Wraca temat podatku cyfrowego. Mentzen: sprawiedliwe, ale zapłacą klienci
Podatek cyfrowy jest sprawiedliwy, ale zapłacą go klienci – ostrzega w rozmowie z Radiem Zet Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji zwraca uwagę, że danina nałożona na amerykańskie platformy może zostać przerzucona na użytkowników, a spór z USA pokazuje polityczną słabość Polski.
Polityk Konfederacji, odnosząc się do pomysłu opodatkowania amerykańskich gigantów technologicznych, wskazuje na dwa sprzeczne skutki takiego rozwiązania: z jednej strony elementarną sprawiedliwość podatkową, z drugiej – realne koszty dla konsumentów.
Mentzen podkreśla, że sens podatku cyfrowego jest oczywisty, jeśli spojrzeć na konkurencję na rynku. Jego zdaniem wszystkie firmy działające w Polsce powinny płacić podatki na porównywalnych zasadach. Jednocześnie zaznacza jednak, że danina nie obciąży big techów wprost, lecz finalnie trafi do klientów.
– Z jednej strony byłoby uczciwe, gdyby wszystkie firmy rywalizujące na jakimś rynku płaciły podatki, więc to argument "za", a z drugiej strony miejmy świadomość, że to podatek przerzucany na klientów – stwierdził w rozmowie z Radiem Zet Mentzen.
Polak robił biznes z FBI. "Nie miała tego żadna firma"
Podatek i polityka "na kolanach"
W swojej wypowiedzi polityk Konfederacji odniósł się także do relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Jego zdaniem temat podatku cyfrowego pokazuje, jak silny jest wpływ USA na decyzje polityczne w Warszawie.
– Amerykanie chcieliby, żeby rządzili w Polsce politycy, którzy względem USA prowadzą politykę na kolanach. PiS straciło władzę i dalej nie było w stanie wstać z kolan – ocenił Mentzen.
W ostrzejszym tonie wypowiedział się Przemysław Wipler. Polityk Konfederacji na platformie X zwrócił uwagę, że globalne platformy "zarabiają w Polsce miliardy, nie płacą podatków", a brak skutecznych regulacji jest – jego zdaniem – efektem presji ze strony USA. W rozmowie z money.pl Wipler podkreślił, że jest zwolennikiem podatku przychodowego od przychodów generowanych w Polsce i nazwał "skandalem" różnice w obciążeniach podatkowych między polskimi mediami a zagranicznymi gigantami.
3 proc. od przychodu, a nie od zysku
Nad podatkiem cyfrowym od miesięcy pracuje Ministerstwo Cyfryzacji. Resort argumentuje, że globalne firmy technologiczne, mimo wysokich przychodów w Polsce, płacą tu niewielkie podatki lub nie płacą ich wcale. Odpowiedzią ma być nowa danina, naliczana nie od zysku, lecz od przychodu.
Z projektu wynika, że podatek obejmie podmioty lub grupy kapitałowe spełniające jednocześnie dwa warunki: globalne przychody przekraczające 1 mld euro oraz przychody uzyskane w Polsce powyżej 25 mln zł w poprzednim okresie rozliczeniowym. Stawka podatku ma wynieść 3 proc. i będzie stosowana niezależnie od siedziby czy rezydencji podatkowej firmy.
Podstawą opodatkowania mają być przychody z usług świadczonych na terytorium Polski. To oznacza, że danina obejmie m.in. działalność reklamową i usługi cyfrowe największych platform internetowych.
Debata o podatku cyfrowym wyraźnie przyspieszyła po napięciach dyplomatycznych wokół wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i reakcji ambasadora USA Toma Rose'a.
Źródło: money.pl, Radio Zet