Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zakupy online: jak to robią Polacy?

Zakupy online: jak to robią Polacy?

W 2016 roku już 55% Polaków wybierało elektroniczne kanały sprzedaży. Nie ma się czemu dziwić. I liczba sklepów online wzrasta z roku na rok, i dostępność do ich usług jest większa. A jakie zwyczaje towarzyszą nam, gdy kupujemy online? Czemu i co kupujemy przez Internet? Jak będą wyglądały zakupy online w przyszłości?

Online można dzisiaj kupić niemal wszystko – od produktów spożywczych, przez kosmetyki, multimedia, aż po meble, akcesoria budowlane, czy dzieła sztuki. Do wyboru, do koloru. I choć jeszcze kilka lat temu do zakupów za pośrednictwem Internetu podchodziliśmy z dystansem, obawiając się np. niezgodności towarów z opisem czy tego, że w ogóle do nas dotrą, o tyle dziś oswoiliśmy się już z myślą o zamawianiu online. Robimy to częściej, chętniej i poszerzając zakres produktów, które zamawiamy bez wychodzenia z domu.

Jakość obsługi to klucz

Jeden z najważniejszych wniosków, jaki płynie z obserwacji zwyczajów zakupowych Polaków jest taki, że kupujemy dziś bardziej świadomie. Co to oznacza? M.in. to, że oczekujemy sprawnej, niemal „bezobsługowej” procedury zakupu – także w sytuacji, gdy po drodze dojdzie do jakichkolwiek problemów.

Co to oznacza? Badania przeprowadzone przez PwC, dotyczące zachowań konsumenckich Polaków online w 2016 roku pokazują, że wyznacznikiem jakości obsługi jest dla nas szybkość reakcji na kontakt ze strony sklepu (aż 72% oczekuje odpowiedzi w ciągu 1 dnia od złożenia zapytania, a 40% uznaje, że powinna ona nastąpić w ciągu godziny lub nawet szybciej), a złe doświadczenia powodują, że nie wracamy do tego samego sprzedawcy (62%) i jesteśmy skłonni napisać negatywną ocenę na temat nieodpowiedniej obsługi (29%). Siła rekomendacji w Sieci jest zaś wszystkim – tak na portalach aukcyjnych, jak i w sklepach internetowych.

Cena nadal ważna

Choć, jak pokazują badania, mamy coraz większe oczekiwania, gdy chodzi o jakość i sprawność obsługi, nadal bierzemy pod uwagę cenę produktów i szukamy sposobów na jej obniżenie. Jak? Z pomocą przychodzą choćby porównywarki cen, które pozwalają w kilka chwil wyłowić najlepszą promocję. Ale to nie koniec. Coraz popularniejsze stają się serwisy takie jak np. AleRabat.com, na których znaleźć można dodatkowe kupony rabatowe, dzięki którym cena produktów zakupionych online obniża się jeszcze nawet o kilkadziesiąt procent. A że kupony są dostępne za darmo, a my lubimy kupować w wersji inteligentnej, czyli „smart” (także przez smartfony), nie sposób dziwić się, że i sklepy je udostępniają, i klienci chętnie je wykorzystują.

Żadnych granic

Kupujemy już nie tylko w polskich sklepach internetowych. Swoboda wymiany handlowej na ternie Unii Europejskiej zaciera granice, a my nie boimy się kupować też na platformach online z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii. Ale to nie koniec. W ostatnich miesiącach prawdziwym fenomenem są zakupy prosto z Chin – często absurdalnie tanie, gdy porównamy ceny produktów u źródła z tymi polskimi. W tym ostatnim przypadku trzeba się jednak liczyć ze sporymi udogodnieniami – przede wszystkim z dłuższym oczekiwaniem na towar. To okres liczący minimum kilka tygodni, a czasem nawet kilka miesięcy. Zdarza się też, że paczki przychodzą uszkodzone, lub zawierają nie to, co zamawialiśmy. Ze zwrotem zaś trudniej niż gdy zakupów dokona się na terenie własnego kraju czy UE.

Koniec tradycyjnych sklepów?

Bynajmniej! Choć popularność zakupów w sieci wzrasta, a my coraz chętniej do zawierania transakcji wykorzystujemy również urządzenia mobilne, sklepy stacjonarne są równie potrzebne. Dla wielu z nas bowiem tradycyjne zakupy to po prostu dobra rozrywka, a przy okazji szansa na dokładne obejrzenie produktów przed ich nabyciem. Dlatego trendem, z którego korzystają przede wszystkim duże sieci jest tzw. omnichanneling, czyli działania, których celem jest integracja tradycyjnych oraz internetowych kanałów sprzedaży – tak, by klient mógł pomiędzy nimi płynnie przechodzić i kupować tak, jak mu akurat w danej chwili najwygodniej.

Rynek e-commerce rozwija się dynamicznie, a świat konsumpcji ma się dobrze. Można przypuszczać, że w przyszłości zakupy będą jeszcze bardziej komfortowe, a oferty – w pełni spersonalizowane. Czy to dobrze czy źle? Każdy może ocenić samodzielnie.

Artykuł sponsorowany

Czytaj także
Polecane galerie