Wróciły ceny sprzed wojny. Oto co się dzieje na rynku ropy

Ceny ropy wymazały niemal cały wzrost wywołany wojną na Bliskim Wschodzie. Po wznowieniu ruchu tankowców przez cieśninę Ormuz inwestorzy zaczęli zakładać poprawę globalnych dostaw surowca. Analitycy Citi uważają, że w kolejnych miesiącach ropa może być jeszcze tańsza - opisuje CNBC.

Przełom na rynku ropy.Przełom na rynku ropy.
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com | ZipZapic.com
Magda Żugier

Notowania ropy naftowej wróciły do poziomów sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. W czwartek amerykańska ropa WTI z dostawą w sierpniu potaniała o 1,66 proc., do ok. 69 dol. za baryłkę, natomiast ropa Brent straciła 1,79 proc. i kosztowała poniżej 73 dol. za baryłkę - opisuje CNBC.

Jak wynika z danych firmy monitorującej handel Kpler, od czasu porozumienia między Stanami Zjednoczonymi i Iranem przez strategiczny szlak przepłynęło już ponad 20 tankowców przewożących około 35 mln baryłek ropy. Większość jednostek przez ponad trzy miesiące pozostawała uwięziona w Zatoce Perskiej po ograniczeniu żeglugi przez Teheran na początku konfliktu.

Transportowany surowiec ma trafić głównie na rynki azjatyckie na początku sierpnia. Powrót dostaw został odebrany przez inwestorów jako sygnał, że globalna podaż ropy zaczyna się stabilizować, co przełożyło się na wyraźny spadek cen.

Bessa bez paniki? Filozof przypomina o priorytetach

Ceny ropy będą dalej spadać?

Zdaniem analityków Citi najbardziej napięty okres dla rynku ropy może być już za nami. Bank ocenia, że obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest dalsza deeskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, a wraz z normalizacją transportu przez cieśninę Ormuz ceny ropy Brent mogą w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy spaść do przedziału 60-65 dol. za baryłkę.

Eksperci zwracają również uwagę, że ewentualne sezonowe wzrosty cen w okresie letnim mogą mieć jedynie przejściowy charakter. W ich ocenie rynek będzie stopniowo dyskontował odbudowę dostaw i poprawę sytuacji logistycznej.

Jednocześnie ryzyko nie zniknęło całkowicie. W czwartek irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że bezpieczna żegluga przez cieśninę Ormuz będzie możliwa wyłącznie wyznaczonymi przez Teheran trasami. Zapowiedziano również działania wobec statków, które nie będą stosować się do obowiązujących instrukcji.

Oznacza to, że choć inwestorzy coraz śmielej zakładają stabilizację rynku, sytuacja w jednym z najważniejszych punktów światowego transportu ropy nadal pozostaje podatna na rozwój wydarzeń politycznych i militarnych.

Źródło: CNBC

Wybrane dla Ciebie