Wodociągi mają problem. Są nowym celem cyberataków
Poziom zabezpieczeń sieci wodociągowych przed atakami jest bardzo niski, co grozi katastrofą ekologiczną i przerwami w dostawie wody - informuje poniedziałkowy "Puls Biznesu".
W Polsce coraz częściej dochodzi do fizycznych oraz cybernetycznych ataków na infrastrukturę krytyczną.
Cyber ataki na wodociągi
W bardzo trudnej sytuacji są firmy wodno-kanalizacyjne, w których zdarzają się zarówno incydenty fizyczne, jak też cybernetyczne. Resort cyfryzacji poinformował "PB", że w 2025 r. Krajowy Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego, prowadzony przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy z siedzibą w Warszawie, obsłużył 94 incydenty cyberbezpieczeństwa w branży wodociągowej, podczas gdy w 2024 było ich 59.
Dezinformacja po dywersji. Kowalski o działaniach Gawkowskiego: Dymisja
W ubiegłym roku np. dwóch cudzoziemców przeskoczyło ogrodzenie Zakładu Uzdatniania Wody Bielany, zaopatrującego w wodę mieszkańców Krakowa. Monitoring wykazał, że przez pewien czas przebywali na jego terenie i wykonywali zdjęcia. Intruzów zatrzymała ochrona i przekazała policji.
Jednym z groźnych zdarzeń było przejęcie panelu sterowania w oczyszczalni ścieków Chodaczów, a nagranie tego incydentu opublikowała prorosyjska grupa hakerska. Podczas ataku zostały zmienione parametry technologiczne instalacji, np. poziom ścieków w reaktorach. Na szczęście pracownicy szybko przywrócili standardowe ustawienia.
Do manipulowania parametrami stacji uzdatniania wody dochodziło także w Małdytach, Sierakowie i Tolmicku.
- W wielu zakładach wodno-kanalizacyjnych teoretycznie obowiązują procedury dotyczące bezpieczeństwa, ale w praktyce główną osobą, która ma je zapewnić, jest pracownik portierni. W niektórych firmach były kamery zainstalowane w latach 90. XX wieku, a jakość obrazu z nich była bardzo słaba. Część kamer była źle umiejscowiona, więc nagrania nie pozwalały na identyfikację osób. Gdyby na teren zakładu wszedł ktoś nieuprawniony, policja czy prokuratura nie miałaby z tych nagrań żadnego pożytku - mówi Bartosz Pastuszka prezes firmy NaviRisk.
Są pieniądze na zabezpieczenie wodociągów
Jak czytamy w "PB" - pozytywnie natomiast oceniane jest rozproszenie ujęć wody w wielu zakładach, bo w razie skażenia jednego można korzystać z innych.
Problemy firm wodno-kanalizacyjnych z niskim stanem zabezpieczeń sieci ma rozwiązać wdrażany przez rząd projekt "Cyberbezpieczne wodociągi" realizowany w ramach KPO. Początkowa pula na inwestycje firm przekraczała nieco 300 mln zł, ale ostatecznie rząd zwiększył ją do 625 mln zł, przyznając finansowanie na 688 projektów. Beneficjenci złożyli projekty warte w sumie 724 mln zł — na 71 wniosków pozytywnie ocenionych w konkursie nie wystarczyło pieniędzy - podaje "PB".
Źródło: PAP, Puls Biznesu