Komisja Europejska nie spieszy się z wnioskiem o kary za wycinkę puszczy. Chcą jeszcze przyjrzeć się sprawie
Komisja nie wysłała jeszcze wniosku do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie na Polskę kary za kontynuowanie wycinki Puszczy Białowieskiej. Bruksela wstrzymuje się z taką decyzją, mimo że wcześniej zapowiadała, że wyda ją przed świętami. Teraz jednak chce jeszcze przyjrzeć się sprawie.
Bruksela ma zamiar wysłać do Warszawy prośbę o dodatkowe wyjaśnienia - dowiedziało się nieoficjalnie RMF FM. Jak powiedział stacji jeden z unijnych urzędników, do Komisji dochodzą głosy o wycofaniu z puszczy ciężkiego sprzętu i zatrzymaniu wycinki. Dlatego potrzebuje czasu, by te informacje zweryfikować i wstrzymuje się z wnioskiem do Trybunału.
Powodem wpuszczenia na teren puszczy harwesterów i masowej wycinki drzew była - według Ministerstwa Środowiska - chęć zwalczenia korników. Według resortu zagrażają one drzewostanowi. Według wielu ekologów i ekspertów takie działania są niepotrzebne, bo przez wieku puszcza broniła się sama.
Unia wielokrotnie wzywała Polskę do wstrzymania wycinki. 20 listopada Trybunał Sprawiedliwości UE wydał postanowienie, zgodnie z którym nasz kraj będzie musiał płacić po 100 tys. euro za każdy kolejny dzień wycinki. Trybunał zakazał dalszych prac w puszczy do ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii, czy są one rzeczywiście potrzebne. Ma ono zapaść w marcu przyszłego roku.
Zobacz też: Co mieszkańcy sądzą o wycince Puszczy Białowieskiej?
Równolegle z decyzją Trybunału, dyrektor Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski przyznawał, że harwestery prawdopodobnie zakończą prace w puszczy. Jak stwierdził, maszyny te wykonały swoje zadanie i reszta prac będzie już dokończona ręcznie.