – Anna Paluch z PiS oceniła, że w swojej karierze poselskiej widziała już ustawy przyjmowane z jeszcze krótszym vacatio legis, stąd 14-dniowy termin jest wystarczający.

Posłowie zdecydowali się także utrzymać karę więzienia, chociaż – jak wyjaśniali przedstawiciele UDT i resortu budownictwa – według ich wiedzy sądy nigdy nikogo na nią nie skazały w przypadku pogwałcenia przepisów o dozorze technicznym – tłumacząc swoje wyroki nieadekwatnością kary. Posłowie tłumaczyli jednak, że kara więzienia będzie skuteczniej odstraszać od kary grzywny, choćby bardzo wysokiej.

Wybrane dla Ciebie
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Jest decyzja Iranu ws. statków handlowych w cieśninie Ormuz
Jest decyzja Iranu ws. statków handlowych w cieśninie Ormuz
"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
Tusk o Zondacrypto. Nawet 30 tysięcy osób poszkodowanych
Tusk o Zondacrypto. Nawet 30 tysięcy osób poszkodowanych
Weto blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Domański mówi o skutkach dla klientów
Weto blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Domański mówi o skutkach dla klientów
Władza mówi o przełomie. Koreański tankowiec ominął cieśninę Ormuz
Władza mówi o przełomie. Koreański tankowiec ominął cieśninę Ormuz
Sejm zdecydował ws. pożyczek z ARP dla JSW i Grupy Azoty. Nietypowa zgodność
Sejm zdecydował ws. pożyczek z ARP dla JSW i Grupy Azoty. Nietypowa zgodność