Notowania

gus
23-05-2018 (10:01)

Zakaz handlu odbił się na naszych zakupach. Najgorszy miesiąc od października 2016

W drugim miesiącu zakazu tylko jedna niedziela była handlowa. Najnowsze dane GUS pokazują, że wpłynęło to mocno na nasze zakupy. Zwiększone wydatki w piątek i sobotę nie nadrabiają strat sklepów. Szczególnie sieci marketów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(MARIUSZ GRZELAK/REPORTER)
Kwiecień nie był dobry dla sieci marketów

Przedstawione przez GUS wyniki kwietniowej sprzedaży detalicznej wskazują, że zakaz handlu w aż cztery niedziele miesiąca zmniejszył ostro skalę naszych zakupów. Sprzedaż detaliczna wzrosła o zaledwie 4,6 proc. w porównaniu z ub. rokiem. To najgorszy wynik od października 2016 r. W porównaniu z marcem nasze zakupy zmalały o 5,3 proc.

Kwiecień jest dużo gorszy od prognoz ekonomistów, którzy myśleli, że wzrost wyniesie 8,1 proc. rdr. Do tego następuje po bardzo dobrym marcu, kiedy sprzedaż rosła o 9,2 proc. rdr. W tym roku to pierwszy raz, kiedy analitycy uważali, że będzie lepiej niż wyszło w danych.

Zobacz też: Będą zmiany w zakazie handlu. Jasne stanowisko ministerstwa

To może być zły prognostyk dla wzrostu gospodarczego. Dotąd to konsumpcja decydowała o przyśpieszeniu. Napędzana była przez rosnące zarobki, spadek bezrobocia i programy socjalne państwa.

Najnowsze dane o sprzedaży kontrastują z informacjami z przemysłu, który zaliczył w kwietniu silne przyśpieszenie do 9,3 proc. wzrostu rdr. W marcu było odwrotnie, tj. handel radził sobie bardzo dobrze, a przemysł słabo.

Duży ruch na stacjach paliw. Markety ofiarą zakazu

Najmocniej w skali roku wzrósł wpływ gotówki na stacjach paliw (+13,8 proc. rdr w cenach bieżących) - to konsekwencja wzrostu cen oleju napędowego i benzyny, ale i wzrostu zakupów. W cenach stałych, czyli bez uwzględnienia zmian cen sprzedaż wzrosła o 10,2 proc.

Prawdopodobnie wielu Polaków chciało zdążyć przed podwyżkami i tankowało cały bak. Ale dodatkowym czynnikiem podwyższającym obroty był zakaz handlu w niedziele - stacji paliw on przecież nie dotyczył.

Spadła natomiast sprzedaż w sklepach niewyspecjalizowanych, czyli w dużych sieciach marketów (-2,7 proc.). Oznacza to, że one są jedną z większych ofiar zakazu handlu.

Mocno rosła sprzedaż w sklepach odzieżowych i obuwniczych (m.in. LPP i CCC) - o aż 13,7 proc. rdr. Jeszcze lepiej ta branża wygląda przy uwzględnieniu zmian cen - w cenach stałych przychody wzrosły o 18 proc. Porównanie wzrostu w cenach bieżących i stałych wskazuje, że ceny spadały.

Więcej też kupowaliśmy samochodów, sprzętu agd i rtv. Spadała sprzedaż w sklepach z żywnością (mięsne, piekarnie, warzywniaki) o 7,2 proc. - a w cenach stałych o aż 11,4 proc.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gus, sprzedaż detaliczna, giełda, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-05-2018

DDProponuję kacperkowi jeszcze zamknąć sobotę, ponieważ pracowników okradliście już tak, że przez 5 dni mają problem z zakupami. Pięćsetki poradzą sobie … Czytaj całość

23-05-2018

KoloNa zakazie handlu tracą pracownicy ich pensje spadły o 600-700 zł miesięcznie....Masakra!!!

23-05-2018

alpcNie kupujcie na stacjach paliw, wtedy im kasy będzie jeszcze więcej brakło! Domagamy się zakazu sprzedaży alkoholi na stacjach paliw!

Rozwiń komentarze (444)

Wybrane dla Ciebie