Zakopianka ekspresowa na ukończeniu. Budowlańcy poradzili sobie wreszcie z trudnym terenem

Kierowcy muszą jeszcze trochę poczekać na nowa jakość z dotarciem do Zakopanego, ale widać już "światełko w tunelu". Koniec prac znacząco przybliżył się wraz z rozwiązaniem problemów z osuwającym się gruntem przy jednym z wiaduktów trasy.

sdfKłopoty budowlańcom na tym odcinku sprawił grunt, który osuwał się w w sąsiedztwie wiaduktu.
Źródło zdjęć: © GDDKiA | GDDKiA Kraków

Jak informuje GDDKiA ciągle jeszcze trwają prace na odcinku S7 z Lubnia do Skomielnej Białej. Kierowcy najpierw będą mogli jeździć ekspresowym odcinkiem zakopianki między Lubniem a Naprawą. Wszystkie prace powinny jednak zakończyć się w październiku. W listopadzie droga zostanie oficjalnie oddana do użytku.

Kłopoty budowlańcom na tym odcinku sprawił grunt, który osuwał się w w sąsiedztwie wiaduktu. Inne prace ziemne wciąż jeszcze trwają. Wprawdzie budowniczowie wykuli już oba tunele o długości niecałych 2 km, nadal do ułożenia są jeszcze płyty pod jezdnią.

"Zejdziemy poniżej 10 proc.". Senator PO Bogdan Zdrojewski bije na alarm

Jak informuje z kolei serwis moto.pl, tunel to jednak nie wszystko. Nawet jeśli drogowcy się już z nim uporają, trzeba będzie jeszcze dodać fragmenty drogi przy wylotach z tuneli.

Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zachowuje jednak optymizm. Według ostatniego raportu prace są zaawansowane w 62 procentach. Zakończenie budowy planowane jest na przełom roku.

tey
(GDDKiA)

Przypomnijmy, że roboty na ekspresowym fragmencie Zakopianki, czyli po prostu trasie S7, trwają już od 2017 r. Udało się już w tym czasie przebudować 15 km między Lubniem a Rabką. W 2018 r. kierowcom oddano do ruchu odcinek pomiędzy Skomielną Białą a Rabką.

Wybrane dla Ciebie