Wjazd na Hel utrudniony. Rybacy protestują, zablokowali drogi dojazdowe

Armatorzy Rybołówstwa Rekreacyjnego wyszli na ulice. W efekcie turyści jadący w stronę Półwyspu Helskiego muszą liczyć się z problemami z dojazdem. Protest trwał przez kilka godzin, a zakończył się tuż przed godziną 14.

Rybacy protestująna drodze na HelRybacy protestują, blokując drogi dojazdowe na Hel
Źródło zdjęć: © East News

Aktualizacja 14.22: Protest Amatorów Rybołówstwa Rekreacyjnego się zakończył około godz. 13.45, co potwierdziliśmy w biurze Oficera Prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Pucku. Zakończenie odbyło się bez żadnych komplikacji, a demonstranci rozeszli się w swoje strony.

Na drodze z Władysławowa w kierunku Półwyspu Helskiego w sobotę o 9:00 rozpoczął się protest Armatorów Rybołówstwa Rekreacyjnego.

- Nasz protest ma charakter pokojowy i z zachowaniem wszystkich obowiązujących przepisów. W proteście będzie brało łącznie udział około 70 osób - poinformował media Sztab Kryzysowy Armatorów Rybołówstwa Rekreacyjnego.

W rozmowie z PAP oficer prasowy policji w Pucku st. post. Monika Mularska zwraca uwagę, że ze względu na lokalizację protestu, nie można wyznaczyć objazdu. Obecnie na przejściu dla pieszych protestuje około 25-30 osób.

- Co paręnaście minut protestujący w porozumieniu z policją będą przepuszczać auta jadące na półwysep - dodaje.

Wakacje za granicą tańsze niż w Polsce. "Państwo nie powinno ingerować w poziom cen"

Protest ma potrwać do godziny 14:00. Czemu armatorzy rybołówstwa wyszli na ulicę? Sztab Kryzysowy zaznacza, że rybacy są w tragicznej sytuacji. Wspomina o niezrealizowanym porozumieniu, które podpisali z ówczesnym ministrem Markiem Gróbarczykiem.

- We wszystkich polskich portach stoją statki, które już nie wrócą do zawodu. Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku zabierają nam nasze jedyne łowiska, a zakaz połowu dorsza będzie przedłużony. Armatorzy podjęli decyzję o blokowaniu miejscowości nadmorskich od strony lądu, niech ta drastyczna forma zwróci uwagę rządu - dodaje.

Chodzi o porozumienie, które Ministerstwo Gospodarki Morskiej podpisało 16 stycznia 2020 roku z armatorami rybołówstwa. Dokument zakładał wsparcie dla branży po wprowadzeniu unijnego zakazu połowa dorsza na wodach Bałtyku.

Natomiast w maju ministerstwo poinformowało, że wsparcia jednak ne będzie. Decyzja była spowodowana dodatkowymi kosztami, jakie pojawiły się w związku z pandemią koronawirusa.

Rybacy mają jednak obiecane 20 mln zł wsparcia. To około 200 tys. zł na głowę. Kiedy dostaną całą kwotę? Ministerstwo nie zdradziło daty.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zwolnienia wystawiane wstecz. "Nieodwracalne straty" w firmach
Zwolnienia wystawiane wstecz. "Nieodwracalne straty" w firmach
A4 z dodatkowymi pasami. Jest podpis ministra
A4 z dodatkowymi pasami. Jest podpis ministra
Decyzja ws. kluczowego dla Europy gazociągu. Pozwoli na przesył z Polski na Litwę, Słowację i Ukrainę
Decyzja ws. kluczowego dla Europy gazociągu. Pozwoli na przesył z Polski na Litwę, Słowację i Ukrainę
Niemcy strofują Francję: nie wydaje wystarczająco na obronność
Niemcy strofują Francję: nie wydaje wystarczająco na obronność
Wielkie problemy sieci najbogatszego Polaka. Zapadła decyzja
Wielkie problemy sieci najbogatszego Polaka. Zapadła decyzja
Polska w czołówce. Za medale płacimy więcej niż Niemcy
Polska w czołówce. Za medale płacimy więcej niż Niemcy
Kontrole na granicy. Niemcy zdecydowali
Kontrole na granicy. Niemcy zdecydowali
Czy prezydent może zablokować gigapożyczkę dla Polski? Jest odpowiedź z rządu
Czy prezydent może zablokować gigapożyczkę dla Polski? Jest odpowiedź z rządu
Iran dąży do zawarcia umowy z USA. Na stole złoża ropy naftowej i gazu
Iran dąży do zawarcia umowy z USA. Na stole złoża ropy naftowej i gazu
Ceny gazu w Europie spadają. Najniższy poziom od 5 tygodni
Ceny gazu w Europie spadają. Najniższy poziom od 5 tygodni
"Wystarczy jeden wstrząs". Muszą wybierać, które rachunki zapłacić
"Wystarczy jeden wstrząs". Muszą wybierać, które rachunki zapłacić
Wróci boom na mieszkania? Oto co deweloperzy zrobią z cenami
Wróci boom na mieszkania? Oto co deweloperzy zrobią z cenami